Demakratyčnaja lidarka Biełarusi zavitała na prajekt «Pieratrom z Chalezinym».

Mikałaj Chalezin zapytaŭsia, jaki ŭ jaje samy lubimy smak dziacinstva. Palityk na niekalki siekund zavisła.
«Ty zaraz palacieła ŭ Mikaševičy, dzie naradziłasia?» — spytaŭsia Chalezin.
«Nie, Sinkievičy, — adkazała Cichanoŭskaja. — Mikaševičy, kaniečnie, škoła, vučoba. Ale leta pravodziła ŭ Sinkievičach u babuli i dziaduli. Tam usio było cudoŭna, bieskłapotnaje dziacinstva, kali ty biareš koŭdru, stos časopisaŭ «Pijanier», jakija ty pačynaješ pieračytvać».
«Ja zaraz skažu stravu, jakuju naŭrad ci chto viedaje, moža ŭ našym rehijonie viedajuć. Heta zvyčajny bulbiany sup na zasmažcy, jaho nazyvali razanki. Jaho hatavali ŭ piečy, samy zvyčajny sup. Moža ŭ inšych rehijonach jaho nazyvali pa-inšamu, u nas nazyvali razanki», — raskazała Śviatłana Cichanoŭskaja

Niadaŭna, vyjšaŭ na volu 19‑hadovy chłopiec Siarhiej, jaki raskazaŭ, što moj svajak — Siarhiej Kaplič. «Jon z hetaj vioski Sinkievičy, jon svajak. Jaho proźvišča Kaplič, jak u majoj babuli».
«Šmat straŭ možna nazvać ź dziacinstva. Ale samaja najlepšaja razanki — sup, pryhatavany rukami babuli», — zaklučyła Śviatłana Cichanoŭskaja.
Cichanoŭskaja raskazała, kim by chacieła pracavać, kab nie zdaryŭsia 2020 hod
«Jon jašče svajo słova skaža». Cichanoŭskaja — pra Cichanoŭskaha
Cichanoŭskaja šukaje ŭ Varšavie kaśmietołaha i treniera pa boksie
Franak Viačorka i Alaksandr Dabravolski pierajazdžajuć u Varšavu razam ź Cichanoŭskaj
Śviatłana Cichanoŭskaja naviedała šełtar dla byłych palitźniavolenych u Varšavie
Kamientary
Pad Davyd-Haradkom kažuć bulon. I jašče viedaju niedzie u vakolicach Navahrudka ŭ bok Śviciazi taksama bulonam kličuć.
Ci tak vas aburyła ŭvaha, što niedarečna vyhladajuć sproby biełarusizavać rasiejskija nazvy. Dla vas moža ok, ale dla ludziej, dla jakich rasiejskaja nie rodnaja, toje "Pieratrom" nu śmiešna vyhladaje.
[Zredahavana]