U maroznuju noč 20 studzienia ŭ vioscy Mars Dziaržynskaha rajona zaharełasia chata. U joj była tolki haspadynia — Kaciaryna Viktaraŭna, jakaja pracuje na čyhuncy i samastojna viadzie haspadarku. Usio mahło b skončycca trahična, kab nie chatni hadavaniec, piša Dzr.by.

Padobny pažar užo zdaryŭsia z žančynaj u 2018 hodzie, tady jon taksama pačaŭsia ź piečki. Hetym razam pryčyna — adsutnaść supraćpažarnaha vodstupu: pieč była ŭstanoŭlenaja zanadta blizka da ściany.
Kaciaryna, stomlenaja šaścidzionnym pracoŭnym tydniem, zasnuła pozna i nie pačuła, jak pa chacie pajšoŭ dym. Aŭtanomny pažarny apaviaščalnik taksama nie spracavaŭ — batarejki byli razradžanyja. Žyćcio žančyny ŭdałosia vyratavać dziakujučy katu Marcinu, jaki pabudziŭ jaje ŭnačy navat nie miaŭkańniem, a krykam, i navat kusaŭ haspadyniu za ruki.

U panicy Kaciaryna adčyniła vokny, ale potym zrazumieła, što heta niebiaśpiečna, i začyniła ich. Zamiest 101 jana pamyłkova nabrała 104, ale zvanok chutka pieraadrasavali ŭ MNS. Pažarniki prybyli za 10—15 chvilin i vyratavali chatu — surjozna paškodžanaja tolki adna ściana.

Kot paśla pažaru vyrašyŭ schavacca pad padłohaj, budučy ŭ šoku. Kab jaho vyratavać, pryjšłosia prosić dapamohu susieda i padymać padłohu. Marcin byŭ napałochany, ale žyvy. Cikava, što raniej haspadynia padabrała kaciania, vykinutaje na vulicu, a ciapier kot vyratavaŭ svaju haspadyniu.

Akramia Marcina, u jaje jość jašče adzin kot i sabaka.
Kamientary