Žurnalist «Narodnaj voli» sfatahrafavaŭ dom byłoha paplečnika Łukašenki. Dobraja takaja, prama skažam, «chacina».
U redakcyju «Narodnaj voli» davoli časta telefanujuć čytačy, jakich cikavić los Uładzimira Mikałajeviča.«Čym jon zaraz zajmajecca, dzie pracuje? Čamu jaho nie bačna pobač z kiraŭnikom dziaržavy, jany ž razam amal ź dziacinstva?» — niepakojacca prychilniki «Narodnaj voli». Paśla adnaho z takich telefanavańniaŭ karespandent «Narodnaj voli» adpraviŭsia na pošuki Kanaplova.
Spačatku źviarnuŭsia ŭ fiederacyju handboła Biełarusi, jakuju na hramadskich pačatkach ŭznačalvaje były deputat. Darečy, handbolnyja śpiecyjalisty ŭ adzin hołas śćviardžajuć, što z prychodam Kanaplova biełaruski handboł atrymaŭ «druhoje dychańnie». Adnak u ofisie fiederacyi handboła adkazali, što Kanaploŭ źjaŭlajecca tam vielmi redka. U asnoŭnym kaštoŭnyja ŭkazańni i parady supracoŭnikam fiederacyi pastupajuć praz pamočnika Uładzimira Mikałajeviča. U svaju čarhu i «vychad» na Kanaplova z boku handbolnych funkcyjanieraŭ adbyvajecca praz taho ž samaha pamočnika. «Narodnaja vola» vyrašyła abyścisia biez pasiarednikaŭ i adrazu adpraviłasia ŭ hości da eks‑staršyni pałaty pradstaŭnikoŭ…
Dom Uładzimira Kanaplova, roŭna jak i «ścipłyja» majontki niekatorych inšych nabližanych da kiraŭnika dziaržavy čynoŭnikaŭ, znachodzicca zusim niedaloka ad chatniaj rezidencyi A.Łukašenki ŭ Drazdach — u tak zvanym Carskim siale.Dvuchpaviarchovy dom eks‑staršyni PPNS staić u samym kancy zavułka z paetyčnaj nazvaj Aziorny. Na fasadzie — spadarožnikavaja talerka. Źleva ad žaleznych dźviarej — paštovaja skrynia, sprava — zvanok. Naciskaju. Choć i nie adrazu, ale dźviery aŭtamatyčna adčyniajucca. U mianie navat nie zapytalisia «Chto tam?». Zachodžu ŭ dvor. Nie viedajučy dakładna kudy iści, intuityŭna pa cahlanaj darožcy kroču ŭ levy bok. Apynajusia za domam — tut draŭlanyja altanki, napeŭna, dla pryjomu haściej i adpačynku na śviežym pavietry. Nie paśpieŭšy jak śled zaryjentavacca na miascovaści, u śpinu čuju vietlivaje: «Dobry dzień, a vy chto?» Pradstaŭlajusia, adkazvaju, adkul i navošta pryjšoŭ. U dyjałoh sa mnoj, jak vyśvietliłasia paźniej, ustupiła chatniaja rabotnica Uładzimira Kanaplova — žančyna siarednich hadoŭ u fartuchu i tapačkach.
«Vy viedajecie, Uładzimira Mikałajeviča niama doma, — skazała jana. — Uvohule, nakolki ja viedaju, jaho zaraz niama navat ŭ horadzie. Kali vierniecca — ja nie viedaju, bo takich pytańniaŭ jamu nie zadaju…»
Na hetym my i raźvitalisia. Kroču da vychadu i razumieju, što dźviery, praź jakija ja ŭvachodziŭ litaralna piać chvilin tamu, nie adčyniajucca.
«Voś tak i zastanieciesia ŭ zakładnikach», — žartuje maja niadaŭniaja surazmoŭca.
Nie razhubiŭšysia, ja imhnienna daju zhodu na toje, kab zastacca ŭ zakładnikach doma ŭ eks‑staršyni pałaty pradstaŭnikoŭ nacyjanalnaha schodu. Ale dačakacca Uładzimira Mikałajeviča na jahonaj kanapie mnie nie daviałosia — chatniaja rabotnica pryniesła kluč, jakim uvachodnyja dźviery adčyniajucca znutry…
Miž tym ludzi, jakija adsočvajuć padziei ŭ kalaprezidenckim atačeńni, kažuć, što Uładzimir Kanaploŭ, jak i tady, kali byŭ pry pasadzie, pa‑raniejšamu źjaŭlajecca na niekatorych mierapryjemstvach z udziełam Alaksandra Łukašenki. Adnak, kali vieryć našym krynicam infarmacyi, nijakaj aficyjnaj pasady Kanaploŭ nie maje. Da piensii byłomu kiraŭniku PPNS jašče daloka — u studzieni hetaha hoda jamu spoŭniłasia tolki 55 hadoŭ.
Za jakija hrošy žyvie były deputat i paplečnik pieršaj asoby dziaržavy?
Jakija ŭ jaho płany na budučyniu?
Ci praŭda, što jamu prapanoŭvali viarnucca va ŭładu, ale jon admoviŭsia ad čarhovaj vysokaj pasady? (Zrazumieła, što niejkija stałyja krynicy dachodaŭ u jaho jość, inakš adkul hrošy na apłatu pracy chatniaj haspadyni?)
Karaciej kažučy, pytańniaŭ da Kanaplova šmat. Spadziajomsia atrymać na ich adkazy ź pieršych vusnaŭ padčas nastupnaha vizitu ŭ hości da Uładzimira Mikałajeviča…
Kamientary