Pakidajcie ž akcent vaš
Adzin moj znajomy paet vielmi radujecca niazvodnamu biełaruskamu akcentu. Navat prydumaŭ hetamu «ŭbostvu» navukovuju nazvu — «fanetyčnaja tryvałaść». Na jahonuju dumku biełaruskaje «dziekańnie» dy «ščekańnie» śviedčać pra žyvučaść našaje hienetyčnaje pryrody.
Jedučy adnaho razu ciahnikom u Homiel, ja ź niaźviedanym datul nieciarpieńniem čakaŭ kanca padarožža. Maimi susiedziami ŭ vahonie byli nižejšyja čyny amonu. Usiaho čałaviek 10, ale ŭražańnie ŭźnikała, byccam akupavali jany ŭvieś vahon. Mienavita akupavali, bo adroźnivali ich ad astatnich pasažyraŭ nia tolki błakitny kamuflaž, nieardynarny rost, pavyšanyja decybeły i praźmiernaja nasyčanaść havorki rasiejskim matam, ale, pierš za ŭsio, vyrazny biełaruski akcent. Jaki vydavaŭ u muškieciorach prezydenta hadavancaŭ pravincyi. Takaja niazvykłaja kancentracyja «błakitnych mundziraŭ» na abmiežavanaj prastory jaŭna pryhniečvała «priedannyj im narod». Razmovy ścišylisia, pozirki schavalisia za hazetnymi bačynami, a pa vahonie raznosilisia niemiłahučnyja repliki amonaŭskaj razborki na temu «chto ŭ našym uzvodzie stukač», što ŭrešcie skončyłasia nievialičkaj bojkaj u tambury. Siarod cyvilnaj publiki achvočych vyjści na pierakur rezka pamienieła.
Usio heta nahadvała kiepskaje savieckaje kino pra fašystaŭ, dzie niemcy mahli nieści lubuju łuchtu, ale z abaviazkovym akcentam. «Matka, jajka, partyzanen». Ja taksama prykusiŭ svoj biełaruski jazyk, zakryŭšysia vyjhryšnym vobrazam «biełaha raźviedčyka». Narešcie ŭ Babrujsku ŭ vahon padsieŭ jašče adzin pasažyr, sarakahadovy pryhožy abchaziec, jaki, mnie zdajecca, uspryniaŭ biełaruskich haskoncaŭ za tradycyjnych našych «biednych sałdacikaŭ». Ad radaści viartańnia na radzimu, ci, moža, ad ščyraści kaŭkaskaje dušy, abchaziec vyrašyŭ napaić «lic słavianskaj nacyjanalnaści». Na fonie jahonych raspoviedaŭ pra vajnu, pra horskija zvyčai j navat pra abchaskuju litaraturu maje plamistyja ziemlaki sa svaimi pytańniami pra kaŭkaskich «ženščyn» vyhladali poŭnymi dzikunami. Nivodnaha matu nie sarvałasia ź jazyka sapraŭdnaha vajaki, a ŭ niekatorych momantach vyłajacca jamu ŭsio ž chaciełasia. Ale jon moh dazvolić sabie hladzieć na sabranuju za svaim ščodrym stałom zhraju trochi zvysoku, niahledziačy na svoj nievialički rastok. Biełaruski ž akcent staŭ jašče bolš nievynosny ŭ spałučeńni z akcentam kaŭkaskim. «Čamu tak?» — dumaŭ ja. Nia ŭ słovach ža sprava. Ale jak važka hučać vymaŭlenyja kaŭkazcam słovy — vajna, brat, krov, paśla «stukača», «ženščyn», «trachnuć». Narešcie bajcy niabačnaje vajny vyvalilisia ŭ Žłobinie, čym vielmi ŭściešyli ŭsich, asabliva pravadnicu, jakaja ŭvieś čas była zakłapočanaja — jakuju jašče milicyju klikać, kali b taja razborka ŭ tambury pryniała bolš surjoznyja pamiery. «Adkul jany nabirajuć takich kibarhaŭ?» — aściarožna zapytaŭsia ŭ mianie moj maŭklivy susied.
Ja zrazumieŭ svaju reakcyju na rodny akcent. U adroźnieńnie ad kaŭkaskaha, ci jakoha inšaha, naš akcent bolš havoryć pra moŭnuju miortvaść čym pra žyćcio. U im niama abajalnaści inšaziemstva. Nichto b nie ździviŭsia, pierajdzi abchaziec na movu prodkaŭ. Hetym jon i adroźnivajecca ad svaich spadarožnikaŭ. Biełaruskuju movu ź ichnych vusnaŭ pry ŭsioj majoj fantazii ŭjavić nie mahu. Ale zatoje moj słych ciešyć luby čužynski akcent u biełaruskaj movie, jak fakt mižnarodnaha pryznańnia. Vymaŭlenaje rasiejcam «čiamu» ci palakam «kali ŭaska» adrazu mianiajuć adnosiny da surazmoŭcy ŭ ciaplejšy bok. Voś tolki nie mahu ŭzhadać, jak hučyć maja mova z vusnaŭ niemca abo francuza. Jak nie mahu zrazumieć taksama dyplamataŭ z bratniaha Zachadu — čamu jany nie adkryli hetki maleńki dyplamatyčny truk. Adnoje tolki «spadar prezydent» hučała b nie słabiej za lubuju notu. Ale heta ich prablemy.
Źmicier Bartosik
Kamientary