Viktar Marcinovič: Biełaruskaja historyja za 20 chvilin
U minuły aŭtorak mnie daviałosia sustrecca z navučencami apošnich kłasaŭ prestyžnaj Kantonšule ŭ Ciurychu. Paśla razmovy pra maje knihi i litaraturu my pierajšli da pytańniaŭ.
«Raskažycie, kali łaska, historyju vašaj krainy», — paprasili mianie z zały. Ja pahladzieŭ na hadzińnik. Da kanca zaniatku zastavałasia 20 chvilin. Voś pasprabujcie raskazać pra pakručastuju minuŭščynu Radzimy za 20 chvilin! Ja zadumaŭsia, hublajučy kaštoŭnyja siekundy. Toje, što atrymałasia, moža być niebłahim dapamožnikam dla tych, chto sprabuje ścisła adkazać na padobnaje pytańnie zamiežnikaŭ. Moža, zabyŭsia na niešta važnaje, šanoŭnyja čytačy?
Pačynać daviałosia z nazvy, z tłumačeńnia taho, što za słaŭnymi časami kraina našaja nazyvałasia Litva. A «Biełarusijaj» jaje prazvali ŭ 1772-m, kali adsiečanyja padziełam u bok Rasii ziemli Vialikaha Kniastva Litoŭskaha vyrašyli nazvać «Biełaruskim hienierał-hubiernatarstvam». Kali ŭ 1918-m hodzie ŭźnikła pieršaja Litoŭskaja dziaržava, situacyja z nazvaj našaha kraju kančatkova zabłytałasia. Bo my ličyli siabie Litvoj, Litvoj našy ziemli nazyvaŭ Mickievič (pra heta — u kryšačku pahardlivaj da tubylcaŭ maniery napisana ŭ ese Tomasa Viencłavy pra Litvu Mickieviča). A tut raptam na poŭnačy źjaŭlajecca dziaržava z takoj ža nazvaj, jakaja ŭnaśleduje častku našaj ahulnaj kulturnaj historyi.
Taja Litva, jakoj my koliś byli, pačynajecca z supiarečlivaj postaci karala Mindoŭha. U 1251-m hodzie, pad pahrozaj livoncaŭ z Poŭnačy, Mindoŭh pryniaŭ chryścijanstva i byŭ karanavany pa daručeńni Papy, u 1261-m admoviŭsia ad chryścijanstva, tak što ŭsie nastupnyja ŭładary VKŁ byli kniaziami. Dalej byli dva stahodździ słaŭnaj historyi, paśla — Skarynava Biblija i sam Skaryna. Čałaviek, jaki byŭ nie pryniaty na Uschodzie (bo zrabiŭ niekananičny pierakład na nie carkoŭnasłavianskuju movu) i na Zachadzie (bo nadrukavaŭ svaje knižki kiryličnaj «pravasłaŭnaj» movaj). Skaryna, jaki, pa śviedčańniach niekatorych daśledčykaŭ (i pavodle cikavych znachodak u tekstach Lutera), moh stać hałoŭnym «padradčykam» drukavańnia słavutaj «Luteravaj Biblii». Skaryna, jaki skončyŭ karjeru sadoŭnikam u Prazie, bałazie knihi (chacia b niekatoryja z nadrukavanych) zachavalisia.
Paśla hetaha byŭ Statut VKŁ — hłabalny zbor zakonaŭ, napisany movaj, vielmi padobnaj na biełaruskuju. Paralelna z hetym byli vojny, rost pahrozy z Uschodu i adsutnaść dapamohi z Zachadu. Ad nas čakali sastupak. Vynikam stała Lublinskaja unija, praź jakuju my pajadnalisia z palakami ŭ Reč Paspalituju.
Potym byli znoŭ ža vojny, padatki, zapryhońvańnie sialan, dyskryminacyja litoŭska-biełaruskich pradstaŭnikoŭ u polskich strukturach ułady, palityčny kryzis, rospač i haleča. U finale našu dziaržavu trojčy piłavali pry ŭdziele aŭstryjcaŭ i prusakaŭ — i vuala! My zrabilisia častkaj ciapier užo Ruskaj impieryi.
Siarod šlachiectva i, tak by mović, tvorčaj intelihiencyi ruskaja mova nie adrazu zrabiłasia papularnaj. Častka narodžanych na našaj sučasnaj terytoryi praciahvali karystacca polskaj (Mickievič, Bahuševič, Dunin-Marcinkievič, Barščeŭski i šmat chto jašče), niekatoryja stasavalisia i stvarali pa-biełarusku (Bahuševič, Dunin-Marcinkievič i inš.).
Nastupny razvarot u našaj dziaržaŭnaści — revalucyja ŭ Maskvie, padzieńnie caryzmu i sproba stvaryć pieršuju biełaruskuju dziaržavu ŭ 1918-m. Paśla hetaha byŭ Brescki mir, Ryžski mir, abviaščeńnie BSSR, Druhaja suśvietnaja, 70 hadoŭ savieckaha žyćcia. Paśla hetaha SSSR raspaŭsia, było try hady svabody (jakija pradkazalna supali z najbolšym pravałam u haleču), a zatym znoŭ nastaŭ SSSR. Tolki ŭ miežach adnoj asobna ŭziataj jaho častki.
Jak my adčuvajem siabie paśla ŭsiaho hetaha? My, narodžanyja litvinami, nazvanyja «biełarosami», kab praściej było adroźnivać nas ad «vialikorosaŭ» i «małarosaŭ»? Dazvolcie mnie raskazać pra heta na prykładzie svajho dziacinstva. Ja byŭ žycharom BSSR, pastupiŭ u škołu, dzie na druhim uroku (pieršym byŭ urok Miru) nas vučyli tamu, jak treba siadzieć.
Voś hladzicie: levuju ruku treba vyciahnuć na stale, paralelna z abrezam party, dałońniu ŭniz, a pravaj rukoj nakryć jaje, śpina prostaja, plečy apuščanyja ŭniz (ja zaŭvažyŭ, što šmat chto z šviejcarskich navučencaŭ sieŭ jak ja pakazvaŭ). Kali da nastaŭnika ŭźnikaje pytańnie, treba padniać pravuju ruku ŭvierch tak, kab jana znachodziłasia pad prostym vuhłom da levaj, palcy składzienyja «łodačkaj» (ja pakazaŭ, jak heta rabiłasia, i jany paŭtaryli za mnoj). Paśla hetaha na ŭrokach historyi nam raskazvali pra Lenina i pra toje, što maja kraina ŭźnikła ŭ 1917-m hodzie. I što nijakaj historyi da hetaha ŭ jaje nie było, tolki polskija pany, pryhniot i ekspłuatacyja na fabrykach. Niechta z maich adnakłaśnikaŭ padymaŭ ruku łodačkaj i pytaŭsia pra Hrunvaldskuju bitvu, ale heta zvyčajna niecikava zakančvałasia.
I voś raptam u 6-m kłasie (pa telebačańni ŭ hety čas va ŭsiu hamoniać pra Pierabudovu) roŭna tyja ž nastaŭniki, jakija zapeŭnivali nas u novaŭtvoranaści Biełarusi, raptam pierachodziać na biełaruskuju movu i pačynajuć dapaŭniać źmiest savieckich padručnikaŭ duža cikavymi padrabiaznaściami ź sivych hadoŭ, u hłybini jakich my dahetul nie zahladali.
Źjaŭlajucca imiony, jakija raniej byli tabujavanyja: Jahajła, Alhierd, Žyhimont. U našym ujaŭleńni źjaviłasia pa-siervantesaŭsku prybabachnutaja staražytnaja dziaržava, z rycarami, kniaziami, jak u «Ajvienha». A jašče praz hod nam prysypajuć heta vyčytanymi z «Ohońka» padrabiaznaściami našaj savieckaj historyi za stalinskim časam. Vakoł havorać pra «Kurapaty», «pluralizm», «hałosnaść» i «niezaležnaść». U kramach pradajucca błakitnyja kury, pa jakija stajać čerhi. Kury tyja pachodziać nie inakš jak ad vieprukoŭ, bo pierad zapiakańniem ich treba smalić nad hazavaj harełkaj. Moj baćka jeździć na aŭto pad nazvaj «Zepar» čyrvonaha koleru. Bienzin u jaho jon zalivaje viodrami. «Zepar» pachnie palivam, słaba ciahnie i ŭvieś čas łomicca. Ale «Zepar» — vialikaja ŭdača, bo mašynu ŭ SSSR nabyć možna tolki pa čarzie. Navat kali ŭ ciabie byli hrošy, ty musiŭ dačakacca svajho času (heta šviejcarskim navučencam asabliva niezrazumieła).
Potym Sajuz raspaŭsia, usie zrabilisia handlarami. Varšava-Chmialnicki, «krucilisia», hladzieli telek, pa jakim raptam pačali kazać roŭna tyja rečy, za jakija raniej sadžali. Potym adbylisia pieršyja prezidenckija vybary. I narod vybraŭ SSSR. I potym, kali niechta pieradumaŭ, krucić nazad było zapozna.
I čym dalej, tym mieniej zastajecca prastory dla taho, pra što mnie raskazvali ŭ starejšych kłasach škoły, i ŭsio bolš rečaisnaść nahadvaje padručnik z maich małodšych kłasaŭ. Ale my, vučni tych škoł časoŭ pierabudovy, vydatna pamiatajem i VKŁ, i Uładzisłava Hałubka, i Łaŭrencija Canavu.
I čamuści mnie padajecca, što znoŭku zabycca na adnojčy prypomnienuju historyju nam nie ŭdasca.
Kamientary