Kultura99

Ahidny «padarunak» Viarcinskamu ad čarhincoŭcaŭ

Chołdynhavyja vydańni adreahavali na 80-hodździe paeta maŭčańniem i brydkimi paskvilami.

Viadoma ž, nie chočacca ŭ takija śvietłyja dla Anatola Viarcinskaha dni źviartać uvahu na śmiešnyja, ałahičnyja piski i viski drobnych amataraŭ vysłužycca, dahadzić «silniejšim mira sieho», pastavić siabie ŭ pozu surovych mientaraŭ «nierazumnaha dziciaci». Ale… i zmoŭčać niemahčyma, kali bačyš pierad saboj maralnuju nikčemnaść i nizaść, niejkuju piačornuju zašoranaść i ciemrašalstva ŭžo ŭ XXI stahodździ ad Naradžeńnia Chrystova, u viek interneta i ŭsialakich inšych navukova-techničnych dzivosaŭ, sparodžanych čałaviečym rozumam.

Nizaść № 1. Štotydniovik «Litaratura i Mastactva», jaki pazicyjanuje siabie «hazietaj dla tvorčaj intelihiencyi Biełarusi», całkam i poŭnaściu praihnaravaŭ 80-hadovy jubilej vydatnaha paeta Anatola Viarcinskaha, jaki, darečy, byŭ u pierabudovačny čas hałoŭnym redaktaram «LIMa».
Mienavita tady hazieta dasiahnuła najvyšejšaj płanki i pa kolkaści čytačoŭ, i pa cikavaści da vydańnia. La šapikaŭ «Sajuzdruku» vystrojvalisia daŭžeznyja čerhi za śviežym numaram «LIMa». Ludzi znachodzili tam vostryja, śmiełyja, cikavyja materyjały na samyja chvalujučyja temy.
Dziakujučy mužnaści, pryncypovaści i hramadzianskaj pazicyi hałoŭnaha redaktara mienavita ŭ «LIMie» byŭ apublikavany artykuł Z.Paźniaka i Ja.Šmyhalova «Kurapaty — daroha śmierci». Artykuł, jaki faktyčna abviaściŭ start šyrokaha ruchu Biełaruskaha nacyjanalnaha Adradžeńnia.
I pra takoha dziejača našaj kultury — ni ŭspaminu, ni namioku na ŭspamin, ni vinšavańnia ź jubilejem! (Tut ciapierašni «LiM» paśladoŭny: nie «apuściŭsia» jon i da ŭpaminańnia jubilejaŭ takich «drobnych sošak», jak Nił Hilevič i Hienadź Buraŭkin.).

Nizaść № 2. Mienavita 22 listapada, kali Anatol Viarcinski ładziŭ svajo śviata, sajt «Litieraturnaja kritika», što pad ehidaj čarhincoŭskaha Sajuza piśmieńnikaŭ Biełarusi, «razraziłsia» nie krytykaj — nie! — ubohim paskvilem-kamientaram niejkaha «Aleksa»
na intervju viadomaj žurnalistki Maryny Koktyš z Anatolem Viarcinskim («Nie ad dobraha žyćcia paety iduć u palityku», «Narodnaja Vola» za 18 listapada b.h.). Dyk voś, hety samy «Aleks», paskardziŭšysia, što «politizirovannosť otdielnych členov našieho obŝiestva zaškalivajet», adrazu bje, jak jamu zdajecca, prosta ŭ łob surovym prakurorskim pytańniem: «Kažietsia, jeśli tiebie dieviatyj diesiatok i u tiebia vsie jesť, začiem lezť v hriaznuju politiku ili śvietiťsia v niej s somnitielnymi ocienkami?»

Asabliva kranaje zorki pohlad «otdielnoho člena» — jaŭna palityzavanaha «Aleksa» — u chatni chaładzilnik paeta.
Moža, patajemna prabraŭšysia ŭ jaho kvateru, zaŭvažyŭ u tym chaładzilniku čarku sa skvarkaj, dy nie adnu? Tady, zrazumieła, i sapraŭdy rypacca dalej kuchni nikomu niama rezonu. Žyvi i radujsia! Tolki radavacca narmalnamu, nieraŭnadušnamu da losu svajoj krainy tvorcu, jaki dbaje nie tolki pra siabie, — pra ŭsich ludziej, što pakutujuć nie ad dobraha žyćcia, niemahčyma. Pakutuje jaho duša. I tady paet — zusim nie tamu, što byccam «za učastije płatiat ili obieŝajut čto-to» (tak i mrojacca «Aleksu» hrošy na durnicu), idzie ŭ palityku…

Tak było amal čverć stahodździa tamu, u 1990 hodzie, kali (nahadaju viadomaje)

na pieršych demakratyčnych vybarach u Viarchoŭny Saviet užo lehiendarnaha 12-ha sklikańnia Anatol Viarcinski byŭ abrany narodnym deputatam
i z hodnaściu apraŭdaŭ vysoki davier svaich vybarščykaŭ. Udzielničaŭ u raspracoŭcy i pryniaćci pieršaj Kanstytucyi tolki-tolki nabyŭšaj niezaležnaść i suvierennaść Respubliki Biełaruś, inšych losavyznačalnych zakonaŭ, spryjaŭ tamu, kab jany žyli, dziejničali.

Sa spynieńniem terminu deputactva Anatol Iljič znoŭ akunuŭsia ŭ tvorčuju pracu. Ale ŭsio, što adbyvałasia i adbyvajecca z krainaj i ŭ krainie, hłyboka chvalavała i dahetul chvaluje paeta, naradžaje novyja i novyja vieršy i publicystyčnyja artykuły — takija ž jarkija, vysokamastackija i natchnionyja, jak i raniej. (Na jubilejnaj viečarynie siabry čytali jahonyja vieršy ź niepadrobnym emacyjnym zapałam, by svaje ŭłasnyja.)

I heta vy, niepavažany apanient, nazyvajecie «lezť v hriaznuju politiku»?

Akramia vašaj, «Aleks», i padobnych vam «intelektuałaŭ» utrobnaj mierki žyćcia i jaho kaštoŭnaściaŭ, jość inšy impieratyŭ, jaki vykazała vialikaja dačka našaha naroda Łarysa Hienijuš u svajoj «Spoviedzi» i jakuju ŭsioj istotaj usprymaje jaje paśladoŭnik Anatol Viarcinski: «Sapraŭdny biełarus — čałaviek, z darohi nie zmylić, i meta jaho adna: Biełaruś».

Uvajšoŭšy ŭ vykryvalnicki raž, aŭtar «adłupu» A.Viarcinskamu, jaki mieŭ nieaściarožnaść spasłacca na Arystociela, hetak mimachodź, hrebliva pchaje nahoj vialikaha syna čałaviectva. Maŭlaŭ, nu ci varta niejkaja, nikomu nie cikavaja ciapier asoba z «małohramotnych dalekich vriemien» być aŭtarytetam dla takich prasunutych napierad i vysoka ŭźniatych nad historyjaj čałaviectva siońniašnich internet-supiermenaŭ?..

Śmiech śmiecham, a nie stolki za Arystociela — za dziaržavu kryŭdna. Kryŭdna i soramna, što pobač z hodnymi, śvietłymi, razumnymi biełarusami ŭzrastaje takoje voś «vysokaadukavanaje» pustazielle: movaj svajoj ziamli «Aleks» nie vałodaje, zatoje ŭpeŭnieny, što bliskuča karystajecca ruskaj movaj. U svaich maralach-rassusolvańniach ab «vysokim» publična vyvodzić: «politika nie dajet vriemia na duchovnoje obohaŝienije». A mo i praŭda — nie daje? Jamu, «Aleksu», kaniečnie.

Tolki jon, pa ŭsim vidać, nie biaduje, bo treba ž być paśladoŭnym u vykryvańni zła. U adpaviednaj rubrycy na partale hurtuje vakoł siabie novych zmaharoŭ, jakija kidajucca ŭ boj ź pierjami napierad.

Michaś Hrynkievič, jaki imianuje siabie «prychilnikam biełaruskaści», naviešvaje na Anatola Viarcinskaha jarłyk «źleplenaha hazietaj hienija», zaklikaje jaho «być z narodam poruč», adkinuć u bok «bieznadziejna sastarełuju fiłasofiju», słuchać žyćcio i h.d.
Pačytać by hetamu «prychilniku»-mankurtu tvory paeta i krychu supakoicca: jaho kirujučyja ŭkazańni ab jednaści z narodam realizavany tvorcam jašče zadoŭha da hrynkievičavych ukazańniaŭ.

Blisnuŭ palemičnym impetam i «taksama paet» Andruś Lesahorski. Z hustam padabrany psieŭdanim namiakaje, što ad talentu Viedźmaka Łysahorskaha (Niła Hileviča) jaho adździalaje adna, usiaho tolki adna litarka… Dziakuj, daražeńki, što doŭha nie tamili niespatolenaj cikaŭnaściu da vašaj tvorčaści, javili jaje biespadobny ŭzorčyk radkami svajoj epihramy, jakaja pačynajecca tak:

Voś vučyć spadar Viarcinski
Samoha kiroŭcu Dziaržavy…

Voś heta paezija, voś heta krasa i siła — kudy tam daŭno napisanym, jak ličyć Andruś, «ryfmavankam dzieda»!
Takoje, liču, ciahnie jak minimum na dziaržpremiju, a to i na samoha Nobiela. I što vy dumajecie, całkam mahčyma i vierahodna: nie pa płancy ž «sastarełaha» Viarcinskaha vymiarajucca zaraz talenty ŭ vysokich instancyjach.

Kamientary9

Piłot, jaki raźbiŭsia na deltapłanie pad Minskam, — hitaryst hurta «Koler Ałoe»2

Piłot, jaki raźbiŭsia na deltapłanie pad Minskam, — hitaryst hurta «Koler Ałoe»

Usie naviny →
Usie naviny

Pieter Madźjar zajaviŭ, što paraiŭ by Pucinu zaviaršyć vajnu3

«Adkul vy ŭsie?!» Słava Kamisaranka byŭ ašałomleny składam hledačoŭ na svaim kancercie ŭ ZŠA21

U Minsku sabutelniki zabili tavaryša i vynieśli pamirać na leśvičnaj placoŭcy5

U minskim aeraporcie pa viartańni z Hruzii zatrymali fatohrafa Alaksandra Šyško6

Tanny anałah Jehipta. Biełaruska raskazała, jak adpačyła ŭ Kambodžy6

Pryjorbank pieravioŭ na rachunki dziaržavy minimum 800 miljonaŭ rubloŭ2

Minčanka lažała na łožku-transformiery, kali toj raptam skłaŭsia2

U Homieli znoŭ pracuje restaran «Spadčyna», zakryty paśla «Hukańnia viasny»

Navukoŭcy ŭ šoku ad vynikaŭ daśledavańniaŭ intelektu pakaleńnia Z14

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Piłot, jaki raźbiŭsia na deltapłanie pad Minskam, — hitaryst hurta «Koler Ałoe»2

Piłot, jaki raźbiŭsia na deltapłanie pad Minskam, — hitaryst hurta «Koler Ałoe»

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić