Michalevič: Całkam vierahodna, što Kotava vyvieźli z Turcyi ŭ bahažniku
Advakat Aleś Michalevič u «Studyi» na «Biełsacie» raskazaŭ, čamu całkam imaviernyja najhoršyja scenary źniknieńnia.

Kiraŭnik mižnarodnaha adździełu Biełaruskaha fondu spartovaj salidarnaści Anatol Kotaŭ 21 žniŭnia palacieŭ z Varšavy ŭ Stambuł, viečaram taho ž dnia pierastaŭ vychodzić na suviaź. Svajaki Kotava padali zajavu ŭ tureckuju palicyju i ŭ konsulstva Polščy ŭ Stambule.
Tureckija miedyi paviedamili, što ŭ toj ža dzień Kotaŭ nibyta vylecieŭ u turecki horad Trabzon i pakinuŭ krainu praz čarnamorski port. Dyrektar Fondu spartovaj salidarnaści Alaksandr Apiejkin ličyć, što Kotava mahli «nieaficyjna ekstradavać». Što heta značyć, raskazaŭ advakat Aleś Michalevič.
Michalevič pieradusim adznačaje, što nie isnuje «nieaficyjnaj ekstradycyi». Heta nie ekstradycyja, a fizičny prymusovy vyvaz čałavieka. I heta mahčyma ŭ Turcyi, jakaja nie źjaŭlajecca demakratyčnaj krainaj. Heta aŭtarytarnaja kraina, jakaja trymaje palityčnych źniavolenych. Pamiežny kantrol na mory ŭ Turcyi zusim niastrohi, kaža Michalevič.
Kali i praŭda śpiecsłužby niejkaj krainy vyvozili Kotava moram, to čamu? Michalevič razvažaje: «Kali heta była niejkaja damova sa śpiecsłužbami, śpiecsłužby takim čynam ź ciabie zdymajuć adkaznaść. A jon pakinuŭ praz pamiežny pierachod, voś u jaho była piačatka, jahony pašpart byŭ aformleny!»
Ličycca, što pamiežny kantrol pavinien pravieryć, što čałaviek pakazvaje svaje sapraŭdnyja dakumienty, što vyjazdžaje dobraachvotna. Napraŭdu ž, dapuskaje Michalevič, Kotava mahli prosta «vyvieźci ŭ bahažniku».
Tureckija žurnalisty śćviardžajuć, što Kotaŭ pierasiakaŭ miažu nie z pašpartam, a z polskim padarožnym dakumientam, jaki Polšča daje ŭ tym liku biełarusam, jakija nie mohuć «abnavić» pašpart na radzimie. Michalevič nazyvaje heta dziŭnym: kab ujechać u Turcyju z polskim padarožnym dakumientam (dokument podróży dla cudzoziemca), hramadzianin Biełarusi musić atrymać tureckuju vizu — heta ź biełaruskim pašpartam možna ŭjechać bieź vizy.
Naŭrad ci Kotaŭ afarmlaŭ vizu — chutčej, jechaŭ ź biełaruskim pašpartam. Z hetaha Michalevič robić vysnovu: chutčej, Kotaŭ vyjazdžaŭ nie dobraachvotna, i moža, padčas hetaha byŭ nieprytomny ci dziejničaŭ pad pahrozaj.
Źniknieńnie Kotava vyklikaje asacyjacyi sa źniknieńniem śpikierki Kaardynacyjnaj rady Anžaliki Mielnikavaj. Dzie jana, nieviadoma ŭžo amal paŭhoda. Michalevič ličyć, što heta roznyja vypadki: Kotaŭ naŭrad ci pakinuŭ Turcyju dobraachvotna. Ź vialikaj dolaj imaviernaści Kotava vykrali hvałtam. Svajaki Mielnikavaj nie zmahajucca publična za infarmacyju pra jaje, tady jak svajaki Kotava padali zajavy ŭ tureckuju palicyju i ŭ konsulstva Polščy ŭ Stambule. Michalevič dapuskaje, što svajaki Mielnikavaj majuć ź joj kantakt.
«Nielha vieryć biełaruskim uładam, — zaścierahaje Michalevič tych, chto moža paŭtaryć los Mielnikavaj. — Lubyja harantyi, jakija buduć vystaŭlacca biełaruskimi ŭładami, heta nie harantyi. Jany mohuć być u luby momant parušanyja. Im prosta nielha vieryć».
Kali Kotaŭ dobraachvotna pakinuŭ Turcyju, to navošta lacieŭ u Trabzon i płyŭ moram? Kali b chacieŭ u Miensk ci Maskvu, moh by palacieć naŭprostavym rejsam, a nie płyć da Sočy ci Batumi. Michalevič ličyć, što heta značyć niezakonny vyvaz. Aficyjnaja ekstradycyja — heta doŭhaja pracedura, bo Turcyja ŭdzielničaje ŭ Radzie Jeŭropy i prymaje praviły Jeŭrapiejskaha suda ŭ pravach čałavieka. Kali vyvozić aficyjna, to treba dać prava baranicca.
A kali płyć moram, možna skarystacca «mikradzirkami» ŭ pamiežnym kantroli, praź jakija našmat lahčej vyvieźci čałavieka z Turcyi, bo heta nie aeraport, dzie na kožnym kroku kamiery nazirańnia.
Pajezdkami Kotava ŭ Turcyju Michalevič ździŭleny. Adna sprava — prosta apazicyjanier, jaki nikoli nie byŭ častkaj režymu Alaksandra Łukašenki Inšaja sprava — tyja, kaho Łukašenka ličyć «zdradnikam». Heta takija ludzi, jak Kotaŭ, chto pracavaŭ u dziaržaŭnych strukturach — i tamu vyklikaje ŭ Łukašenki asablivuju nianaviść. Takim ludziam treba vielmi aściarožna pierasoŭvacca za miežami Jeŭrasajuza, bo dla Łukašenki vielmi važna i vielmi simvalična pakarać luboha «zdradnika».
Michalevič nie raić biełarusam, jakim pahražaje palityčny pieraśled, jeździć u Turcyju. Lepš u Ałbaniju ci Čarnahoryju, jakija dla hramadzianaŭ Biełarusi biaźvizavyja, ale ŭvachodziać u NATO i imknucca ŭ Jeŭrasajuz. Jon ličyć, što «było b dziŭnym», kali śpiecsłužby nie sprabavali atrymać — i ŭ peŭnych vypadkach atrymlivali — źviestki pra braniavańnie hatelaŭ ci pakupki kvitkoŭ na samaloty. Na heta pracujuć sotni ludziej — i było b dziŭna, kali b jany nie mieli nijakich vynikaŭ.
Źnikły Kotaŭ vyjechaŭ z Turcyi moram — mahčyma, u bok Rasii
Kiejs Kotava znoŭ aktualizavaŭ pytańnie, kudy niebiaśpiečna jechać biełarusam, jakija aścierahajucca pieraśledu
Anatol Kotaŭ užo vyjazdžaŭ u Turcyju i ličyŭ jaje biaśpiečnaj — krynicy
Paśla pajezdki za miežy ES tajamniča źnik Anatol Kotaŭ, byłaja pravaja ruka Paŭła Łatuški
Kamientary
A jak Kotaŭ u minułyja razy jeździŭ u Turcyju? Kali jon vizu nie afarmlaŭ, dyk taksama niedabraachvotna? A čamu jaho tady adpuskali? I čamu jon ničoha nie raspaviadaŭ pa viartańni?
Takoje mahčyma tolki na samalocie. Jak, u valizkie jaho vieźli?
Nie vyhladaje heta źniknieńniem. A pakidać praz Rasiju i Biełaruś zvyčajnym rejsam praz Stambuł - isnuje vierahodnaść, što chtości moža jaho paznać i adrazu ŭsie daviedajucca. Intryhi ŭžo nie budzie.
Jak my viedajem, Mielnikava płanavała źniknieńnie zahadzia.
Tut taksama vyhladaje ŭsie chutka i spłanavana. Kvitki da Trabzonu 100% užo byli kuplenyja i tam usie vielmi zručna - z aeroportu ŭ marynu papaść u Trabzonie možna amal adrazu, usie pobač.