Hramadstva102102

«Dla biełaruskich uładaŭ ja, chutčej, mahčymaść, a nie pahroza». Kaleśnikava dała vialikaje intervju Zołatavaj

«Kali na Vaładarcy znachodzilisia ŭžo i Maryja Kaleśnikava, i ja, maje kalehi źviarnulisia da jaje z prośbaj ab intervju. Tady Maša adkazała, što zmoža pahavaryć tolki sa mnoj. U SIZA i ŭ kałonii heta było zrabić prablematyčna», — piša Maryna Zołatava.

A voś zaraz, zdajecca, usio zrasłosia. Praź miesiac paśla vyzvaleńnia Kaleśnikava znoŭ błandynka. Ale jaje firmovaja rysa — nie koler vałasoŭ i nie čyrvonaja pamada, a (vykarystoŭvajučy jaje terminałohiju) nievierahodnaja ŭśmieška, jakoj jana adorvaje asiarodździe: adnadumcaŭ i apanientaŭ, sukamiernic — pryjemnych i nie vielmi, supracoŭnikaŭ SIZA i kałonii, prosta nieznajomych ludziej. My praktyčna nie pierasiakalisia ŭ SIZA, choć i siadzieli ŭ susiednich kamierach, ale Mašu staranna chavali ad inšych nasielnikaŭ Vaładarki, zatoje časta bačylisia ŭ kałonii, a try tydni navat praviali ŭ adnym atradzie. I za ŭvieś hety čas ja ni razu nie bačyła Mašu zmročnaj ci z patuchłym pozirkam. 13 śniežnia 2025 hoda nas vyvieźli z PK-4 i ź Biełarusi. Intervju my zapisvajem u Varšavie.

Tekst byŭ apublikavany ŭ telehram-kanale hałoŭnaj redaktarki Tut.by Maryny Załatavaj.

— Maša, pryvitańnie. Ty pra što bolš chočaš havaryć — pra turmu ci pra svabodu?

— Pra ŭsio.

Sankcyi i čałaviečyja žyćci: «Ludzi važniejšyja»

— Tady davaj pahavorym pra vielmi kankretnuju reč, pra tuju, jakaja chvaluje i ciabie, i mianie. Kacia Bachvałava, Iryna Mielchier, maja cudoŭnaja Ludmiła Čekina, Iračka Złobina… Šmat-šmat žančyn, žančyn piensijonnaha ŭzrostu, žančyn, jakija nam pieradavali pasyłki ŭ SIZA i za heta atrymali terminy pa 3—4 hady. Jany zaraz u kałonii. Ci jość u ciabie niejkija idei, niejki płan — što zrabić dla taho, kab jany vyjšli na svabodu?

— My zaraz pierachodzim u vobłaść palityki…

— Ja nie viedaju, ty možaš nazvać heta jak zaŭhodna, heta pytańnie, jakoje na pavierchni, navat nie pytańnie, heta bol. Ja asabista nie mahu spakojna da hetaha stavicca, viedajučy, što zaraz dziaŭčynki ŭ kałonii razhrabajuć śnieh…

— Minus 20, tak, ujaŭlaješ?

— Hetyja ciełahrejki, jakija paśla pieršaha-druhoha myćcia ŭžo zusim nie ciełahrejki.

— Pramokły abutak… Ja, darečy, kožny dzień hladžu prahnoz nadvorja, u mianie Homiel navat staić u naładach. Choładna zaŭsiody i ŭsiudy, plus jašče śnieh, ja łaŭlu siabie na dumcy ab tym, što na praciahu dnia niekalki razoŭ viartajusia da dziaŭčynak… I ja taksama, jak, napeŭna, i mnohija, šukaju mahčymaści dapamahčy vyzvaleńniu ludziej. Ja sa svajho boku mahu tolki skazać, što maja siastra Tania [Chomič] zajmajecca advakacyjaj i temaj palitviaźniaŭ pačynajučy z 21‑ha hoda, i taja stratehija, jakuju jana abrała, vidavočna, paśpiachovaja, kali my zaraz tut z taboj razmaŭlajem. Heta značyć znosiny z palitykami, znosiny ź ludźmi, jakija prymajuć rašeńni. U dačynieńni da nas rolu syhraŭ [Donald] Tramp, jaho administracyja i biełaruskija ŭłady. I mahčyma, jeŭrapiejskaj palitycy taksama varta pahladzieć u hety bok i niejkim čynam raźviarnucca ŭ svajoj rytorycy. Kali heta pracuje z Amierykaj, čamu heta nie budzie pracavać ź ES? My ž bližej da Jeŭrapiejskaha sajuza. Hiermanija bližej da Biełarusi i patrebnaja Biełarusi, i Biełaruś patrebna Jeŭropie. Čamu nie? Kali pracuje čysty prahmatyzm, ale ludzi mohuć być na svabodzie, čamu hetym nie skarystacca? Tamu što sankcyi, okiej, sankcyi… Ale ž ludzi važniejšyja. Umoŭnaje žadańnie nie zdymać abmiežavańni ci žadańnie niejkaha dyjałohu — heta ž nielha suvymiaryć z čałaviečym žyćciom, a my zaraz havorym kankretna pra žyćci ludziej, izalacyju i presinh, pad jakim praciahvajuć žyć amal 9 miljonaŭ biełarusaŭ.

— Ja chacieła ŭdakładnić: što ty zaraz užo robiš i na jakija kroki hatova pajści, kab žančyny vyjšli na svabodu?

— Ja danošu svajo bačańnie. U mianie jość tolki adzin instrumient — heta ja sama, u mianie niama ni miedyja, ni niejkaha dostupu da inšych instrumientaŭ. Tyja ludzi, ź jakimi ja sustrakajusia, ja im tłumaču, čamu, dapuścim, Jeŭrapiejskamu sajuzu važna taksama ŭvajści ŭ hety trek dyjałohu — pačatku razmovy z uładami, jakija jany nie ličać lehitymnymi. Ja tłumaču, čamu heta važna i nieabchodna. I kali heta robić Amieryka, čamu heta nie moža rabić ES?

Pra «adzina pravilnaje rašeńnie» dla Łukašenki: «Kali ty mocny čałaviek, ty prajaŭlaješ miłasernaść»

— A čamu nielha naŭprost źviarnucca da biełaruskich uład i skazać im, što ŭ ich intaresach vyzvalić žančyn. Nu i nie tolki žančyn — usich palitviaźniaŭ?

— Ja nie ŭpeŭniena, što mianie pačujuć.

— Heta ž naŭprost ad ich zaležyć. Heta ž Łukašenka moža vyzvalić ludziej, tak? Usio ž taki heta robicca nie pa zahadzie Trampa ci čynoŭnikaŭ ES, heta moža zrabić tolki Łukašenka. Ty možaš rastłumačyć biełaruskim uładam — kali heta tak, viadoma, — što vyzvalić palitviaźniaŭ — heta ŭ ich intaresach? Ci jość u ciabie dla hetaha prydatnyja słovy i arhumienty?

— Jak možna rastłumačyć vidavočnyja rečy? Ja nie viedaju, jak možna rastłumačyć, čamu śviecić sonca i stanovicca horača.

— U Hod žančyn vyzvalić žančyn — heta…

— Heta byŭ by supier-pijar-chod, absalutna dakładna. Toje ž samaje, jak kali b mianie pakinuli ŭ krainie, a nie vyturvali ŭ Hiermaniju, heta taksama byŭ by supier-pijar-chod. Ale čamuści takija rečy znachodziacca pa-za polem zroku ŭład, ja nie razumieju čamu.

Ale, mahčyma — ja čuła takuju dumku, — jany bajacca zdacca słabymi, i kali jany vypuskajuć ludziej, jany nibyta prajaŭlajuć słabaść. Nasamreč heta ž sapraŭdy naadvarot: kali ty mocny čałaviek, ty prajaŭlaješ miłasernaść, ty zdolny prymać takija nieadnaznačnyja rašeńni. My razumiejem, što takija rašeńni ŭ jaho atačeńni ci siarod siłavikoŭ mohuć być niepapularnyja, ale ŭ doŭhaterminovaj pierśpiektyvie jany ž adzina pravilnyja nasamreč. Voś hety strach zdacca dobrym i słabym, choć dabrynia — heta siła, mnie zdajecca, heta taksama vidavočna. Być złym vielmi prosta: ty prosta ŭsich rubaješ, uziaŭ małatok, zabiŭ vakoł siabie ŭsie ćviki, i ŭsio kłasna. Ale mnie zdajecca, što heta było b prajava i siły, i mudraści, tamu što nie było b nivodnaha čałavieka, jaki b heta pakrytykavaŭ, i my b usie, i ja b samaja pieršaja skazała b jamu za heta dziakuj. Jak ja heta ŭžo, praŭda, zrabiła.

Ja nie saromiejusia svaich słoŭ: ja sapraŭdy ŭdziačna za toje, što adpuścili ludziej, i za kožnaha čałavieka ŭdziačna, i ja hatova pra heta havaryć, i absalutna ŭsio roŭna, što mianie zakidvajuć pamidorami, tamu što niama ničoha važniejšaha za čałaviečaje žyćcio. I tyja z nas, chto prajšoŭ praz hetuju miasarubku, my majem maralnaje prava havaryć usio, što my chočam, i dziakavać za takija ŭčynki. U nas jość heta prava, i ja budu hetym pravam karystacca.

Vyzvaleńnie: «Ja nie čakała, što heta zakranie i mianie»

— Davaj vierniemsia da padziej užo miesiačnaj daŭniny… 12 śniežnia, my pryjšli na pracu, pierad abiedam kudyści źnikaje Maša. Pa fabrycy pajšli čutki: dyk jaje ŭžo vyzvalili… Dalej pačynajecca: dy nie, Mašu ŭžo stolki razoŭ zabirali z fabryki, i kožny raz jana viartałasia… Prychodžu z pracy ŭ atrad, baču biahučy radok u navinach: u Pałacy Niezaležnaści prachodziać biełaruska-amierykanskija pieramovy, i razumieju, što «Mašu vyzvalili», moža, i nie tak užo daloka ad iściny. Ale potym Mašu viaduć na viačeru, Mašu viaduć ź viačery… Jak u ciabie prachodziŭ hety dzień? Jakija ŭ ciabie byli čakańni, tryvohi, ci byli niejkija zvanočki?

— Ja viedała pra toje, što adbyłasia sustreča, i ja vielmi spadziavałasia, što adpuściać ludziej, i na hety raz bolš, čym zvyčajna. Ja nie čakała, što heta zakranie i mianie. Rana ranicaj u subotu, jašče da pravierki, ja daviedałasia, što adpuścili 20 žančyn. Tamu što ŭnačy, vidać, niechta bačyŭ niejkija pieramiaščeńni ludziej. Ja prosta chadziła i ledź ci nie kryčała ad ščaścia, što heta adbyłosia. Ja vielmi ščaślivaja pajšła na pracu, ja vielmi ščaślivaja šyła, pakul u niejki momant da mianie nie padyšoŭ aficer i nie skazaŭ: «Maryja Alaksandraŭna, usio». Ja kažu: «U sensie ŭsio? Ja jašče šyju». A jon: «Maryja Alaksandraŭna, na hety raz užo ŭsio».

Novy śviet: «Kali ty nie zajmaješ pazicyju adnaho z bakoŭ, ciabie pačynajuć nienavidzieć»

— Jak prajšoŭ hety miesiac?

— Vielmi chutka. Šmat radasnych padziej. Tata, siastra, stryječny brat ź siamjoj, naohuł rodnyja, šmat siabroŭ… Vielmi čakaju sustrečy z usimi. Ja nie takaja aktyŭnaja ŭ sacsietkach, jak raniej. Mianie krychu naściarožvaje toje, jak jany źmianilisia.

— Niejkija inšyja ŭzrušeńni, vizualnyja? Moža być, zaŭvažyła niejkija źmieny?

— Tak, ja ŭžo navat prydumała taki termin. Pa-niamiecku dobra hučyć, pa-rusku — žachlivaje ździŭleńnie. Ja była ŭžo žudasna ździŭlenaja ci drenna ździŭlenaja. Ździŭleńnie, jakoje miažuje z zachapleńniem, z-za taho, jak źmianiłasia hramadstva. Ja zaraz havaru nie pra biełarusaŭ, a havaru ŭ cełym. Šeść hadoŭ tamu było niemahčyma ŭjavić, kab ludzi dazvalali sabie ŭ niejkaj adkrytaj prastory, ci ŭ miedyja, ci ŭ razmovach adzin z adnym adkryta raspaŭsiudžvać nianaviść. Zaraz nianaviść nie prosta stała movaj znosin. Zaraz, kali ty nie zajmaješ pazicyju adnaho z bakoŭ, ciabie pačynajuć aŭtamatyčna nienavidzieć.

— «Chto nie z nami, toj suprać nas»…

— Mnie zdajecca, heta vielmi strašna, tamu što, kali my ličym, što my, jeŭrapiejskaja supolnaść, budujem demakratyju i što my prychilnyja kaštoŭnaściam demakratyi, ale kali my nie hatovy čuć inšaha, kali jon vykazvaje mierkavańnie, ź jakim my nie zhodnyja, to demakratyja tut zakančvajecca, možna stavić kropku i nazyvać heta niejkim inšym słovam. I heta toje, što mianie najbolš uraziła, i toje, z čym ja nie mahu pahadzicca.

Płany na budučyniu: «Viartańnie da narmalnaści»

— Viedaju, što tysiačy ludziej (i ja ŭ tym liku) chočuć viedać adkaz na nastupnaje pytańnie. Voś miesiac prajšoŭ. Što ty źbiraješsia rabić dalej?

— Jość try napramki, u jakich ja chaču raźvivacca. Pieršaje — heta kultura i mastactva, tamu što ja ŭsio ž taki čałaviek z hetaha asiarodździa. Ja vielmi zhaładałasia pa tym, čym zajmałasia raniej.

Druhi napramak — heta, viadoma ž, palityka, sacyjalna-palityčny napramak. Zaraz ja budu bolš dakładna farmulavać našu pazicyju i pa palitviaźniach, i pa situacyi ŭ Biełarusi ŭ cełym — i budu jaje tranślavać. Ja zaprošanaja na šerah sustreč i mierapryjemstvaŭ. Naprykład, na Miunchienskuju kanfierencyju pa biaśpiecy, dzie ŭ mianie budzie mahčymaść vykazvać svaju pazicyju i naša bačańnie rašeńniaŭ.

Nu i treciaje. Mnie vielmi cikava dalej praciahvać zajmacca kreatyŭnym biznesam. I, mahčyma, ja znajdu takuju formu, u jakoj usie hetyja try napramki buduć niejkim čynam źviazany.

— Dobra, davaj pahavorym padrabiaźniej pra sacyjalna-palityčny napramak. Tvaja pazicyja, jak by ty jaje sfarmulavała?

— Situacyja, jakaja skłałasia ŭ Biełarusi, vielmi ciažkaja. Ale ź luboj ciažkaj situacyi zaŭsiody jość niejki vychad. U mianie jość bačańnie, jakim jon moža być. Kali farmulavać u dvuch słovach, to heta «viartańnie da narmalnaści». Mnie vielmi padabajecca heta słovazłučeńnie.

Viartańnie da narmalnaści — heta nie praces, jaki adbyvajecca chutka ci za adzin dzień. Heta pastupovaje pamianšeńnie cisku na hramadstva i biznes, vyvad krainy ź izalacyi. Havorka idzie pra spynieńnie zatrymańniaŭ, prypynieńnie dziejańnia represiŭnych zakonaŭ, pra toje, kab ludzi mahli svabodna čytać naviny, padarožničać, vieści biznes i raźvivać hramadzianskija inicyjatyvy, spakojna viartacca ŭ krainu, atrymlivać dakumienty za miažoj. Dla hetaha patrebny zrazumiełyja i pradkazalnyja praviły — jak dla viartańnia ludziej, tak i dla pracy niezaležnych miedyja i hramadzianskaj supolnaści.

Mnie zdajecca, u hetym zacikaŭleny ŭsie. Ludzi, jakija zastalisia ŭ krainie, ludzi, jakija vymušanyja byli źjechać z krainy. My ŭsie chočam viarnucca dadomu, da svaich rodnych, da svaich siabroŭ, patrapić na mahiły — ja, dapuścim, na mahiłu mamy. I my chočam, kab Biełaruś, jakaja jana ŭ nas jość u našym ujaŭleńni, isnavała. Zaraz zdajecca, što heta nierealna. Ale ŭ historyi nikoli nie byvała, kab štości doŭžyłasia viečna. I taja situacyja, jakaja zaraz skłałasia ŭ našaj krainie, jana kaliści skončycca. I čamu b užo zaraz nie pačać farmavać atmaśfieru i hlebu dla taho, kab dalejšaja palityčnaja transfarmacyja adbyłasia mienš baluča ci z najmienšymi ŭzrušeńniami?

Ci mahčyma takoje viartańnie da narmalnaści pry ciapierašniaj uładzie? Raniej pry Łukašenku mnohija z hetych rečaŭ isnavali. Ci mahčyma heta zaraz — składanaje pytańnie. Ale pra heta mohuć havaryć i zachodnija partniory, i ŭłady ŭnutry krainy taksama mohuć razumieć važnaść hetaha pracesu.

— Pa-tvojmu, ciapierašnija biełaruskija ŭłady naohuł zacikaŭleny ŭ takim viartańni da narmalnaści?

— Mnie zdajecca, jany navat heta tranślirujuć: adnaŭleńnie narmalnych adnosin z susiedziami, ź Jeŭropaj. Heta nie maje fantazii, heta toje, što ja pieryjadyčna čuju. Adkryćcio miežaŭ, adnaŭleńnie suviaziaŭ, viartańnie ludziej, viartańnie biznesu. Ja ŭpeŭniena, što biełaruskim uładam važna i treba, kab biznes viarnuŭsia, kab viarnulisia aktyŭnyja biełarusy, jakija ŭmiejuć pracavać… Inšaja sprava, što razumieńnie «narmalnaści» ŭ nas dakładna trochi roznaje. Kali b jano było adnolkavym, nie było b piaci hadoŭ represij i ideałahičnaj nakački.

— Ale viartańnie aktyŭnych — heta ja siabie zaraz sprabuju pastavić na miesca ciapierašniaj ułady — moža być uspryniata jak pahroza. Bo dla ŭłady ŭsio ž taki važniej za ŭsio svaju ŭładu zachavać i ŭmacavać…

— Viadoma, takija ryzyki dla ŭłady isnujuć. Ale davajcie ščyra: siońnia situacyja ŭ krainie šmat u čym znachodzicca pad kantrolem, i ŭnutry sistemy heta taksama pavinny ŭśviedamlać. Moža być, jość razumieńnie, što pastajannaje napružańnie ŭ hramadstvie nie moža być stratehijaj na dziesiacihodździ napierad i što jaho treba pastupova źnižać, robiačy krainu bolš adkrytaj.

Tak, heta zaŭsiody vyklik — sustrakacca ź ludźmi, jakija majuć inšy punkt hledžańnia, jakija mohuć zadavać niazručnyja pytańni. Heta składana. Ale, mahčyma, mienavita ŭ hetym i prajaŭlajecca siła — kali ty možaš dazvolić sabie taki dyjałoh, možaš zrabić krok da narmalizacyi.

Ja zaraz nie biaru vajnu z Ukrainaj, choć, biezumoŭna, jana mocna ŭpłyvaje na ŭsio, što adbyvajecca ŭ Biełarusi. Ale kali havaryć mienavita pra našu krainu i pra biełarusaŭ, to havorka idzie pra samyja bazavyja, prostyja rečy: adkryćcio miežaŭ, viartańnie ludziej, narmalny tranzit, narmalnaje fizičnaje pieramiaščeńnie.

Takaja narmalizacyja dazvoliła b nie tolki źnizić unutranaje napružańnie, ale i pastupova zapuścić adnaŭleńnie ekanamičnych suviaziaŭ ź Jeŭropaj. Pačali b viartacca mižnarodnyja arhanizacyi, prajekty, farmaty supracoŭnictva — toje, biez čaho sučasnaja kraina prosta nie moža narmalna raźvivacca.

Pra dyjałoh: «Dla biełaruskaj ułady ja chutčej mahčymaść, a nie pahroza»

— Ty časta vykarystoŭvaješ zajmieńnik «my». «My» — heta chto?

— Heta tyja ludzi, jakija kaliści byli ŭ štabie Viktara Babaryki.

— Heta značyć, vy ź Viktaram Babarykam razam praciahvajecie svaju dziejnaść?

— Tak, možna tak skazać. My zaraz sprabujem jaje dla siabie sfarmulavać, tamu što niemahčyma voś tak vyjści z turmy i praź dzień adrazu vystupić ź niejkaj tam prahramaj. U kožnaha z nas svaje mocnyja i słabyja baki.

— A kančatkovaja meta dziejnaści vašaj kamandy?

— Viartańnie da narmalnaści.

— Ci jość u ciabie albo ŭ Viktara Dźmitryjeviča siońnia niejkija palityčnyja ambicyi: pryjści da ŭłady ŭ Biełarusi, zaniać niejkija klučavyja pasady?

— U mianie dakładna niama. Mianie heta nikoli nie cikaviła. Ja ŭsio ž taki čałaviek da mozha kaściej z mastactva i kultury, ja bolš za ŭsio lublu svaju asabistuju svabodu. Ja liču, što ludzi, jakija zajmajucca dziaržaŭnym budaŭnictvam, pracujuć va ŭładzie, u niejkaj stupieni sabie nie naležać. Asabista dla mianie zaraz vielmi važna naležać tolki sabie i samoj być adkaznaj za svajo žyćcio.

— A Viktar Dźmitryjevič choča być prezidentam Biełarusi?

— Chaj jon lepš sam adkaža na hetaje pytańnie.

— Zrazumieła, što ty ŭžo sustrakałasia sa Śviatłanaj Cichanoŭskaj, maješ niejkaje ŭjaŭleńnie pra biełaruskuju palityčnuju dziejnaść u emihracyi. Što ty naohuł pra heta dumaješ?

— Pa-pieršaje, ja była vielmi rada jaje bačyć. Ja razumieju, jaki vialiki hruz jana na siabie ŭziała, i jana hodna prachodzić hety składany šlach. Nie tak šmat ludziej, jakija mahli b tak doŭha pratrymacca. Ja dumaju, što dla mnohich biełarusaŭ jana jak simvał supracivu vielmi važnaja. U niejkich rečach, mahčyma, my ź joj možam razychodzicca, ale heta ŭsio dla mianie nie maje nijakaha značeńnia. Ja čysta pa-čałaviečy da jaje vielmi dobra staŭlusia. Ja razumieju, što ŭ jaje svoj napramak, svajo bačańnie dziejnaści. U nas — svajo.

Jość taki vyraz: na scenie miesca chopić usim. Mnie zdajecca, heta pra palityku, pra ciapierašniuju situacyju ŭ Biełarusi i naohuł u śviecie. U kožnaha jość svajo niejkaje bačańnie, svaje instrumienty, ale ŭ nas jość niejkaja hałoŭnaja meta. I kali kožny sa svajho boku prykładaje niejkija pazityŭnyja namahańni da taho, kab viartacca da narmalnaści, to heta niadrenna.

— U mianie skłałasia adčuvańnie, što stratehija Śviatłany Cichanoŭskaj — uzmacnieńnie sankcyj u dačynieńni da Biełarusi. Ty z hetym zhodna?

— Ja z takim padychodam nie zhodna, niadaŭna vyjšła majo pieršaje intervju ŭ FT, dzie ja vykłała svajo bačańnie. Sankcyi ŭvodziacca dla taho, kab ich kaliści admianiać, i kali sankcyi bjuć pa zvyčajnych ludziach i biznesie, u hetym niama ničoha dobraha. Hetuju pazicyju ja vykładaju nie z prycełam na krytyku kaho-niebudź. Mienš za ŭsio ja chaču situacyi «padzialaj i uładar». Mienš za ŭsio ja chaču abvastrać naša «raznabačańnie».

— U apošni čas ja bačyła niekalki prapanoŭ i razvažańniaŭ na temu taho, što voś dobra było b ustanavić niejki dyjałoh ź biełaruskaj uładaj. Ty hatova da takoha dyjałohu?

— Absalutna.

— I z čaho b ty jaho pačała? «Davajcie pahavorym ab…»

— Davajcie vyzvalim ludziej. A ŭ hłabalnym płanie: u nas adna Biełaruś, nam niama čaho dzialić. Ad nas i ad vas zaležyć, jakoj budzie budučynia krainy. I kali jość choć by adzin šaniec, što taki dyjałoh moža adbycca i što jon moža pryvieści da niejkich pazityŭnych nastupstvaŭ, ja liču, što hetym varta zajmacca. Ja razumieju, što heta vielmi dziŭna hučyć ad čałavieka, jaki prajšoŭ praź piakielnaje piekła, ja razumieju, što heta vielmi niepapularnaje mierkavańnie, ale ja liču, što žyćcio ludziej (nie tolki tych, jakija znachodziacca ŭ turmie, ale i prostych biełarusaŭ, jakija taksama znachodziacca ŭ turmie, nie znachodziačysia ŭ kałonii) varta taho, kab pra ich havaryć, navat z Łukašenkam.

— Ty kazała, što chacieła b viarnucca ŭ Biełaruś. Jak dumaješ, kali heta moža adbycca?

— Ja chaču, kab heta adbyłosia zaŭtra. Ale heta adbudziecca, napeŭna, tady, kali ŭva mnie pierastanuć adčuvać niejkuju pahrozu. Ja, darečy, nie vielmi razumieju, čamu va mnie adčuvajuć pahrozu, tamu što naohuł dla biełaruskaj ułady ja chutčej mahčymaść, a nie pahroza. Tamu što ja jakraz mahu razmaŭlać, ja razumieju, što ŭ niejkich situacyjach možna iści na kampramisy. Kali jość ahulnaja meta, mianie heta nie pałochaje.

Toj samy dzień: «Zmahła pakinuć aŭtamabil praz akno i pajści ŭ bok Biełarusi»

— Davaj vierniemsia nazad. Ty pamiataješ, što adbyvałasia 7 vieraśnia 2020 hoda?

— Tak, vielmi dobra pamiataju.

— Voś ty pračnułasia ranicaj siomaha vieraśnia dvaccataha hoda i…

— Ja sabrałasia i pajšła na poštu, pa darozie sustreła, darečy, Źmitra Łukašuka, jon mianie pravioŭ niejkuju kolkaść mietraŭ dalej. A potym niejkija dziŭnyja mužčyny mianie supravadzili ŭ mikraaŭtobus. Ja paśpieła vykinuć svoj telefon na prajeznuju častku, ale jany jaho potym zabrali. I na praciahu ŭsiaho dnia adbyvalisia ŭsiakija hutarki, jakija pavinny byli mianie pierakanać pakinuć krainu. Ja jak by z samaha pačatku tranśliravała svajo žadańnie zastacca ŭ Biełarusi. Navat na praciahu hetych šmathadzinnych hutarak z roznymi ludźmi ja ŭsio roŭna nie admoviłasia ad svajho žadańnia.

U toj momant, kali mianie siłaj pasadzili ŭ mašynu da Ivana, ja ŭbačyła, što tam znachodziacca try pašparty. Znajšła svoj, parvała jaho i vykinuła ŭ akno. I mnie było zrazumieła, što biez pašparta, pa idei, mianie nie pavinna pryniać nivodnaja kraina. I, vidać, heta stała zrazumieła tym, chto sprabavaŭ mianie vydvaryć. My krychu adjechali, i ja paprasiła spynić mašynu. Dźviery byli zabłakavanyja zvonku, ale ja zmahła vybracca z aŭtamabila praz akno i pajści ŭ bok Biełarusi. Tam mianie ŭžo znajomyja mnie ludzi pasadzili ŭ mikraaŭtobus i adpravili ŭ Mazyrski pahraničny atrad, dzie ja praviała ceły dzień, a nočču mianie ŭžo etapavali ŭ SIZA-1.

— Siomaha vieraśnia z taboj razmaŭlali ŭ KDB, pravilna?

— U HUBAZiKu i ŭ KDB.

— I chto byli hetyja ludzi? Ty ich viedaješ?

— Viedaju, ale nazyvać nie budu.

— Jak jany z taboj razmaŭlali: karektna, hruba, što kankretna tabie kazali?

— U KDB sa mnoj razmaŭlali karektna, u HUBAZiKu roli raźmierkavalisia na dobraha i złoha palicejskaha — u zaležnaści ad situacyi. Byli momanty, kali sa mnoj davoli rezka razmaŭlali, na što ja, jak i zaŭsiody ŭ takich vypadkach, reahuju prosta: admaŭlajusia razmaŭlać. Ale ŭ cełym razmova była bolš-mienš spakojnaj.

— Što było ŭžo paśla zatrymańnia? Ciabie pryvieźli ŭ Minsk…

— U Śledčy kamitet. Tam mnie pradjavili pastanovu ab maim źmiaščeńni ŭ SIZA-1. Usio heta adbyvałasia ŭžo hłybokaj nočču, na Vaładarcy ja apynułasia dzieści kala pieršaj hadziny. Ranicaj ja pračnułasia… Choć snom heta nazvać niemahčyma. Da taho momantu ja dva dni amal nie spała i fizična adčuvała siabie nie vielmi dobra. I amal ničoha nie mahła jeści. Ja razumieła, što maje rodnyja vielmi chvalujucca, i pastajanna prasiła, kab im paviedamili, dzie ja znachodžusia, i kab mianie złučyli z advakatam. Jana zmahła trapić da mianie tolki paśla apoŭdnia 9 vieraśnia. Jany daviedalisia, što ja ŭ SIZA, kali śledčy patelefanavaŭ tatu i skazaŭ, što budzie ŭskryvacca kvatera, jakuju ja arandavała. Tady adrazu pryjechaŭ advakat, i ŭ toj ža dzień mnie zmahli pieradać rečy i pradukty. Heta, kaniečnie, było vielmi kruta.

Pra adabrany čas: «Samaje strašnaje — kali ty razumieješ, što nie možaš abniać babulu ci dziadulu ŭ apošni raz»

— U samoj kamiery (zdajecca, heta była 82-ja) nichto nie viedaŭ, chto ja takaja, ale ŭ cełym staŭleńnie było absalutna karektnaje. Mnie raskazali, što za niekalki hadzin da majho «prybyćcia» ich usich sabrali z roznych kamier. Ja jašče pa niekalkich kamierach «padarožničała» — i ŭ Žodzinie, i na Vaładarcy, — i paŭsiul sa mnoj vielmi karektna pavodzili siabie asudžanyja. U cełym u mianie nie było vialikaha stresu mienavita ad taho, dzie ja znachodžusia. Ja, kaniečnie, razumieła, što heta žach, niejkaje siaredniaviečča.

— Tak, ja pamiataju kamieru 82, ja taksama tam była. U SIZA, na Vaładarcy i ŭ Žodzinie ŭ ciabie kamunikacyja z rodnymi i blizkimi była naładžana narmalna?

— Pieršy čas mnie navat prynosili hory listoŭ, jakija mnie prychodzili, chacia i ź ich taksama nie ŭsie da mianie dachodzili. Dzieści ź siaredziny listapada 2020 hoda ich kolkaść rezka źmienšyłasia. A ź viasny 2021 hoda byŭ pieryjad, kali ja paŭhoda amal nie atrymlivała listoŭ ad taty, ad siastry i naohuł amal ni ad kaho. Ale ŭ mianie była mahčymaść mieć znosiny z advakatami. Tam byvali składanaści — naprykład, z časam: časam sustrečy byli zanadta karotkija, časam nibyta nie było kabinietaŭ. Ale ŭ cełym raz na tydzień, a to i dva razy na tydzień u mianie była mahčymaść pahavaryć z advakatami. Ja, kaniečnie, usim im vielmi ŭdziačnaja za hety čas, bo atrymała ad ich šmat biascennaha dośviedu, jaki mnie spatrebiŭsia paźniej, kali abaroncaŭ užo nie puskali.

— Ty ličyš hetyja piać z pałovaj hadoŭ stračanym časam?

— Nie, dla siabie asabista — nie. Ale samaje vialikija pakuty, jakija prynieśli hetyja piać hadoŭ, — heta adsutnaść mahčymaści mieć znosiny ź blizkimi. Za hety čas ja, jak i mnohija, straciła rodnych ludziej. I samaje strašnaje — kali ty razumieješ, što nie možaš raźvitacca, abniać babulu ci dziadulu ŭ apošni raz, skazać niejkija ciopłyja słovy ci ŭziać ich za ruku. Usie fizičnyja i, u mienšaj stupieni, psichałahičnyja prablemy (ich u mianie amal nie było) — ništo ŭ paraŭnańni z uśviedamleńniem hetaj straty.

Jazva i apieracyja: «Mnie vyratavali žyćcio»

— Šmat pisali i havaryli — i ŭ SIZA, i potym užo ŭ kałonii — pra tvaje prablemy sa zdaroŭjem. Raskažy, što z taboj zdaryłasia i nakolki surjozna heta na ciabie paŭpłyvała?

— Ja, kali ščyra, nie vielmi lublu ŭzdymać hetuju temu, bo dla mianie heta ŭžo minułaje. Kali pra heta havoryš, znoŭ viartaješsia ŭ tuju situacyju, a ja jaje ŭžo pieražyła i pajšła dalej.

U mianie adbyłasia apieracyja ŭ Homieli paśla taho, jak ja pabyvała ŭ ŠIZA. Mnie vyratavali žyćcio — chirurhi, lekary, jakija mianie apieryravali. Potym ja pačała dumać: niejki čas mnie nie akazvali dapamohu, ale ŭ peŭny momant było pryniata rašeńnie hetuju dapamohu akazać… Heta značyć, znajšoŭsia niejki čałaviek abo niejkija ludzi ŭ administracyi kałonii, jakija ŭziali na siabie adkaznaść vyklikać chutkuju dapamohu i advieźci mianie ŭ balnicu. I ja zrazumieła, što hetym ludziam abo hetamu čałavieku ja asabista ŭdziačnaja. Taksama ŭdziačnaja i ŭsia maja siamja, bo kali b nie było mienavita hetaha rašeńnia, to ja, zrazumieła, ciapier nie siadzieła b tut pobač z taboj — mianie b prosta nie było. I voś hetaje ŭśviedamleńnie taho, što ludzi, ad jakich zaležyć tvajo žyćcio, mahli nie vyklikać chutkuju, ale ŭsio ž, niahledziačy ni na što, pryniali rašeńnie mianie ratavać, u niečym, mahčyma, navat karennym čynam źmianiła majo śvietaŭsprymańnie abo staŭleńnie da hetych ludziej.

— Ale ŭsio ž taki da samoha momantu apieracyi, kali situacyja, vierahodna, była krytyčnaj, ty skardziłasia administracyi kałonii na prablemy sa zdaroŭjem?

— U samim ŠIZA — tak, a da hetaha ŭ mianie takich vidavočnych prablem nie było. Ale ŭ ŠIZA niešta pajšło nie tak, niejkim čynam umovy paŭpłyvali na moj fizičny stan. Naprykład, kali ty doŭhi čas nie možaš spać, vidać, u arhaniźmie niešta adbyvajecca. I voś u mianie ŭźnikła zachvorvańnie, jakoha ŭ mianie nikoli nie było, — jazva. Ja ŭ 42 hady navat nie ŭjaŭlała, dzie znachodzicca straŭnik. Tak, ja paviedamlała, što drenna siabie adčuvaju.

— Na tvaje sihnały ŭvohule nijak nie reahavali? Čamu ŭsio ž dajšło da takoha stanu, što spatrebiłasia apieracyja?

— Dumaju, sprava ŭ majoj reakcyi ŭ cełym. Uvohule ja vielmi spakojna siabie pavodziła ŭ turmie i ŭ ŠIZA taksama. Lekary mnie potym skazali: kali b vy kryčali ad bolu, vam by adrazu pavieryli, što vam drenna. Ale mnie było tak baluča, što ja nie mahła kryčać. U toj momant, kali ŭžo ŭsio pačałosia, ja prosta płakała. Mahčyma, jany prosta nie vieryli, što heta nastolki surjozna.

Ale ŭ cełym ja šmat pra heta dumała. Jość takoje hłabalnaje adroźnieńnie ŭ staŭleńni da ludziej u nas i ŭ Jeŭropie — z punktu hledžańnia dziaržaŭnaj sistemy. U Jeŭropie, niahledziačy ni na što, čałaviek znachodzicca ŭ centry ŭsiaho. Jość takoje vykazvańnie: «Časam lepš pamylicca ŭ druhi bok». I ja vielmi časta sama bačyła, jak heta pracuje ŭ Hiermanii: kali možna skazać i «tak», i «nie», kažuć «tak». Navat kali tabie mohuć schłusić abo taboj manipulavać. To-bok jeŭrapiejcam praściej pryniać rašeńnie navat na škodu sabie. A ŭ nas — naadvarot: ličycca, što kali ty dapamahaješ ludziam, to ty słaby. A heta pahroza. Heta pytańnie davieru da asiarodździa, adno da adnaho. Jość takoje adroźnieńnie, i ja jaho vielmi dobra adčuvaju.

— Ciapier ty adčuvaješ siabie dobra? Ty adnaviłasia, zdarovaja?

— Užo lepš, ja ŭ pracesie adnaŭleńnia. U mianie jość płany bolš intensiŭnaha adnaŭleńnia i viartańnia da svajho aktyŭnaha spartyŭnaha rytmu. A kali atrymajecca, to my z taboj razam pabiažym na marafonie ŭ Bierlinie. Ja, moža, chacia b piać ci dziesiać kiłamietraŭ prabiahu. Ja nastrojenaja vielmi aptymistyčna. Užo, nakolki mahčyma, zajmajusia niejkimi nahruzkami, mnie heta vielmi padabajecca — heta toje, čaho mnie nie chapała šmat hadoŭ.

Paŭtara hoda izalacyi: «Mianie sprabavali pierakanać, što vam nichto nie piša, usie vas zabyli»

— U balnicu ciabie zabrali z ŠIZA. A jak uvohule atrymałasia, što ty była i ŭ kałonii, i ŭ ŠIZA, i ŭ PKT? Čamu ŭsio heta z taboj adbyvałasia?

— Nu, čysta technična heta adbyvałasia tamu, što nibyta byli niejkija parušeńni, za jakija mianie karali. Ale ž zrazumieła, što hetyja parušeńni ŭ bolšaści vypadkaŭ nie mieli miesca.

— Ty možaš uzhadać, čamu ty ŭpieršyniu apynułasia ŭ ŠIZA?

— Tamu što było niejkaje parušeńnie, źviazanaje nibyta ź niavietlivym abychodžańniem z supracoŭnikami. Zaraz ja dakładna nie pamiataju.

— Pry hetym ja bačyła i čuła, jak ty razmaŭlaješ z administracyjaj. Kamunikacyja zaŭsiody byŭ nadzvyčaj karektnaj. Mianie ździŭlała, jak ty možaš na takim uzroŭni mieć znosiny z supracoŭnikami kałonii. Ja pravilna razumieju, što ŭ PKT ty trapiła paśla taho, jak niekalki razoŭ pabyvała ŭ ŠIZA?

— Nie, nie zusim. Spačatku było ŠIZA. Jano pavinna było być doŭhim: tam užo źjavilisia niejkija novyja pakarańni, i jano musiła ciahnucca nie dziesiać sutak, a 20—30. Ale pakolki ja apynułasia ŭ balnicy, a potym miesiac znachodziłasia ŭ sančastcy, mianie pieraviali ŭ atrad. I tam užo adbyvalisia nibyta niejkija novyja parušeńni, ale mianie ŭžo nie adpraŭlali ŭ ŠIZA — napeŭna, razumieli, što heta zanadta niebiaśpiečna. Tamu ŭ sakaviku [2023 hoda] mianie adpravili ŭ PKT, i tolki ŭvosień 2024 hoda ja znoŭ viarnułasia ŭ atrad. Paśla hetaha ŭ ŠIZA ja była tolki dva razy: adzin raz — troje sutak, druhi — dziesiać.

— Ty ŭžo zhadvała pra niejkija ciažkija momanty. Ja sprabuju paraŭnać z saboj. Ja pieražyvała za blizkich. Ale ja, možna skazać, była ščaślivym čałaviekam, bo rehularna atrymlivała listy, telefanavała rodnym, mnie prychodzili pasyłki. U ciabie ž ničoha hetaha nie było! Ja razumieju, što ty nie mahła prosta moŭčki heta znosić, vidavočna, ty zadavała pytańni administracyi…

— Tak, zadavała, viadoma. Ale, jak praviła, paśla hetaha mianie adpraŭlali ŭ PKT abo ŭ ŠIZA na troje sutak. Pasyłki, pieradačy, pieravody — heta dla mianie było nie tak važna, jak infarmacyja pra tatu. Kali prychodziać pasyłki ci pieradačy, ty razumieješ: kali tata moža ich adpravić, značyć, ź im usio ŭ paradku. A kali heta spyniajecca, ty nie razumieješ, ź jakoj pryčyny: abo ź im niešta zdaryłasia, abo prosta tut usio zabłakavana.

U mianie jość takaja ŭłaścivaść: kali ja razvažaju, ja nie vybiraju samy horšy varyjant. Ja amal nie sumniavałasia, što heta prosta niejkaja štučnaja miera izalacyi. Niahledziačy na toje, što, kaniečnie, mianie sprabavali pierakanać: maŭlaŭ, vam nichto nie piša, usie vas zabyli. Ale ja na heta ŭvohule nie zvažała. I, napeŭna, tamu mnie było adnosna lohka pieranosić sam fakt adsutnaści listoŭ. Ale adsutnaść infarmacyi — heta składaniej. Zaŭsiody moža niešta zdarycca… Časam, viadoma, było vielmi ciažka pra heta dumać.

Ja skažu tak: dla mianie było vielmi važna zachavać siabie i ŭ ŠIZA, i ŭ PKT, bo ja paabiacała tatu vyjści žyvoj. I ja była ŭpeŭnienaja, što i baćka, i maja siastra dakładna hetak ža buduć bierahčy siabie, kab momant našaj sustrečy kali-niebudź nadyšoŭ. I paźniej heta paćvierdziłasia: kali ŭ mianie źjaviłasia mahčymaść sustrecca z tatam, ja zrazumieła, što razvažała absalutna pravilna.

Adkaznaść pierad palitviaźniami: «Kali sam praces ździełki zaležyć ad maich pavodzinaŭ, ja nie mahu jamu pieraškadžać»

— Ja pravilna razumieju, što za ŭvieś čas u kałonii ŭ ciabie było tolki adno spatkańnie z baćkam?

— Nie, u 2022 hodzie była adna karotkaja sustreča, jašče pierad ŠIZA. U 2023-m, adrazu paśla apieracyi, było imhniennaje spatkańnie — u sančastcy kałonii. Nu i kadry byli apublikavanyja, kab pierakanacca, što ja žyvaja, i heta było vielmi važna i dla taty, i dla mianie, i, napeŭna, dla ŭsich našych siabroŭ. Jak prymalisia hetyja rašeńni, ja nie viedaju.

Potym, praz dva hady, ja z tatam sustrakałasia taksama ŭ sančastcy, užo paśla PKT. Tudy da mianie pryjšoŭ Pratasievič — uziać intervju, jakoje nibyta było ŭmovaj sustrečy z baćkam. U vyniku ja adkazała na piać pytańniaŭ, ale jany nie byli apublikavanyja. Zatoje z tatam my sustrelisia, prahavaryli paŭtary hadziny. I heta, napeŭna, było adnoj z samych kłasnych padziej za ŭvieś čas, jaki ja praviała ŭ kałonii.

— Raskažy padrabiaźniej pra hetyja padziei. Uvosień 2024 hoda ciabie niečakana z PKT pieravodziać u sančastku, a potym u atrad i na fabryku. Što adbyłosia?

— Napeŭna, prosta administracyi, albo ŭładam, albo tym ludziam, jakija prymajuć rašeńni adnosna majho žyćcia i losu, stała vidavočna, što bolš niemetazhodna trymać mianie ŭ PKT, što heta ničoha nie daje, što praciahvać heta biessensoŭna. U sančastcy mnie dali mahčymaść krychu adnavicca paśla PKT, praviali abśledavańnie, bo luboje dastatkova doŭhaje znachodžańnie ŭ takich umovach nie moža nie škodzić zdaroŭju. Potym ja apynułasia ŭ atradzie. Kali ščyra, ja hetaha zusim nie čakała. Ja čamuści dumała, što mianie znoŭ izalujuć. Ale ja vyjšła ŭ atrad i potym pajšła pracavać na fabryku. I heta, viadoma, było i dziŭna, i kłasna. Mnie padabajecca lubaja aktyŭnaść i dziejnaść, navat kali heta šyćcio na fabrycy. Ja atrymlivała ad hetaha zadavalnieńnie, u adroźnieńnie ad mnohich inšych ludziej.

— Kali ty była ŭ PKT, na ciabie akazvali niejki cisk, niešta patrabavali, zadavali jakija-niebudź pytańni?

— Ja nie vielmi išła na kantakt z administracyjaj, administracyja adkazvała mnie tym ža. U cełym pastajannaha cisku nie było, ale ŭ niejki momant, kali pačalisia treki z «vyzvaleńniem», ja stała atrymlivać roznuju infarmacyju ad pradstaŭnikoŭ administracyi — nu kolki možna, davaj užo pišy pamiłavańnie.

— To-bok heta byli kankretnyja prapanovy?

— Heta składana nazvać prapanovaj, chutčej niejkaja matyvacyja. Ultymatumam heta nie było. Chutčej tak: kali ty napišaš, to ŭsim stanie lepš — i tabie, i nam, vyzvali nas, pierastań mučyć kałoniju. Kali vyjšła Daša Łosik, mnie ŭžo kazali: słuchaj, nu ŭžo napišy, davaj, napišy, u ciabie jość šaniec vyjści.

U kastryčniku 2024-ha, kali ja była ŭ sančastcy, było intervju Styva Rozienbierha, jaki pytaŭsia ŭ Alaksandra Łukašenki pra mianie. I tady ja zrazumieła: niešta źmianiłasia. Pajšła infarmacyja pra toje, što kali ja napišu prašeńnie ab pamiłavańni, to mianie dakładna mohuć vyzvalić. Kali ščyra, ja ŭ heta nie vieryła. Ja ničoha nie pisała, naturalna. Da hetaha ja dumała: mianie vypuściać tady, kali paličać metazhodnym. Što b ja da hetaha ni rabiła, heta nie budzie mieć nijakaha značeńnia. I ja ničoha nie pisała, choć niejkija prykłady pakazvali, što heta moža być paśpiachovym. Ale navat ciapier my bačym, što vielmi šmat ludziej, jakija napisali prašeńni ab pamiłavańni jašče hod ci dva tamu, da hetaha času znachodziacca ŭ kałonii. I heta paćviardžaje hipotezu, što isnujuć niejkija niezrazumiełyja miechanizmy i praviły, pavodle jakich heta adbyvajecca, i jany nie paddajucca nijakamu łahičnamu tłumačeńniu.

— Nu, a kali b ty dakładna viedała, što napišaš prašeńnie ab pamiłavańni i ciabie adpuściać, — pajšła b na heta?

— Nie, chutčej za ŭsio, nie. Mnie časta zadajuć pytańnie, ci škadujecie vy, što parvali pašpart, zastalisia i vas pasadzili. Nie škaduju. I pryčyna, pa jakoj ja heta zrabiła, jana vielmi prostaja. Ja z samaha pačatku vyrašyła, što zastajusia ź biełaruskim narodam. Nam było ŭsim kłasna i dobra, kali nas było 500 tysiač, my byli na vulicach, usie adzin adnaho abdymali i całavali — heta supier. A potym byŭ čas, kali nam usim stała drenna. I ja taksama chaču być u hety čas sa svaim narodam. To-bok ja razumieła, što ničoha nie mahu źmianić i nikomu dapamahčy tym, što znachodžusia ŭ turmie, ale mnie było važna padzialić los ludziej, jakija byli razam sa mnoj.

— U kałonii chadzili čutki, što nibyta Mašy prapanoŭvali vyjści na svabodu, ale jana admoviłasia i skazała, što vyjdzie tolki tady, kali buduć vyzvaleny ŭsie žančyny. Heta praŭda?

— Ja kazała tak: ja vyjdu adsiul apošniaj. I heta było, napeŭna, u 2021 hodzie. Nu ja ž nie sama vyjšła, mianie vyvieźli. Prosta ŭ hety raz ja nie parvała pašpart, u mianie jaho nie było. I ja nie supraciŭlałasia. I mahu rastłumačyć, čamu ja siabie zusim spakojna pavodziła. Bolš za toje, ja navat, razmaŭlajučy z administracyjaj, kazała, što maja pazicyja takaja: ja nie chaču źjazdžać, a chaču zastacca ŭ krainie, ale kali vy budziecie mianie vyvozić, ja nie budu vyskokvać z akna. Mnie ŭ niejki momant stała zrazumieła, što vielmi važnyja pavodziny ludziej, jakija vychodziać z kałonii. Važna toje, jak jany siabie pavodziać, što jany kažuć. Tamu što my časam adčuvali na sabie nastupstvy taho, što adbyvajecca zvonku. I mnie vydatna było zrazumieła, što majo žadańnie ci niežadańnie pakidać krainu, kali ŭžo adbyłasia niejkaja na vysokim uzroŭni z amierykancami i biełarusami, majo pavodziny mohuć pieraškodzić dalejšamu treku vyzvaleńnia ludziej abo paŭpłyvać na kolkaść vyzvalenych. I heta taksama maja adkaznaść. Ja zrazumieła, što nie mahu stać pieraškodaj dla taho, kab vyjšli ludzi. Ja nie mahu być u hetym upeŭnienaj, kaniečnie. Ale kali sam praces ździełki zaležyć ad maich pavodzin, ja nie mahu jamu pieraškadžać.

— Ja chacieła ŭsio ž taki viarnucca da hetaj farmuloŭki, što ty niby admaŭlałasia vychodzić na svabodu, pakul nie buduć adpuščany ŭsie astatnija žančyny. To-bok kankretna takoj frazy nie było?

— Nie było.

— My ŭsie bačyli, što pieryjadyčna da ciabie pryjazdžali niejkija ludzi. I naturalna, paśla kožnaha takoha vizitu źjaŭlalisia novyja čutki i nadziei: Mašu vyzvalać, nu i nas taksama vypuściać. Što heta takoje było, jak časta heta adbyvałasia i čaho ad ciabie chacieli?

— Sa mnoj chacieli razmaŭlać. U cełym, napeŭna, praviarali maju hatoŭnaść źjechać. I, mahčyma, majo staŭleńnie da dziejučaj ułady, da taho, što adbyvajecca ŭ krainie. Plus, ja dumaju, heta była pravierka majho fizičnaha i psichałahičnaha stanu.

— Ad ciabie čaho-niebudź chacieli? Vystaŭlali niejkija patrabavańni, prapanovy?

— Tak, prapanoŭvali pisać prašeńnie ab pamiłavańni, ja admaŭlałasia i tłumačyła čamu.

— Jak-niebudź tvoj stan mianiaŭsia paśla hetych vizitaŭ?

— Listy, pasyłki, pieradačy mnie nie stali prychodzić, ale niejkaje bolš uvažlivaje staŭleńnie, mahčyma, z boku miedykaŭ… Miedycynskija banderoli mnie tata zmoh dva razy pieradać. Mahčyma, heta źviazana z razmovami, ja dakładna nie viedaju.

— Dla nas, dla ŭsich astatnich pastajalcaŭ Antoškina, było dziŭnym faktam, što ŭ niejki momant vosieńniu 24‑ha hoda ty znoŭ źjaviłasia na fabrycy. I paśla hetaha pačało adbyvacca jak by šmat roznych dziŭnych padziej. Pa-pieršaje, da ciabie ŭ atrad stali pieryjadyčna zakidvać inšych palitviaźniaŭ. Pa-druhoje, ty patrapiła ŭ spartzał na niejki čas…

— Ale nienadoŭha, praŭda.

— Pa-treciaje, my stali z taboj rehularna sustrakacca ŭ kłubie. Pryčym na pieršym miakkim šerahu. Što heta było naohuł?

— Nie viedaju. Ja da hetaha času nie viedaju. Napeŭna, chacieli, kab my razmaŭlali. Kab my dzialilisia, mahčyma, jakoj-niebudź infarmacyjaj adzin z adnym. Mahčyma, byli patrebnyja niejkija «karcinki» pra toje, što ja nie zusim izalavanaja, sa mnoj pobač jość vydatnyja ludzi. Ja razumieju, što dla vas heta byŭ stres, a dla mianie heta byŭ najlepšy čas za piać hadoŭ. Ja atrymlivała asałodu ad kožnaj chviliny znosin. Niahledziačy na toje, što niezrazumieła, što adbyvajecca, ale my ž viedajem, što nie možam ujaŭlać nijakaj pahrozy ni dla ŭłady, ni dla administracyi, i toje, što my abmiarkoŭvajem… My mahli pahavaryć pra kino, pra pracu na fabrycy, pra ježu.

Pra ludziej u zaścienkach: «Čałaviečnaść u ŭmovach piekła mianie ŭražvała značna bolš, čym niejki niehatyŭ»

— Nakolki turma była dla ciabie surjoznym vyprabavańniem u płanie znosin ź ludźmi?

— Mahčyma, vyprabavańnie — heta nie zusim dakładnaje słova. Heta byŭ niejki vielmi vialiki vopyt. Tamu što ŭ turmie ty časta sustrakaješ ludziej, ź jakimi ŭ zvyčajnym žyćci nijak nie pierasieksia b. Ja vielmi šmat čamu navučyłasia ad ich. Ja zrazumieła, jakija balučyja kropki isnujuć u našym hramadstvie i ŭ dziaržavie, tamu što takoha kolkaści niaščasnych ludziej ja nie sustrakała. I na samaj spravie mianie ŭraziła adna reč: vielmi šmat bolu i niespraviadlivaści.

Znosiny zaŭsiody ja starałasia budavać tak ža, jak i zaŭsiody ŭ svaim žyćci, — adkryta, zaŭsiody šmat humaru. Kali ja čym-niebudź mahu dapamahčy, ja dapamahaju. Ja, na žal, u adroźnieńnie ad usich, nie mahła ni z kim ničym dzialicca i nikomu fizična dapamahać. Ale kali treba było niejkaje dobraje słova abo padtrymka, ja starałasia padtrymlivać ludziej. Heta ŭvohule moj pryncyp pa žyćci — padtrymlivać žančyn. Ja časta jaho vykarystoŭvała ŭ svajoj prafiesijnaj karjery.

— Ty sustrakałasia ź niejkaj podłaściu ŭ adnosinach da ciabie z boku asudžanych?

— Kaniečnie. Ahresija, podłaść. Heta mahło być u niejkich dziŭnych situacyjach, kali, dapuścim, ich prymušali pisać na mianie danosy. Ale heta navat nie tak mianie ŭraziła, jak inšyja prykłady, kali ludzi, jakija byli ŭ čymści zaležnyja ad administracyi i bajalisia jaje, znachodzili ŭ sabie siły nie rabić taho, da čaho ich prymušali. Abo kali, zrabiŭšy niešta, moža być, nie zusim karektnaje, jany potym škadavali i prasili prabačeńnia. Voś hetaja čałaviečnaść u ŭmovach piakielnaha piekła mianie značna bolš uražvała, čym niejki niehatyŭ. Niehatyŭ mnie navat ciažka ŭzhadać, ja prosta nie pamiataju takoje. A voś takija voś epizody… Nu, značyć, nie ŭsio stračana.

— Prajšoŭšy praz turmu, ty pa-raniejšamu ličyš, što biełarusy nievierahodnyja?

— Tak, ja nie prosta liču, ja ŭ hetym upeŭnienaja. I ja ŭpeŭnienaja ŭ tym, što navat u turmie dobrych ludziej bolš, čym drennych.

Pra svaich turemščykaŭ: «Ich pakarali tym, što ŭ ich žyćci niama ničoha dobraha i śvietłaha»

— To-bok tvoj arhanizm tak uładkovany, što podłaści ty nie pamiataješ i nikomu nie chočaš adpomścić?

— Mienavita tak.

— Toje ž samaje datyčycca ŭsich hetych «pryhažuncaŭ», jakija pracujuć u administracyi kałonii, u inšych strukturach?

— Absalutna pravilna. Mnie zdajecca, tyja, chto robić adkrytuju dzič i zło ludziam, užo pakaranyja. Ich pakarali tym, što ŭ ich žyćci niama ničoha dobraha i śvietłaha.

— Dobra. Dapuścim. Voś kali b ty sustreła ciapier tut (chacia, vidać, heta amal niemahčyma, kaniečnie) ludziej, ź jakimi znosiłasia ŭ pieršyja dni paśla zatrymańnia, abo tych, chto tabie dastaŭ šmat niepryjemnaściaŭ? Ujavi pierad saboj čałavieka, jaki kazaŭ tabie samyja žudasnyja rečy. Što b ty jamu skazała ciapier?

— Mahčyma, ja b spytała: pasłuchajcie, vy, kaniečnie, šmat čaho narabili, moža, padumajem, jak zrabić tak, kab viarnuć heta ŭsio ŭ normalnaść? Moža, užo chopić? Piać hadoŭ, kolki možna, užo amal šeść.

To-bok mnie absalutna nie važnaja satysfakcyja, zusim nie. Mnie važna, što budzie praź piać, dziesiać, piatnaccać hadoŭ u majoj krainie. Imhniennaje žadańnie kamuści što-niebudź dakazać u mianie adsutničaje. Jość žadańnie zrabić situacyju i žyćcio ludziej u Biełarusi znoŭ narmalnaj.

Kamientary102

  • Prosto omierzitielno
    24.01.2026
    Da... krajnie hoŕkoje poślevkusije ot intierv́ju s etoj.....Niet słov prosto. I etoj povierili tysiači ludiej?? Omierzitielno prosto ot jeje pozicii i dalniejšich diejstvijach. Śpiekłaś Maša kapitalno.
  • Kaleśnikava ničoha nie zrazumieła
    24.01.2026
    Nie pracuje "handyski" šlach z takimi režymami jak łukašenkaŭski
    Nie pracuje miłaserdnaść z hetym režymam, za 30 hadoŭ ź im nie raz sprabavała damovicca i apazicyja, i Jeŭropa i Ukraina.
    Usie, chto pajšoŭ na kampramisy z łukoj žorstka papłacilisia za heta.
    Niemahčyma prosta być za ŭsio dobraje, kali idzie takaja vajna z saŭdziełam režymu, kali pahroza straty dziaržaŭnaści takaja vysokaja. Nielha prosta vynieści faktar vajny i kramla za dužki ŭ luboj stratehii pa Biełarusi
    Nie budzie nijakaha viartańnia ŭ 2019 hod, prynamsi pakul łuka va ŭładzie. Zanadta mocnaju psichałahičnaju traŭmu jamu pratesty nanieśli
  • Ničieho nie pomieniałoś
    24.01.2026
    Ona i była takoj, tolko tohda eto nie zamiečali, a siejčas, na fonie vsieho proischodiaŝieho eto stanovitsia očievidno.

Ciapier čytajuć

Siońnia nočču tempieratura pavietra apuskałasia da minus 31°S — rekord hetaj zimy

Siońnia nočču tempieratura pavietra apuskałasia da minus 31°S — rekord hetaj zimy

Usie naviny →
Usie naviny

Seks-impieryja Epštejna mahła być prajektam KDB dla zboru kampramatu na suśvietnych lidaraŭ19

Juraś Ziankovič usurjoz dyskutavaŭ z pravakataram Cieracham, viadomym jak Ludažor. Navošta?16

Pavietranyja šary znoŭ zalacieli ŭ Polšču ź Biełarusi7

U Hrodnie pradajuć dom, dzie jość sapraŭdny bar z notkaj biełaruskaści5

Na pažary ŭ Dokšyckim rajonie zahinuli try čałavieki2

Tramp ściahnuŭ da bierahoŭ Irana mahutnuju armadu, i ciapier vyrašaje, što ź joju rabić9

Jak adkryćcio miažy z Polščaj paŭpłyvała na žyćcio ŭ rehijonie? Pahutaryli z hrodziencami pra pajezdki na zakupy, padarožžy i čaŭnakoŭ13

U Rasii pryznali ŁHBT-prapahandaj znakamitaje fota hurta Queen13

Navukoŭcy raskazali, što adbyvajecca z arhanizmam paśla admieny Ozempic i anałahaŭ4

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Siońnia nočču tempieratura pavietra apuskałasia da minus 31°S — rekord hetaj zimy

Siońnia nočču tempieratura pavietra apuskałasia da minus 31°S — rekord hetaj zimy

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić