U Minsku stali pradavać «fijaletavy» chleb. Ci sapraŭdy jon fijaletavy i jaki na smak?
Taki chleb pradajecca ŭ «Hrynie» na «Kamiennaj Horcy». Za 300 hramaŭ narezanaha vyrabu prosiać 2,15 rubla — nie samaja nizkaja cana, asabliva ŭ paraŭnańni ź inšymi anałahičnymi praduktami, piša «Minskaja praŭda».

Žurnalistka vydańnia kupiła taki chleb i vyrašyła prateściravać na siamji.
Nasamreč jon nie fijaletavy, a ź fijaletavaj pšanicy.
Sastaŭ chleba nastupny: ziernie pšanicy, klejkavinka, muka, vada, aŭsianyja šmatki, słaniečnikavy alej, sol. Na apošnim miescy — cukar. Termin prydatnaści chleba ŭsiaho 48 hadzin. Heta dakładny znak, što kansiervanty tut adsutničajuć.

Dzicia biez vahańniaŭ źjeła pieršuju łustu, zaznačyła žurnalistka. Druhuju paprasiła z masłam i syram.
— Miakiš vielmi miakki-miakki, lohki. Smačna, ale z masłam i syram mnie bolš spadabałasia, — padzialiłasia ŭražańniami jaje dačka.
Jaje muž zaŭvažyŭ, što chleb ciopły. Nie ŭ sensie haračy, tolki ź piečy — a ciopły.
— Časam kupiš chleb, i zdajecca, što jon jak byccam u syrym pamiaškańni zachoŭvaŭsia: i miakiš vilhotny, i skarynka syraja. A hety nibyta nie z kramy. Dobry, smačny chleb.
Bolej ciahnuć niama sensu: pakazvaju ŭpakoŭku i tłumaču, jaki pradukt siońnia na našym stale. Chvilinnaja paŭza i zakanamiernaje pytańnie:
— A čamu jon tady nie fijaletavy?
Adkazu niama.
Jaho možna jeści jak z masłam i syram, tak i z vareńniem, kali chto lubić. Tak, lohkaja kiślinka ŭ pryjemnym paślasmaku adčuvajecca. Ale jana nie psuje ŭražańnie — chutčej nadaje pikantnaść, robić smak bolš abjomnym.

Adzinaje, šukać na palicach jaje treba nie pa kolery: chleb zvyčajnaha pšaničnaha adcieńnia. Chiba što ŭpakoŭka krychu padkazvaje, što pradukt nie zusim standartny.
Kamientary