Saša Varłamaŭ: Mnie było ahidna ad usiaho i ŭsich — hutarka
Alaksandr Varłamaŭ — viadomy biełaruski madeljer, jaki byŭ abvinavačvany ŭ šerahu surjoznych złačynstvaŭ. 147 tamoŭ kryminalnaj spravy, 26 miesiacaŭ za kratami. Ciapier madeljer znachodzicca na padpiscy ab niavyjeździe ź Minska, pazbaŭleny mahčymaści zajmacca svajoj pracaj. My sustrelisia z Varłamavym i pahutaryli pra jaho žyćcio i fiłasofiju.
«Naša Niva»: Apošni raz ja bačyła Vas na biełaruskich tydniach mody. Vy vyhladali vielmi sumnym i niaščasnym. Davali intervju absalutna biez žadańnia.
Alaksandr Varłamaŭ: Ja aścierahajusia ludziej, ja pustelnik, jaki žyvie ŭ svajoj piačory.
«NN»: Vy sacyjafob?
AV: Možna skazać i tak. Luboje źjaŭleńnie na publicy patrabuje adyhryvańnia roli, jakoj ad ciabie čakajuć. Paśla hetaj roli treba doŭha viartacca da siabie praz pošuki harmonii i bałansu.
«NN»: Jakim čynam Vy znachodzicie svoj bałans?
AV: Heta ŭzajemaadnosiny z Boham. Kali vielmi ciažka i ja razumieju, što ŭłasnymi siłami ničoha źmianić nie mahu i ŭsie sproby biezvynikovyja, ty prosta prosiš Boha. I jak tolki pačynaješ prasić, Jon tabie dapamahaje.
«NN»: U Vas 2-ja hrupa invalidnaści, vy majecie prablemy z chrybtom. Heta daloka nie ŭsio?
AV: Prablemy amal z usim. Majo cieła samaźniščałasia. Zaraz ja prybiahaju da pracedury kryasaŭny, kali ciabie zamarožvajuć da tempieratury minusy 130 hradusaŭ na 3 chviliny. Heta daje mocnaje ŭzvarušańnie, arhanizm pačynaje abnaŭlacca, heta jak pierazahruzka. Dziakujučy hetamu ja žyvu. I, kaniečnie, štodnia ja pju abiazbolvajučyja.
«NN»: U adnym ź intervju ja pračytała, što Vy nie lubicie raskazvać pra svajo dziacinstva, svaju siamju. Čamu?
AV: Dy nikomu heta nie było patrebna, vy pieršaja, chto hetym zacikaviŭsia.
«NN»: Tady raskažycie pra svaje karani.
AV: Ja naradziŭsia ŭ Minsku. Maja matula z Adesy.
Jaje baćkam byŭ hrek, dvaranin. Jon mieŭ majontak la Varvaraŭcy i dom na Prymorskim bulvary. Jon byŭ prahresiŭnym dvaraninam, jaki ažaniŭsia sa svajoj pryhonnaj, što stała vialikim skandałam u ich kołach.
Dzieci vychoŭvalisia dobra, hrali na niekalkich muzyčnych instrumientach, viedali niekalki zamiežnych movaŭ. U hetaj siamji i vyrasła maja matula. Jaje baćka byŭ nastolki prahresiŭnym, što vyrašyŭ stać hałoŭnym miechanikam parachoda. Ale adnojčy adbyłasia biada, jon trapiŭ u parachodnuju mašynu, u jakoj jamu adrezała nohi vyšej za kalena. Takim čynam jon staŭ pierasoŭvacca na došcy z kołami. Jon zapiŭ i prapiŭ usio. Paśla — vajna, jakaja adabrała apošniaje. Siamja była vymušana šukać prytułak pa bahatych siemjach.
A z boku baćki byli miaščanie, jakim była padaravana ziamla dla apracoŭki ŭ Minsku. Muž babuli byŭ ciełaachoŭnikam cara.
Adnojčy tata pryjechaŭ u Adesu vučycca ŭ kaledžy elektratechniki suviazi, dzie paznajomiŭsia z matulaj. Pryvioz jaje siudy, pačałasia vajna. Siamja taty nie pryniała matulu, choć jana była z arystakrataŭ, ale źbiadniełych. U vyniku matulu heta dastała, i jana viarnułasia ŭ Adesu. Ale tata pajechaŭ za joj, uhavaryŭ viarnucca. I kali jany viartalisia nazad na ciahniku, padčas bambardziroŭki, kali ciahnik spyniŭsia, u poli naradziłasia maja siastra.
U 1984 hodzie naš dom z sadam zraŭniali ź ziamloj i pabudavali na hetym miescy stadyjon. Tamu niama ŭ mianie ŭžo historyi.
«NN»: A čym u toj čas zajmalisia Vašyja baćki?
AV: Matula pracavała na paštamcie, a baćka pabudavaŭ kinateatr «Pieramoha». Jon byŭ namieśnikam pa budaŭnictvie.
«NN»: Jakim było Vašaje dziacinstva?
AV: Ja ŭ dziacinstvie amal nie płakaŭ, dy što tam, zusim nie płakaŭ. Heta toje, što jaskrava zapomniłasia. Matula maja nikoli mianie nie łajała i ŭ majo žyćcio asabliva nie ŭmiešvalisia, ros ja pieravažna na dachach. Chvareŭ, praŭda, šmat.
«NN»: U dziacinstvie Vy zajmalisia chareahrafijaj. Z-za hetaha mieli kanfliktnyja adnosiny z baćkam. Jon nie padzialaŭ vašych intaresaŭ?
AV: Jon ličyŭ, što mužčyna pavinien być brutalnym. Choć ja rabiŭ usio pa chacie. Dach ładziŭ, piečku tapiŭ, drovy rychtavaŭ, usie płaty staviŭ. Ale jon usio roŭna ličyŭ, što moj zaniatak nie adpaviadaje jaho ŭjaŭleńniam pra syna. A ja prosta lubiŭ kłasičnuju muzyku i chadziŭ u Pałac prafsajuzaŭ.
«NN»: Paśla było chareahrafičnaje vučylišča.
AV: Tak, tam ja zakachaŭsia ŭ cyhanačku. I mnie treba było być samym lepšym, bo jana pavinna była abrać samaha lepšaha. Mnie było nieabchodna vučycca tolki na piaciorki pa ŭsich pradmietach. A paśla letam maju cyhanačku zabrali. Ja prychodžu ŭ kłas, a jaje niama. Tak źnik moj stymuł i intares. Tady nas zajmali ŭžo ŭ teatry, stolki ŭsiaho rabili, ale stała niecikava i sumna, ja pierastaŭ vučycca, i mianie zabrali znoŭ u škołu.
«NN»: A kali pačali pracavać?
AV: U škole ŭ mianie nie było siabroŭ, z adnakłaśnikami mnie było niecikava, i dzieści ŭ 16 hod ja pajšoŭ paralelna pracavać na poštu, bo matula z tatam razyšlisia, treba było vychoŭvać traich dzietak, tamu žyli my biedna. Šeść razoŭ na tydzień paśla škoły ja raznosiŭ hazietu «Viačerni Minsk».
Potym pajšoŭ u teatr. Ja trapiŭ u inšy śviet. Tam razmaŭlali pra Cheminhueja, Ekziupiery, tam ja znajšoŭ pieršych siabroŭ. Paśla pajechaŭ u Maskvu, pastupiŭ va Usiesajuzny dziaržaŭny instytut kiniematahrafii, ale ŭ vyniku ja tudy nie pajechaŭ, a pajšoŭ pracavać avijamatarystam na kukuruźniku. Dalej armija, avijazavod, Hiermanija, dzie ja pracavaŭ avijamiechanikam.
Ale teatr nie davaŭ mnie spakoju, i ja zrazumieŭ, što bieź jaho nie zmahu, tamu razarvaŭ kantrakt, i ŭ 25 hod pastupiŭ u Instytut kultury, dzie adrazu amal staŭ małodšym navukovym supracoŭnikam (vyvučali biełaruskuju tradycyjnuju kulturu), atrymlivaŭ pavyšanuju stypiendyju i skončyŭ z čyrvonym dypłomam. Paśla skančeńnia ŭznačalvaŭ navukova-daśledčuju łabaratoryju. Ja ŭ svoj čas kala 70 artykułaŭ u encykłapiedyi «Etnahrafija Biełarusi» napisaŭ.
«NN»: Padčas vučoby ŭ Instytucie kultury Vas zaprasili pracavać maniekienam, jak heta było?
AV: A adrazu na pieršym kursie niečakana pryjšoŭ list, u jakim mianie zaprašali ŭ Dom mody ŭ jakaści maniekiena. Ja dahetul staŭlusia da svajoj źniešnaści z žacham. Mahčyma, tamu što ź dziacinstva byŭ u cieni, cichim i ličyŭ siabie ničoha nie vartym.
«NN»: Praca maniekienam stała startam Vašaj dalejšaj karjery madeljera?
AV: Možna skazać i tak. Stojačy na prymierkach, ja pačaŭ cikavicca ŭsim. Čamu taki fason, čamu taki koler, a nie inšy, a čamu jany vyrašyli, što heta dobra? Ja spačatku hetaha nie razumieŭ. Paśla jeździŭ da Zajcava ŭ Maskvu, i jon mnie šmat usiaho raskazvaŭ i pakazvaŭ. A z-za taho, što ja mieŭ zvyčku maŭčać i słuchać, to ja chutka ŭbiraŭ viedy. Tak i staŭ dyzajnieram. Ja — samavuk.
«NN»: Vy praviali za kratami 26 miesiacaŭ. Što adčuvali ŭ toj čas, kali byli za kratami?
AV:
Ja zrazumieŭ, što ja izhoj, mianie abychodzili bokam. Nie viedali navat, jak pavodzić siabie. Niekalki čałaviek skazali, što ja ź Miesiaca zvaliŭsia. Ja vyrašyŭ ničoha im nie kazać, maŭčaŭ sutkami, dniami, miesiacami, razmaŭlaŭ tolki z advakatam.
Samymi strašnymi byli dumki pra toje, što mahli zakranuć maju siastru. Ja pavinien byŭ pryznać svaju vinu. Ale ja nie pryznaŭ, ja nie złodziej.
«NN»: A jak da Vas stavilisia sukamierniki?
AV: Jany mianie nie čapali. Niejak pajšli razmovy, što mianie chacieli «apuścić», ja ličyŭsia na «paŭapuščynym» stanie, ale takim nie źjaŭlaŭsia. Tym bolš ja amal usie 26 miesiacaŭ nie padymaŭsia z łožka.
«NN»: Paśla taho, jak Vy vyjšli adtul, ciažka było adaptavacca?
AV: Vielmi ciažka. Mnie było ahidna ad usiaho i ŭsich. Ja mieŭ vysokapastaŭlenych znajomych, dzieci jakich vučylisia ŭ mianie, i nichto ź ich nie dapamoh. Mnie ahidny BDU, ahidnyja ministry, u mahčymaściach jakich było mnie dapamahčy. U maich sukienkach ich dzieci vychodzili zamuž. Kali mianie aryštavali, nie było za što najmać advakata, daviałosia pradać adnapakajovuju kvateru, kab mianie ŭtrymoŭvać. Zaraz u mianie piensija adzin miljon, a ź jaho vyličvajuć pa zakonie piaćsot tysiač.
«NN»: Jak Vy vyžyvajecie?
AV: Mianie kormiać, adzieńnie ŭ mianie zastałosia. Niechta kładzie hrošy na telefon, niechta jašče niejak dapamoža. Zaraz ja pavinien vypłačvać BDU nie adzin miljard, jaki mnie pryjdziecca vypłačvać 700 hod.
«NN»: Razhlad Vašaj spravy pačaŭsia ŭ 2011 hodzie, i ŭ hety čas Vy mieli sprobu skončyć žyćcio samahubstvam.
AV: Tak, ja nahłytaŭsia tabletak, ale Boh chacieŭ, kab zaźvinieŭ telefon i zajšła maja siastra. Mianie zabrali ŭ Navinki, dzie ja pravioŭ 2 načy.
«NN»: Možacie vyłučyć niekalki imienaŭ sučasnych biełaruskich dyzajnieraŭ?
AV: Ludmiła Łabkova, Śviatłana Hniedzienak, Alena Firančuk, Taćciana Marynič, Apci Ezijeŭ, Miša Mytnik — tyja ludzi, ź jakimi mnie pryjemna stasavacca i pracavać.
«NN»: Jak vynik usiamu, što dla Vas moda i ci jość jana ŭ Biełarusi?
AV: Jaje niama, prosta niama. Mnie nie cikava zajmacca modaj, mnie cikava zajmacca stylem i hustam. Maja zadača — zrabić styl dastupnym. Moda — heta mižsabojčyk, heta praciah cha-džeńnia šychtom. A styl — heta zaŭsiody adlustravańnie našaha rozumu.
Alaksandr Varłamaŭ naraadziŭsia ŭ 1955 u Minsku. Były dyrektar PUP «Ahienctva mody Sašy Varłamava», były mastacki kiraŭnik centra sučasnaha stylu i mody Universum models upraŭleńnia pa spravach kultury BDU, były namieśnik staršyni arhanizacyjnaha kamiteta respublikanskaha fiestyvalu-konkursu mody i fota «Młyn mody» i načalnik Centra maładziožnaj mody BDU.
Kamientary