Ad zvyčajnych piensijanieraŭ da bahaciejaŭ: chto i jak hulaje ŭ minskich kazino
U adnaho klijenta zdaryŭsia prystup epilepsii prosta ŭ hulniavoj zale, inšy pryvioŭ va ŭstanovu kachanku i chavaŭsia tam ad žonki. Byłaja supracoŭnica staličnaha kazino raskazała Tochka.by, što časam chavajecca za ich dźviaryma.

Fartovyja i viečna pakryŭdžanyja
Maryna adpracavała ŭ kazino kala piaci hadoŭ, i hetaha času joj całkam chapiła, kab zrabić vysnovu pra metavuju aŭdytoryju takich ustanoŭ.
«Ličy, 90% naviedvalnikaŭ — heta ludzi, jakija pavodziać siabie ahidna. Bolšaść śviata vieryć u toje, što kazino choča ich padmanuć, tamu isteryki, kryki, abrazy supracoŭnikaŭ — baza dla mnohich klijentaŭ», — dzielicca jana.

Ludzi z takimi pierakanańniami, pa słovach Maryny, niaredka prapanoŭvali kamu-niebudź ź piersanału dolu za «pravilnuju stratehiju». U kazino jany naviedvalisia praktyčna štodnia i pastajanna šukali sposab «padmanuć sistemu».
Chtości navat prychodziŭ z natatnikam, na papiercy poŭnaściu adlustroŭvaŭ chod hulni, kab potym praanalizavać napisanaje i pastaracca znajści niejkija suviazi.
Niekatoryja klijenty sprabavali machlavać (naprykład, chavać karty), ale biespaśpiachova: za imi pastajanna nazirali krupje i dylery.
Niahledziačy na ŭsie chitryki hulcoŭ, jak adznačaje Maryna, sakretnaj schiemy ŭ hetaj ustanovie nie isnavała — usio vyrašała Udača.
Tak, adzin z klijentaŭ vynosiŭ hrošy achapkami — u niejki momant jaho navat nie chacieli puskać u kazino. Na šmatlikija vyjhryšy jon pabudavaŭ sabie dom, kupiŭ dźvie kvatery, mašynu, rehularna finansava dapamahaŭ dzieciam. Uvohule, pra hetaha mužčynu chadzili lehiendy.

Paŭtaryć jaho dośvied maryli mnohija — ledź nie kožny, chto byŭ u vielizarnaj bazie pastajannych klijentaŭ. Na maštabnych rozyhryšach va ŭstanovie mahło prysutničać kala 150 haściej, i kožnaha ź ich Maryna viedała asabista. Pryblizna pamiatała, chto dzie žyvie, na jakich mašynach jeździć i inšaje.
Mnohim naviedvalnikam, pa słovach surazmoŭnicy, była ŭłaścivaja adna asablivaść: u realnym žyćci jany nikoli nie pavodzili siabie tak, jak za hulniavym stałom. Składvałasia ŭražańnie, byccam va ŭstanovie raskryvajecca zusim inšy bok asoby — atmaśfiera kazino raźviazvała haściam ruki. Chtości pačynaŭ bujanić, inšyja abmiažoŭvalisia pryjemnym kuražom: žartami i rassłablenaściu.
«Da nas niejak chadziła žančyna, jakaja pracavała cyrulnicaj. Jana nie pakutavała ad łudamanii — źjaŭlałasia vyklučna paśla atrymańnia zarpłaty i pakidała ŭ kazino plus-minus $200», — raskazvaje Maryna.
Pa słovach surazmoŭnicy, klijentka była viasiołaj i pryjemnaj u razmovie.
Ź inšych nietypovych naviedvalnikaŭ jana ŭspaminaje babulu — zvyčajnuju piensijanierku siaredniaha dastatku. Praŭda, taja bolš skardziłasia, što ŭvieś piersanał — žuliki, i pry hetym vydatna pravodziła viečar.

Pra zamožnych klijentaŭ u kazino było pryniata kłapacicca. Pry nieabchodnaści Maryna braniravała im bilety na samalot ci ciahnik, zamaŭlała taksi, ładziła kulturna-zabaŭlalnuju prahramu i hetak dalej. Opcyi, dastupnyja naviedvalniku, zaležali ad taho, kolki hrošaj jon pakidaje va ŭstanovie.
Časam ad klijentaŭ pastupali dziŭnyja prośby.
«Adzin z naviedvalnikaŭ trymaŭ paru koniej i paprasiŭ mianie kupić leki dla adnaho ź ich. Pajezdka za preparatam atrymałasia kamičnaj: pryjšłosia daśledavać skład va ŭpryhožanaj viačerniaj sukiency», — dzielicca Maryna.
Nieŭzabavie leki byli dastaŭleny adrasatu. Tolki voś adnoj niečakanaj prośbaj mužčyna nie abmiežavaŭsia — u 04:00 jamu spatrebilisia sinija čaraviki 44‑ha pamieru.
Niavierny muž i prystup epilepsii
Heta nie adzinaja historyja, źviazanaja z pastajannymi zamožnymi klijentami.
Ustanova, dzie pracavała surazmoŭnica, pracavała pry haścinicy — luby naviedvalnik kazino moh zasialicca ŭ adzin z numaroŭ.
Adnojčy ŭ hatel pryjechaŭ užo inšy pastajanny klijent, spyniŭsia tam razam z žonkaj. Prykładna praz paŭhadziny mužčyna spuściŭsia ŭ kazino.
«A jon kožny raz pravodziŭ u nas čas u kampanii dziaŭčyny. I hety viečar nie staŭ vyklučeńniem. Uvohule, klijent hulaŭ, siedziačy pobač z kachankaj. A praź niejki čas na resepšen padyšła jaho žonka», — dzielicca Maryna.

Žonka hościa pavodziła siabie całkam adekvatna. Isteryk nie rabiła — prosta była zaniepakojenaja tym, što muž nie adkazvaje na zvanki. Naviedvalnik prajhravaŭ va ŭstanovie niamała hrošaj, tamu staršyja pa pasadzie paviedamili Marynie, što puskać jaho žonku ŭ zału kateharyčna nielha.
Pryjšłosia skazać žančynie, maŭlaŭ, kab patrapić unutr, treba prajści rehistracyju i apłacić startavy ŭniosak. Žonka hulca zajmacca hetym, zrazumieła, nie stała i syšła.
«Jašče była historyja, kali ŭ hościa zdaryŭsia prystup epilepsii prosta ŭ hulniavoj zale. Ja razmaŭlała z achoŭnikam, pačuła hrukat. Pavaročvajusia — hość lažyć kala aŭtamata: sutarhi, piena z rota», — raskazvaje Maryna.
Žančyna adrazu padbiehła da jaho, pastarałasia adahnać inšych naviedvalnikaŭ i akazać pieršuju dapamohu. Joj dapamahaŭ inšy klijent, jaki apynuŭsia pobač.
Piersanał vyklikaŭ chutkuju dapamohu. Ale čakać miedykaŭ hość nie staŭ — pajechaŭ dadomu, jak tolki ačomaŭsia.
Nieadekvatnyja naviedvalniki
A nastupnaja historyja nahladna demanstruje ryzyki prafiesii. Niejak Marynu schapiŭ za ruku i rezka tuzanuŭ na siabie ahresiŭny niećviarozy klijent. Rastłumačyŭ svoj učynak tym, što chacieŭ pacałavać supracoŭnicu kazino ŭ ščaku.
Maryna, zrazumieła, u takoha rodu piaščotach nie mieła patreby i mocna spałochałasia.
Razhareŭsia kanflikt, litaralna adziny za ŭvieś čas jaje pracy ŭ kazino. Žančyna abiacała zvolnicca, kali ahresara nie ŭniasuć u čorny śpis. Bolš hetaha klijenta va ŭstanovu nie puskali.

«Kali ja tolki ŭładkavałasia, kalehi raskazali inšuju historyju, jakaja taksama vydatna demanstruje nieadekvatnaść niekatorych mužčyn», — praciahvaje Maryna.
Adnoj ź dziaŭčat na ruletcy pačaŭ akazvać znaki ŭvahi zamožny pastajanny hość. Jana na jaho zalacańni nie adkazvała i raz za razam paŭtarała, što pamiž imi ničoha być nie moža. Adnak mužčynu heta nie spyniała.
Adnojčy paśla zakančeńnia źmieny dziaŭčyna, jak zvyčajna, pajechała dadomu. Kali była ŭ dvary, pryparkavała aŭto i ŭžo źbirałasia ź jaho vyjści. I raptam, paviarnuŭšy hałavu ŭ bok akna, zaŭvažyła kala svajoj mašyny taho samaha klijenta.
Jak jon daviedaŭsia adras dziaŭčyny, zastałosia zahadkaj.
Mužčyna pasprabavaŭ pačać ź joj dyjałoh. Dziaŭčyna pierapałochałasia, stała kryčać, što jaho pavodziny vielmi dziŭnyja, navat pahražała milicyjaj. Ale klijent nie sychodziŭ.
Na ščaście, dziaŭčynie ŭdałosia vyśliznuć ad jaho ŭ padjezd.
Ale hetaja historyja stała dla supracoŭnikaŭ napaminam, što nie ŭsie naviedvalniki prychodziać u kazino prosta pazabaŭlacca i pasprabavać udaču.
-
U Baranavičach vylepili sa śniehu vialikaha kania ŭ palito FOTAFAKT
-
Pamiatajecie biełarusku, jakaja žyła i viała biznes u Litvie, ale nienavidzieła krainu? Daviedalisia, što z fanatkaj Łukašenki ciapier
-
«Pakul nie źniali tyktok — nichto nie varušyŭsia». Jak biełarusy vyrašajuć kamunalnyja prablemy praz ahałosku
Kamientary