Biełaruski šachcior pajšoŭ u IT. A paśla kinuŭ pracu i stvaraje svoj brend karamieli
Pa adukacyi Anton — horny inžynier. Jon čatyry hady adpracavaŭ pad ziamloj u šachcie. Paźniej pieravučyŭsia na ajcišnika, ale i na pazicyi android-raspracoŭščyka vyharaŭ, bo nie adčuvaŭ siabie da kanca na svaim miescy. Chaciełasia stvarać niešta svajo, tym bolš chłopiec lubiŭ hatavać.
Patreba ŭ čarhovych pieramienach nakryła, kali małady čałaviek užo pierajechaŭ ź Biełarusi ŭ Polšču. Anton vyrašyŭ ryzyknuć i jašče raz całkam źmianić nakirunak dziejnaści. Jon pastaviŭ usio na adkryćcio ŭłasnaha biznesu — tak źjaviŭsia brend kraftavaj, naturalnaj karamieli Kosmo Karmel.
Jak idzie biznes?

Kaśmičnaj svaju karamiel Anton nazvaŭ nie prosta tak.
«Dla mianie kasmanaŭt — znak. Jon kaža: «Laci ŭ nieviadomaść, daśleduj, ty možaš heta zrabić!» Kali maja historyja natchnić chacia b adnaho čałavieka na dziejańni, ja budu viedać, što heta taho kaštavała», — raskazvaje jon u sacsietkach.
Kab zapuścicca, Anton na starcie vydatkavaŭ kala piaci tysiač złotych ($1300). U hetuju sumu ŭvajšli raschody na posud, techniku, šafu, palicy, pracoŭnaje adzieńnie i srodki dla dezynfiekcyi z termičnaj torbaj. Samaj darahoj pazicyjaj tut akazaŭsia prafiesijny błendar ad brenda Bamix.
Kab karamiel nabyła toj samy smak i huščyniu, Anton prajšoŭ praz 100 niaŭdałych sprob — i tolki tak atrymaŭ idealny recept.
«U vyniku heta nie prosta karamiel, a 182 dni zmahańnia z samim saboj, žyćcia ŭ ekanomii, kali časam chaciełasia ŭsio kinuć».
Pry hetym adzin 200‑hramovy słoik z karamiellu, zvaranaj biełarusam, kaštuje 25 złotych (amal $7).
Ci atrymlivajecca prakarmić siabie takim sałodkim biznesam?

Anton pryznajecca ŭ sacsietkach, što pakul placoŭka Allegro, dzie jon pradaje svaju karamiel, nie brała pieršyja try miesiacy apłatu za pasłuhi, było praściej. Jon pradaŭ za hety čas amal na $2000 dalaraŭ, ale kali adniać ad hetaj sumy abaviazkovyja padatkovyja ŭnioski (sa źnižkami dla pačatkoŭca), vydatki na rekłamu i raschodniki, chłopiec syšoŭ navat nie ŭ nul, a na minus $130.
«Minus 500 złotych [130 dalaraŭ] za try miesiacy. Ci ciažka mnie heta pryznać? Tak. Ci ja rasčaravany? Tak. Ale nie z pryčyny taho, što niechta nie kupiŭ maju karamiel. Maju pretenzii tolki da samoha siabie. Ja nie zrabiŭ usiaho, što moh by. Dzialusia hetym nie dla taho, kab vy mnie spačuvali, a kab być ščyrym», — raspavioŭ pra pramiežkavyja vyniki chłopiec.

Praŭda, na hetym spyniacca jon nie płanuje i pastaviŭ sabie metu — pradavać minimum 300 słoikaŭ u miesiac. U marach ža biełarus bačyć siabie ŭładalnikam ułasnaj vytvorčaści — nievialikaj, ale svajoj ramieśnickaj majsterni.
I jon maje ŭsie šancy na pośpiech — unikalny smak jaho karamieli chvalać jak biełarusy, tak i palaki. Pryčym pieršyja asobna adznačajuć šakaładny prysmak — za jaho padabienstva z šakaładnym masłam, jakoje mnohija ŭplatali z batonam u dziacinstva.
«Ja rablu samuju adlotnuju karamiel va ŭsioj Polščy», — nie pakutuje na sindrom samazvanca biznesoviec.
Kamientary