Julijana Šamietaviec z «Kibierpartyzanaŭ» stała maci — raskazvaje pra dekretny adpačynak u ZŠA i toje, ci sapraŭdy možna sumiaščać pracu z maciarynstvam
Biełaruska raskazała «Našaj Nivie», što zrazumieła za čas ad naradžeńnia małoha i jakija iluzii ŭ jaje razburylisia.

Pradstaŭnica «Kibierpartyzan» Julijana Šamietaviec raskazvaje, što naradziła dzicia jašče ŭ śniežni 2025-ha, chacia i apubličyła hety fakt tolki niadaŭna. Usio praz toje, što dla biełaruski važnaja pryvatnaść.
Jaje syn Adam — pieršaje dzicia ŭ siamji. I Julijana nie chavaje, što dośvied maciarynstva ŭ jaje nie samy prosty — maŭlaŭ, šmat zaležyć i ad kankretnaha dziciaci, bo pakłaści Adama spać zusim nie prosta.
Biełaruska zhadvaje papularny vyraz pra toje, što kab vychavać dzicia, treba vioska, to-bok treba atačeńnie, hatovaje ciabie padtrymać. U emihracyi, pryznajecca Julijana, takoj vioski joj vielmi nie chapaje. Ź inšaha boku, muž Julijany imkniecca ŭdzielničać u dohladzie za dziciom, nakolki heta mahčyma.
«Heta sapraŭdy ciažka, ale heta samaje lepšaje, što moža być. Treba znachodzić radaści, zaŭždy siabie tuzać, što jon nie zaŭždy taki maleńki budzie, u kožnym momancie ja šukaju niejkuju radaść i zaŭsiody jaje znachodžu. Być mamaj — heta kłasna», — dzielicca Julijana.
Maciarynstva doryć šmat momantaŭ, jakija dapamahajuć pieražyvać ciažkaści:
«Mnie padabajecca, što ŭ małych jość svajo pačućcio humaru, padabajecca, jak šmat my ź im śmiajomsia. Nikoli nie dumała, što ŭ takim uzroście dzicia moža niešta rabić nastolki śmiešna, ale heta sapraŭdy jość, i heta vielmi važnyja momanty, asabliva paśla ciažkaj nočy.
Pačućcio humaru ŭ tvajho dziciaci, maleńkija žartački — heta tak kłasna. Zdavałasia b, taki maleńki, a ŭžo sprabuje žartavać i vielmi lubić sam ź niečaha paśmiajacca. I ty sam robiš niešta, što zaŭhodna, kab tvajo dzicia jak maha bolš paśmiajałasia».

Julijana ŭspaminaje, što ciažarnaść u jaje była lohkaja: atrymlivałasia nie spyniać žyćcio, jeści, što chočacca, zajmacca sportam i chadzić na intervju. A voś kali Adam narešcie naradziŭsia, šmat što daviałosia pastavić na paŭzu.
Biełaruska razvažaje pra papularnuju dumku, nibyta ŭ naš čas žančyna moža ŭsio: i budavać karjeru, i być dobraj maci, žonkaj i siabroŭkaj. Ciapier jana nie moža pahadzicca z tym, što heta pracuje:
«Zrazumieła, što heta ŭ niejkim sensie iluzija, chacia mo i nie zusim chłuśnia. Možna paśpiavać, ale nie na adnolkavym uzroŭni, heta prosta niemahčyma. Ty ci achviaruješ svaim časam ź dziciom, ci staviš na paŭzu svaju karjeru.
Patrebna rabić vybar, i heta ciažka, ale małym patrebnaja maci, asabliva ŭ pieršyja hady žyćcia. Heta treba ŭśviadomić. Byvaje, što treba stavić karjeru na paŭzu, ale heta taki asensavany vybar, jaki ja zrabiła. Razumieju, što dla niekatorych žančyn heta byvaje ciažka, i niemahčyma prytrymlivacca niejkaj roŭnaści, bo ŭ mužčyn takoha niama».
Julijana žyvie ŭ ZŠA, i tamtejšym baćkam nie davodzicca raźličvać na doŭhi dekretny adpačynak. Jaje muž pracuje ŭ finansavaj śfiery, tamu jamu dali tolki miesiac adpačynku, i siamji daviałosia dzialić jaho na častki.

U samoj Julijany dekret na asnoŭnaj pracy bolšy, ale ŭsio roŭna daviałosia brać adpačynak za svoj košt. Što da pracy z «Kibierpartyzanami», Julijana jaje praciahvaje, chacia i z abmiežavańniami — naprykład, nie moža kožnyja dva miesiacy latać u Jeŭropu na kanfierencyi, jak raniej.
Dapamahaje mahčymaść pracavać z doma. U baćki Adama takoj mahčymaści niama, ale ŭ svoj volny čas jon imkniecca dapamahać u dohladzie.
Samoj Julijanie, adnak, nie padabajecca słova «dapamahać», i jana kaža pra heta mužu:
«Mnie nie treba, kab jon dapamahaŭ, mnie treba, kab jon byŭ baćkam i rabiŭ usio, što nieabchodna małomu ŭ hety momant, kab byŭ uklučany. Vielmi važna, kab byŭ taki čałaviek, jaki dapamahaje — tata, babula, dziadula, heta ŭsio vielmi ratuje ŭ momancie».
Raniej, kaža Julijana, jaje papiaredžvali pra toje, što sa źjaŭleńniem dziciaci na dobry son u jaje možna budzie nie spadziavacca. Ale, kaža biełaruska, jana i nie čakała, što son budzie nastolki parušany.
«Ja tak hladzieła: napeŭna, budu spać udzień, kali dzicio śpić — i ŭsio narmalna budzie. Ale heta sapraŭdy ciažka. I kali kormiš dzicia hrudźmi, to, viadoma, dzicio pračynajecca vielmi časta, taksama jość haziki i šmat usiaho inšaha. Kali jašče dadatkova niešta zdarajecca, naprykład dzicia zachvareła, to i tvoj son vielmi ciarpić.
Raniej mnie pra heta kazali, ale ja nie staviłasia da hetaha vielmi surjozna. Ale ja znajšła dla siabie niejkuju formułu i pierastała spadziavacca, što spravy niekali vypraviacca. I kali ja adpuściła hetuju situacyju, mnie sapraŭdy stała lahčej. Kali jość mahčymaść, ja sapraŭdy splu z małym udzień, i heta ratuje», — kaža biełaruska.
Julijana pryznajecca, što dumała, nibyta budzie bolš spakojnaj mamaj. Jana sapraŭdy spakojnaja, ale i časam adčuvaje tryvohu. Davodzicca pracavać nad saboj, vučycca adpuskać i nie być tryvožnaj maci, bo dzicia adčuvaje matčyny emocyi.
Tym bolš što dobraha nieparaŭnalna bolš — nastolki, što Julijanie składana vybrać samaje pryjemnaje ŭ maciarynstvie:
«Tvajo serca raście, źjaŭlajecca luboŭ, jakuju niemahčyma apisać praz słovy. Kłasna kožny dzień nazirać za maleńkim čałaviekam, jaki źmianiajecca na tvaich vačach. Adčuvać suviaź z tvaim dziciom, nazirać, jak jon vučycca ad ciabie, jak raście — navat z antrapałahičnaha punktu hledžańnia heta vielmi kruty dośvied. Ale kali heta tvajo dzicio, ty adčuvaješ u dadatak i luboŭ, i žadańni, i siły vychoŭvać jaho.
Heta najlepšaje, što moža być, i ja vielmi rada, što my heta zrabili, jak by ciažka ni było. Naš syn supierski, i my vielmi ščaślivyja».
«Naša Niva» — bastyjon biełaruščyny
PADTRYMAĆCichanoŭskaja ščyra raskazała pra chvarobu syna i niabačnuju pracu žančyn. «Dziesiać hadoŭ svajho žyćcia ja pryśviaciła jamu i jaho reabilitacyi»
«Yes, soon!» Byłaja palitźniavolenaja raskazała pra słovy, ź jakimi lahčej vyžyvać u kałonii
Pamiatajecie biełaruskuju supiermadel Marynu Linčuk? Ciapier jana ładzić retryty ŭ Kosta-Rycy ad $5250 za miesca
Ciapier čytajuć
Julijana Šamietaviec z «Kibierpartyzanaŭ» stała maci — raskazvaje pra dekretny adpačynak u ZŠA i toje, ci sapraŭdy možna sumiaščać pracu z maciarynstvam
Kamientary
Heta sto ad sotkach! Albo dzieci, albo karjera. I kali žančyny abirajuć karjeru, jany staviać kryž na dzieciach i na budučyni čałaviečstva.