«Bolš za 10 čałaviek vyjechali ŭ Jeŭropu — i heta tolki z majho adździaleńnia». Reanimatołah z rajcentra ščyra apisaŭ budni biełaruskaj miedycyny
Mikałaj (imia źmienienaje) — aniestezijołah-reanimatołah. Niekalki hadoŭ jon adpracavaŭ u balnicy biełaruskaha rajcentra, a potym byŭ vymušany pakinuć krainu. U ščyraj spoviedzi doktar raskazvaje, što naziraŭ u rajbalnicy — šmat u čym heta lusterka ŭsiaho hramadstva.

«Časam pisali preparat na papiery, ale pa fakcie jaho nie davali pacyjentu, bo jaho prosta nie było»
Kali ty pracuješ u reanimacyi ŭ takim miescy, musiš być hatovy da ŭsiaho. Jość u mianie kalehi, jakija pracujuć aniestezijołahami ŭ śpiecyjalizavanych reanimacyjach u Minsku ci ŭ abłasnych haradach. Zvyčajna jany pracujuć tolki z abmiežavanaj kolkaściu chvarobaŭ — naprykład, heta kardyjareanimacyja.
A ŭ rajonnaj balnicy ty — univiersalnaja mašyna. Avaryja, pažar, staryja ludzi z chraničnymi chvarobami ci niečym ekstrannym nakštałt infarktaŭ ci insultaŭ, dzieci z atručvańniami, apiokami ci padzieńniami — usich viazuć. Dośviedu viadzieńnia dziaciej u mianie nie było, heta ŭvohule asobnaja śpiecyjalnaść, ale musiš prystasoŭvacca.
Kali prachodziš hetuju škołu, robišsia mocnym i ŭ pracoŭnym płanie, i ŭ maralnym. Tym bolš što rajonam nie nadta nadzialajuć uvahu, tamu zaŭsiody niečaha deficyt: abstalavańnia, reahientaŭ, analizaŭ. Pastajanna musiš niešta prydumlać, kab dapamahčy čałavieku va ŭmovach, kali ŭ ciabie niama pałovy taho, što treba.
Ja trapiŭ na pracu ŭ hady kavidu. Šmat što tady šakavała — schavanaja statystyka, toje, kolki ludziej pamirała. Kali bačyš pa šeść trupaŭ štodzień u maleńkim rajcentry, a ty jašče zusim małady śpiecyjalist, heta mocna bje pa psichicy, samaacency, uvohule pa ŭsim. A kali nahledzieŭsia adrazu vielmi drennaha, potym lahčej, bo mała što moža pierabić toj dośvied.

Napeŭna, samaje jarkaje, što bačyŭ — heta kali chłopiec na pracoŭnym miescy streliŭ sabie ŭ hałavu z tabielnaj zbroi, jaho pryvieźli prosta ŭ apieracyjnuju. Ci vyratavali jaho? Viadoma, što nie, heta byŭ pramy streł u hałavu.
Z čym ja pracavaŭ? Insulty, infarkty, ałkašy, postapieracyjnyja pacyjenty i prosta niejkija patałohii, dzie treba apieracyja. U našym adździaleńni zvyčajna było razy ŭ dva bolš pacyjentaŭ, čym jano raźličanaje, i 80% ź ich — dziaduli i babuli ź insultami.
Deficytu kadraŭ u nas nie było, ale byŭ deficyt akademičnaści. Siaredniaje pa hadach źviano ŭsio zvolniłasia, šmat chto vyjechaŭ z krainy, staroje źviano amal usio vyjšła na piensiju. Zastalisia tolki zusim staryja, to-bok niama kamu vučyć moładź.
U našaj reanimacyi dahetul pracuje hłybokaja piensijanierka, i nam heta padajecca dziŭnym. Hetaja praca źviazanaja ź vialikaj mabilnaściu: ty musiš pastajanna pierasoŭvacca, ciabie mohuć vyklikać u inšyja korpusy balnicy, i treba tudy chutka trapić. Časam treba prymianiać fizičnuju siłu, dy prosta paŭhadziny čałavieka pakačać — heta fizičnaja nahruzka. A ludzi ŭ hadach nie chočuć hetym zajmacca.
Kali ja pačaŭ pracavać, moj zarobak z ulikam roznych nadbavak byŭ niedzie 800 dalaraŭ, apošni moj zarobak tam byŭ kala 1000 dalaraŭ.
Kali brać u siarednim pa balnicy, to ŭ aniestezijołaha-reanimatołaha samyja vialikija zarobki na staŭku. Ale ja małady čałaviek, pavinien stvarać u krainie jačejku hramadstva, a na hetyja hrošy prosta nierealna isnavać. Nie ŭjaŭlaju, jak moh by ŭtrymlivać siamju, nabyć kvateru ci mašynu.
U našaj balnicy chapała patrebnaha abstalavańnia, chacia b z boku aniestezijałohii. Byli narkoznyja aparaty, aparaty UHD, ŠVŁ, niejkija manitory, navat narkoznyja aparaty ŭ apieracyjnych byli novyja, kitajskija. Prablema była bolš u tym, što ŭ adździaleńniach, akramia našaha, časta nie było śpiecyjalistaŭ, jakija mahli b z tym abstalavańniem pracavać.
A jašče vielizarnaja prablema — niedachop reahientaŭ u łabaratoryjach, ty prosta nie možaš pacyjentu pryznačać rehularnyja analizy. My ŭ reanimacyi musim brać analizy štodzień, a reahientu, naprykład, niama, i nastupny pryviazuć praź niekalki dzion.

Abo jość u nas aparat UHD, a voś śpiecyjalisty pa UHD skončylisia. Jość tam adzin śpiecyjalist, jaki sumiaščaje pracu ŭ balnicy ź inšym miescam. Reanimacyja robić UHD u pieršuju čarhu, i moža tak zdarycca, što treba nam zrabić šmat UHD, a jon užo vypracavaŭ svaju normu na siońnia. I tady ŭsio, biez naležnaj dyjahnostyki lačeńnie prypyniajecca.
Aparaty ŭ nas jość, a raschodnikaŭ da ich niama, abo jany vielmi chutka zakančvajucca, i my ich ledźvie paśpiavajem papaŭniać. Jość takija dychalnyja kontury — heta trubka, jakaja viadzie ad aparata ŠVŁ da pacyjenta. Zrazumieła, što na kožnaha pacyjenta musić być svaja trubka, i adnojčy ŭ nas tyja trubki skončylisia. A što rabić? Davodziłasia vykručvacca, treba ž niejak dychać.
Toje samaje ź miedykamientami. Jość dziaržaŭnyja pratakoły lačeńnia, i voś ty pačynaješ lačyć pavodle ich, a hetaha niama, i taho niama, i taho. I vychodzić, što z usiaho pratakoła jość tolki adzin preparat. Ty jaho pryznačaješ, a potym pryjazdžaje pravierka i pytajecca, a čamu vy nie pryznačyli taho i taho. Ich ža nie chvaluje, što tut ničoha niama.
Časam pisali preparat na papiery, ale pa fakcie nie davali pacyjentu, bo jaho prosta nie było.
«Kojki zajmajuć ałkašy, a kali dachodzić čarha da narmalnych pacyjentaŭ, dla ich prosta niama miesca»
Adna z asnoŭnych katehoryj, što traplali ŭ reanimacyju — heta ałkaholiki. Prosta začynilisia małpoŭniki, i kali milicyi niešta nie padabajecca, jany adrazu viazuć čałavieka ŭ balnicu.
Tamu ŭsio niestandartnaje — ludzi ź nieadekvatnymi pavodzinami, vielmi ahresiŭnyja — adrazu jechała ŭ reanimacyju. Nam treba było prosta dačakacca, pakul čałaviek praćvierazieje. A kali jon u zapoi šmat dzion, to i vychodzić z hetaha stanu jon budzie doŭha.
Upeŭnieny, što tak pa ŭsioj krainie. Kojki zajmajuć ałkašy, a kali dachodzić čarha da narmalnych pacyjentaŭ, dla ich prosta niama miesca. Ty vymušany niešta šukać, vybirać.
U niekatorych balnicach reanimacyi mohuć nie brać takich pacyjentaŭ, ale ŭ nas było nie tak, tamu my musili zabirać uvohule ŭsich. U vyniku pacyjentaŭ było ŭ dva razy bolš, čym miescaŭ. Prosta biareš kojki ź inšych adździaleńniaŭ, kładzieš hetych ludziej na kalidor i pryviazvaješ, i na ich užo niama abstalavańnia, manitoraŭ.
Kali prychodziać z vyražanaj intaksikacyjaj ad ałkaholu, heta nie strašna, my navat časam ryzykavali i nie brali takich u adździaleńnie. Takija ludzi prosta napilisia, chutka jany praćvieraziejuć, i ŭsio budzie dobra.

A kali havorka pra zapoj, ałkahol moža ŭpłyvać na inšyja sistemy arhanizma, u čałavieka moža być chraničnaja chvaroba. I kali ludzi złoŭžyvajuć, jany vielmi časta nie zaŭvažajuć, što atrymali niejkija traŭmy. Pa pratakołach im treba było rabić KT, bo časta ŭ ich byvajuć paškodžańni hałavy ad padzieńniaŭ. I kali čałaviek maje takoje paškodžańnie, heta stapracentna minimum troje sutak u reanimacyi. I ŭsio, kojka zaniataja.
Byli ŭ nas i psichična chvoryja: šyzafrenija, psichatyčnyja razłady, afiektyŭnyja, razłady ŭsprymańnia i pavodzinaŭ. Adkul? Prychodzić čałaviek u psichanieŭrałahičny dyspansier, jamu vypisvajuć nakiravańnie, jon traplaje ŭ pryjomnaje adździaleńnie, jaho kładuć da nas. Nikudy bolš, akramia jak u reanimacyju, jaho nielha pakłaści, bo tolki ŭ nas było zakrytaje adździaleńnie z pastajannym nazirańniem.
Jašče časam traplajucca ałkaholiki, u jakich ad doŭhaha ŭžyvańnia jość halucynacyi. Kali jość halucynacyi, heta zaŭsiody spačatku špitalizacyja ŭ reanimacyju, a potym pieravod u psichijatryčnuju balnicu — viadoma, paśla ahladu psichijatra. Ale ž psichijatr to jość, to niama, i ŭ vyniku my sami vyrašyli ładzić takija ahlady, chacia nie mieli prava. Potym usio-tki źjaviŭsia psichijatr, ale ŭsio adno heta vialikaja prablema.
Časta byvali ludzi sa sprobami suicydaŭ. Ale prablema ŭ tym, što, moža, pałova takich vypadkaŭ chutčej demanstratyŭnyja abo takija, za jakimi niama niejkich vialikich dyjahnazaŭ. I taki pacyjent nie moža znachodzicca nidzie, akramia reanimacyi, i ty nie možaš jaho vypuścić z adździaleńnia biez ahladu psichijatra.
Pamiataju durny vypadak. Chłapčo šasnaccaci‑siamnaccaci hadoŭ pasvaryłasia ź dziaŭčynaj i lahło ŭ vannu, kab nibyta vieny rezać, napisała joj pra heta. Niechta vyklikaŭ chutkuju, tyja pryjechali i zapisali heta jak sprobu suicydu. Jaho prymusova kładuć u reanimacyju, i ty prychodziš ź im havaryć, a jon užo kaža — maŭlaŭ, vy nie padumajcie, ja ž nie chacieŭ. I ŭsie ŭsio razumiejuć, ale ničoha nie zrobiš: budzie ahlad psichijatra i zapisy pra sprobu suicydu ŭ papierach u čałavieka.
«Za apošnija hady bolš za 10 čałaviek vyjechali ŭ Jeŭropu, kab pracavać daktarami, i heta tolki z majho adździaleńnia»
Byvała, što ŭ nas u balnicy daktary ryzykavali atrymać VIČ ad pacyjenta. Praz toje, što jość aśvietnickaja praca, bolšaść ludziej ź VIČ prymajuć tabletki. Tak, u ich padaje virusnaja nahruzka, tamu navat kali jaho kroŭ da ciabie trapić, zarazicca vielmi składana. Ale časam byvajuć takija pacyjenty, chto nie prymaje tabletak, a lačyć ich usio roŭna treba.
Bolš za ŭsio ryzykujuć chirurhi i traŭmatołahi, bo jany niepasredna kantaktujuć ź bijałahičnymi vadkaściami. Niejak u nas miedyk dvojčy trapiŭ u siabie ihołkaj padčas apieracyi ŭ pacyjenta ź VIČ, a tam pacyjent nie prymaŭ tabletak, i była vialikaja virusnaja nahruzka. Toj miedyk psichanuŭ, źniaŭ palčatki i prosta padčas apieracyi pajšoŭ u infiekcyjny kabiniet pa prafiłaktyčnuju dozu lekaŭ ad VIČ.
Časam siarod nočy ŭ balnicu pryjazdžajuć tyja, chto moh pryjechać u jaje ŭ luby inšy čas. Prychodziać a 12‑j nočy niejkija babuli z pavyšanym ciskam, vysokim cukram ci chvorymi nyrkami. Pačynajuć raskazvać, čym chvarejuć z 1980‑ch, jašče i torby pryvoziać, kab ich pakłali ŭ balnicu, a padstaŭ dla špitalizacyi tam niama.
Vielmi časta pryvozili pažyłych ludziej, jakich nichto nie dahladaje. Byvaje, lečyš kahości, u kaho niama svajakoŭ. A potym pryjazdžajuć niejkija dzieci abo ŭnuki ź Minska i kažuć — maŭlaŭ, zasudzim vas za toje i za toje. Raspačynajecca niejki cyrk, chacia hetaha čałavieka znajšli na vulicy ŭ bamžackim stanie.

Kali ja pracavaŭ u balnicy, tam pazvalnialisia pałova śpiecyjalistaŭ. U vyniku na daktaroŭ, jakija zastalisia, vychodzić u dva razy bolš pracy. Administracyja nie zmoža zaŭsiody zakryvać dzirki za košt maładych śpiecyjalistaŭ, tamu što ludzi prosta bolš nie chočuć iści ŭ miedycynski. Rana ci pozna ŭ balnicy zdarycca kałaps. Niešta buduć rabić, moža, źmianiać padychody abo raźmiarkoŭvać nahruzku, ale ŭ lubym vypadku budzie drenna.
Ale mnie vielmi paščaściła pracavać u tym adździaleńni. Byli dobryja nastaŭniki, cudoŭnyja ludzi, z usimi kalehami było kłasna pracavać.
Pry hetym tolki za apošnija hady bolš za 10 čałaviek pierajechali ŭ Jeŭropu pracavać, i heta tolki z majho adździaleńnia. Viedaju jašče niekalkich, chto aktyŭna vučyć zamiežnuju movu — napeŭna, ludzi heta robiać nie prosta tak.
«Naša Niva» — bastyjon biełaruščyny
PADTRYMAĆ
Kamientary