Jak adkryćcio miažy z Polščaj paŭpłyvała na žyćcio ŭ rehijonie? Pahutaryli z hrodziencami pra pajezdki na zakupy, padarožžy i čaŭnakoŭ
Dva z pałovaj miesiacy tamu Polšča adkryła adrazu dva punkty propusku na miažy z Hrodzienskaj vobłaściu. Spytali ŭ hrodziencaŭ, što dla ich źmianiłasia.

Stała zručniej latać praz Varšavu
Da hetaha Hrodna i vakolicy zastavalisia ŭ tupiku — usie bližejšyja punkty propusku na miažy z Polščaj i Litvoj byli zakrytyja, što mocna paŭpłyvała na zvyčki haradžan.
Raniej pajezdki ŭ Biełastok na zakupy ci ŭ metach čaŭnočna-kantrabandnaha biznesu byli zvyčajnaj spravaj dla mnohich žycharoŭ rehijona, tamu adkryćcio miažy stała doŭhačakanaj navinoj. Ale vyhladaje, što byłoj papularnaści ŭžo niama.
Čałaviek, jaki raniej rehularna jeździŭ u Polšču na zakupy, kaža, što z momantu adkryćcia miažy byŭ tam adzin raz, kali razam ź siamjoj lacieŭ z Varšavy dalej u Zachodniuju Jeŭropu.
«Da hetaha apošnija dva hady latali praź Vilniu, bo dabiracca z Hrodna da Varšavy praz Brest było niazručna, dy i čerhi byli vielizarnyja.
Hetym razam vyrašyli lacieć praz Varšavu, bo ź Litvoj pačałasia nieraźbiarycha jak z samoj miažoj, tak i z aeraportam, jaki rehularna zakryvali praz šary z kantrabandaj», — kaža haradzieniec.
«Ceny ŭ Polščy vyraśli»
Jeździć u Polšču na zakupy siamja surazmoŭcy płanaŭ nie maje — niavyhadna.
«Kali lacieli praz Varšavu, to zaŭvažyli, što ceny ŭ Polščy taksama vyraśli. Znajomyja, jakija ŭžo jeździli na zakupy, taksama adznačyli, što vialikaha sensu niama, tym bolš što, naprykład, pralny parašok i šmat inšych tavaraŭ nielha vieźci praz sankcyi».

Taksama hrodzieniec narakaje na toje, što ceny na šop-tury ciapier značna vyšejšyja, čym byli raniej.
«Kali jechać udvuch, to tolki na kvitki treba addać 200 rubloŭ, plus treba niedzie zajści pajeści. Na mašynie jechać taksama doraha, pakul apłaciš usie pabory. U dadatak niejak treba zahadzia nabyć polskuju strachoŭku.
Jak na heta ŭsio pahladziš i padličyš, to žadańnie jechać źnikaje, choć u dakavidnyja časy pa zakupy jeździli rehularna jak na maršrutcy, tak i na aŭto», — kaža hrodzieniec.
Dalnabojščyki ŭ zachapleńni
Inšy surazmoŭca kaža, što zadavoleny adkryćciom miažy, ale nie praz mahčymaść jeździć pa zakupy.
«Jak miažu adkryli, to vyrašyŭ znoŭ pajści pracavać na furu ŭ Polščy. Jeździć u Polšču z Hrodna praz Brest było vielmi niazručna. A tut vyjechaŭ z horada i praz hadziny 2—3 užo ŭ Biełastoku», — kaža haradzieniec.
Inšy dalnabojščyk taksama kaža, što vielmi rady adkryćciu «Bruzhoŭ».
«Raniej na bazu, jakaja mieścicca niepadaloku ad Biełastoka, u asnoŭnym jeździŭ praź Litvu, bo tam čerhi mienšyja, čym byli ŭ Breście, a moj polski pašpart dazvalaje jeździć na biełaruskich numarach pa Litvie.
Dziakujučy tamu, što dabracca ad bazy da domu stała našmat praściej, možna pracavać kadencyjami pa čatyry tydni», — radujecca kiroŭca.
Šopinh nie apraŭdaŭ čakańniaŭ
Ludzi, jakija byli apošni raz u Polščy ŭ pačatku 2020 hoda (da ŭviadzieńnia kavidnych abmiežavańniaŭ), kažuć, što šopinh u Biełastoku nie apraŭdaŭ čakańniaŭ.
«Kali raniej u Polščy ŭsio było tańniej, to ciapier užo takoha niama. Pajeści ŭ kaviarni daražej, čym u Biełarusi. Badaj, adziny plus u tym, što bolš šyroki vybar tavaraŭ. Pa adzieńnie ŭ pryncypie źjeździć, moža, i maje sens, ale ahulnaja vyhada sumnieŭnaja.
Kavu pa-raniejšamu vyhadna kuplać, a voś pralnyja paraški i inšuju bytavuju chimiju vieźci nielha, bo heta zabaroniena sankcyjami. Telefon, noŭtbuk i inšuju techniku taksama nie pryviazieš», — skardzicca haradzienka.

Miaža adkryta, a viza — nie
Častka surazmoŭcaŭ, jakija raniej zaŭždy mieli vizy i niaredka jeździli ŭ Polšču, pryznalisia, što z zadavalnieńniem źjeździli b tudy, kab była mahčymaść adkryć vizu.
Ludzi kažuć, što kali nie možaš biaspłatna atrymać zaprašeńnie, to viza na adnaho čałavieka z usimi vydatkami abyjdziecca minimum u 600—700 dalaraŭ.
«Kali padličyli, kolki na heta treba hrošaj, to ad zadumy admovilisia, bo jašče krychu dadać — i za hetyja hrošy možna nabyć dobry tur, naprykład, u Turcyju. A tut tolki za vizy hrošy addasi».
Ci adradziŭsia pamiežny biznes?
Što da čaŭnakoŭ i kantrabandystaŭ, to hetaja dziejnaść adradziłasia tolki častkova i nie nosić masavaha charaktaru, jak raniej.
Čaŭnaki adznačajuć, što taryf na pierakid tavaraŭ źniziŭsia, bo achvotnych na hetym padzarabić bolš, čym samoha tavaru na pierakid.
«Kali raniej mahło być pa 4 jeŭra za kiłahram, to pa mnohich pazicyjach cana apuściłasia da 2 jeŭra», — adznačaje čaŭnok.
Mužčyna kaža, što, kab z pajezdki dobra zarablać, treba jechać razam z žonkaj i navat ź dziećmi.
«Kali jechać udvuch, to pa normie možna 4 pački cyharet vieźci, harełku. U sumie kala 10 dalaraŭ zarobku pry prodažy. Jašče 25—30 na palivie. Ličy, hetaha chapaje, tolki kab adbić vydatki na darohu, pabory na biełaruskaj miažy i polskuju strachoŭku», — tłumačyć čaŭnok.
Ź jaho słoŭ, asnoŭny zarobak idzie na pierakidcy tavaraŭ, pryvozie niečaha na zamovu, pieradačkach.
«Kali jedu z žonkaj, to z pajezdki vychodzić niedzie 100—150 dalaraŭ. Ale kožny dzień tak pry ŭsim žadańni nie pajeździš, bo kali jechać čaściej, čym raz na tydzień, to normy ŭvozu buduć urezanyja», — tłumačyć haradžanin.

Padobnyja ličby nazyvaje taksist, jaki taksama raz na tydzień starajecca jeździć u Polšču.
«Kala 400—500 dalaraŭ čystymi za miesiac ja z pajezdak u Polšču maju. Heta dobry dadatak da asnoŭnaha zarobku, tym bolš što za źmienu ŭ taksi stolki nie zarobiš, jak na pajezdcy ŭ Polšču», — pryznajecca taksist.
Pry hetym abodva surazmoŭcy kažuć, što tavaru na pierakid nie tak šmat, jak chaciełasia b, a sam zaniatak «haniać na Polšču» ŭžo daloka nie taki papularny, jak byŭ raniej.
Kantrabanda i vialikija štrafy
Što da kantrabandy cyharet, to jana, vidać, taksama pieražyvaje nie samyja lepšyja časy, choć z adnaho błoka možna zarabić 15 dalaraŭ.
Hałoŭnaj prablemaj, jakuju nazyvajuć kantrabandysty, źjaŭlajecca słaby patok transpartu, praź jaki ŭ mytnikaŭ šmat volnaha času na toje, kab vyjaŭlać kantrabandystaŭ.
Asabliva składanymi dla kantrabandystaŭ źjaŭlajucca «Bruzhi», dzie aproč lehkavikoŭ bolš nikoha niama.
Praz «Bierastavicu» praskočyć z kantrabandaj nibyta krychu praściej, bo tam mytniki i «čornyja» (admysłovy adździeł pa baraćbie z kantrabandaj) vymušany pracavać z hruzavym transpartam i aŭtobusami. Na «Bruzhach» ža ŭsia ŭvaha skancentravana na lehkavikach.
Taksama kantrabandysty narakajuć na niečakana vysokija štrafy — kala 3 tysiač dalaraŭ za 20‑30 błokaŭ cyharet.
Ciapier čytajuć
Dzieci źlizvali z brudnaj padłohi pralitaje małako. Jakoj pabačyŭ zamiežnik Biełaruś, spustošanuju rasijskimi i šviedskimi vojskami ŭ čas Paŭnočnaj vajny
Kamientary