U Breście zdaryłasia trahiedyja: zahinuŭ vučań 10 kłasa siaredniaj škoły № 35. Pavodle paviedamleńniaŭ u sacsietkach, padletak skončyŭ žyćcio samahubstvam. Pierad śmierciu jon nibyta pakinuŭ zapisku, u jakoj zhadvaŭ proźviščy adnakłaśnikaŭ.

Trahiedyja, pavodle papiarednich źviestak, adbyłasia ŭ siaredzinie lutaha. Pryčynaj mahło stać ckavańnie ŭ škole.
U kamientarach pad infarmacyjaj u sacsietkach ab trahiedyi ludzi pišuć, što pra zdareńnie ŭžo viedajuć vučni i baćki.
«Maja dačka vučycca ŭ 35-j, u ich usia škoła hudzić ad hetaj naviny. Vielmi škada baćkoŭ chłopca», — napisała adna z kamientatarak.
Inšyja dadajuć detali.
«Chłopčyk, 10 kłas, u 35‑j škole vučyŭsia, kadecki kłas. Saskočyŭ z 20‑ha paviercha, pierad hetym u ahulny čat škoły pakinuŭ cydułku z usimi proźviščami kryŭdzicielaŭ», — śćviardžajuć u kamientarach.
«Skoknuŭ z dachu. Nibyta bulinh. Pakinuŭ zapisku, dzie zhadaŭ mnohich, u tym liku kłasnuju», — pišuć u abmierkavańniach.
Na momant publikacyi aficyjnych kamientaroŭ ad dziaržaŭnych orhanaŭ niama.
My patelefanavali ŭ administracyju škoły i pad vyhladam zaniepakojenych baćkoŭ pacikavilisia, što adbyłosia.
— Vam niama čaho chvalavacca, — stomlenym hołasam adkazała namieśnica dyrektara pa navučalnaj pracy i pierapyniła razmovu.
Va ŭpraŭleńni adukacyi Maskoŭskaha rajona Bresta «Lusterku» paćvierdzili, što pa dadzienym fakcie pravodzicca pravierka.
Tym časam baćki školnikaŭ u čatach prosiać administracyi navučalnych ustanoŭ pravieści razmovy ź dziećmi i piedahohami.
Kamientary