Jašče skarpijon: udžaliŭ u šyju, žančyna try hadziny była ŭ stanie halucynacyj
«Ja pračytała ŭ NN historyju, jak u Baranavičach skarpijon udžyhnuŭ mužčynu, jaki vybiraŭ u «Jeŭraopcie» ŭ skryni banany, i mnie žyva ŭspomniłasia, jak mianie samu na Madahaskary skarpijon udžaliŭ u šyju. Hadziny try ja dumała, što pamiraju, a paśla halucynacyi skončylisia i ja zrazumieła, što budu žyć», — napisała nam naša čytačka Alesia Čonh.

My paprasili ŭ Alesi dasłać svajo fota z Madahaskara i trochi bolš raskazać pra tuju historyju. Jak tak stałasia, što skarpijon trapiŭ na šyju?
«Skarpijon zalez na zaplečnik, jaki stajaŭ na ziamli, — raskazała Alesia Čonh. — Ja zaŭsiody praviarała abutak, a voś pra rukzak niejak nie padumała. Nadzieła jaho, i čuju: niešta pa šyi paŭzie. Zamiest taho, kab skinuć, ja jaho cop rukoj — mnie ž cikava, što tam paŭzie. A jon mianie ŭkusiŭ. Ja hladžu, što mianie ŭdžaliła, a tam skarpijon».
Saša pieražyła niekalki strašnych hadzin.
Muž pačaŭ adsosvać miesca ŭkusu, raskazvaje jana. «A ja miascovym raskazvaju i pakazvaju — a jany ni bum-bum pa-anhielsku i ržuć. Paśla ja zrazumieła, čamu jany rahatali».
U toj miascovaści apynuŭsia jašče adzin bieły čałaviek, u panicy my navat nie zapomnili, adkul jon i jak jaho zvać. U jaho byŭ džyp, i i jon svajho šafiora z hetym džypam nam pazyčyŭ.
«My tady za niekalki hadzin dajechali da bližejšaha bolšaha haradka. Praŭda, akazałasia, tam daktaroŭ niama. Tym časam maje halucynacyi skončylisia, tolki šyja jašče tydzień baleła», — uspaminaje Čonh.
«U stresie my, viadoma, nie sfatahrafavali taho skarpijona», — kaža Alesia.
Paśla zaŭsiodniki Madahaskara patłumačyli Alesi: ukusy bolšaści vidaŭ skarpijonaŭ nie śmiarotnyja, kali tolki ty nie maješ na ich alerhii. U hetych členistanohich «kiepskaja reputacyja», ale za redkim vyklučeńniem ničoha strašnaha nie zdarajecca.
«Kali my pryjechali ŭ hatel, siabry pierasłali mnie artykuł ź indyjskaj haziety pra toje, što palicyja ŭ adnym indyjskim horadzie nie viedaje, što rabić z novym vidam narkahandlu, — kaža Saša Čonh, — u čuvaka na rynku karobka z roznymi skarpijonami, i ty za paru rupij možaš sunuć tudy ruku. Narkatyčny efiekt vyjaŭlajecca ŭ halucynacyjach».
Biełaruska ŭspaminaje, što taksama pieražyvała niezvyčajnyja halucynatornyja efiekty, ale «ŭsio pierabivała dumka, što ja pamiraju», — uspaminaje jana.
Tolki paśla, pierabirajučy ŭ pamiaci epizody taho dnia, jana padumała, što śmiech tubylcaŭ tłumačyŭsia tym, što miascovych ludziej skarpijony džalać niaredka, i jany viedajuć, jaki efiekt toje vyklikaje.
Adpačynak na Madahaskary maładoj siamji mocna spadabaŭsia, bo heta «sapraŭdnaja hłuš, zusim biez turystaŭ».
Na vostravie tam usio vielmi tanna. Kali žyć ścipła, to za miesiac padarožža razydziecca dalaraŭ 500 na čałavieka. Typovaja cana za hatel — heta 15 dalaraŭ za dvaich na sutki. Da hetaha treba dadać traty na ježu, transpart i hidaŭ.
Praŭda, vielmi doraha kaštuje daroha, bo heta nieprabity turystyčny maršrut, tudy lotaje mała avijakampanij. U siezon najlepšaha nadvorja bilety «Er Frans» z Paryža da Antananaryvu, stalicy krainy, abyducca tudy i nazad u kala 1500 dalaraŭ na čałavieka. Jość jašče rejsy ź Miłana. Nie ŭ siezon možna znajści i tańniejšyja kvitki, až da 700 dalaraŭ, kali na źnižkach.
«Pryroda Madahaskara prosta raskošnaja, i ludzi vielmi pryjaznyja», — kaža Alesia Čonh.

Usiaho viadoma kala 1750 vidaŭ skarpijonaŭ, jad 50 ź ich ujaŭlaje čałavieku pahrozu.
Kamientary