Častku navahodniaha vinšavańnia Alaksandr Łukašenka pryśviaciŭ Ukrainie.
… Hałoŭnaja kaštoŭnaść, za jakuju my pavinny dziakavać losu, - heta mir. Mir u našych siemjach, u našaj krainie, u adnosinach pamiž ludźmi.
Adychodziačy hod raptoŭna i trahična dakazaŭ nam sapraŭdnuju kaštoŭnaść miru. Jon pakazaŭ usim nam — lubyja žyćciovyja prablemy adychodziać na zadni płan, pačynajuć zdavacca drobnymi i nieistotnymi tady, kali rvucca snarady, śviščuć kuli i lijecca kroŭ.
Niama ŭ čałavieka ničoha daražej za žyćcio. I niama prava bolš važnaha, čym prava na žyćcio.
Nam treba razumieć i pamiatać, na čym hruntujecca sapraŭdny mir. I što źjaŭlajecca hałoŭnaj pahrozaj dla jaho.
Asnova sapraŭdnaha miru — heta dabrynia, pamiarkoŭnaść i zhoda pamiž ludźmi. Heta hatoŭnaść daravać čužyja pamyłki, heta zdolnaść u niečym pastupacca svaimi intaresami.
My na svaje vočy pierakanalisia, da čaho viaduć ŭnutranyja zvady, nianaviść i nieciarpimaść. Ad jarkich i kidkich łozunhaŭ, jakija siejuć varožaść, adzin krok da raskołu hramadstva. Ad raskołu hramadstva adzin krok da ŭsieahulnaj nianaviści. A ad jaje adzin krok da vajny.
I kali ludzi zabyvajuć pra kaštoŭnaść miru i zhody, to ŭsie hetyja try kroki jany robiać u adno imhnieńnie.
Siem dziesiacihodździaŭ tamu my zapłacili za mir miljonami čałaviečych žyćciaŭ. Biełarusy dobra viedajuć canu miru i pa siońniašni dzień zachoŭvajuć asabliva trapiatkoje staŭleńnie da jaho.
Upeŭnieny, kožny z nas žadaje chutčejšaha adnaŭleńnia miru na ziamli našych bratoŭ.
Heta ščyraje, dušeŭny pačućcio našaha naroda. My, biełarusy, žadajem miru ŭsim našym siabram i susiedziam. My robim i budziem rabić usio, što ad nas zaležyć, kab źbierahčy jaho i abaranić.
Mir — heta asnova žyćcia i praćvitańnia. I tamu u 2015 pierš za ŭsio ja žadaju ŭsim nam miru — miru ŭ dušy, miru ŭ siemjach, miru ŭ krainie!
Ciapier čytajuć
«Sojevyja ekstremisty pavinny adpracavać misku kłubnic». Skardziŭsia na ŭmovy pracy ŭ KDB, a ciapier uciuchvaje treninhi siłavikam — chto taki Anton Šabunievič

Kamientary