Niejak hości z-pad Miensku, zavitaŭšy ŭ «NN», śmiajalisia: redka byvajem u stalicy, dyk ledź nie zbłudzili: jechali na płošču Niezaležnaści, a trapili na Lenina. Užo dvanaccać hadoŭ u harvykankamu, jaki staić niepasredna nad toj stancyjaj, nie dachodziać ruki źmianić metalovyja litary. A moža, nie chapaje srodkaŭ. Ci niama specyjalistaŭ. Abo nie raspracavany prajekt. Varyjanty słavutaha «ušła na bazu».
Bajacca mianiać biez zahadu. Voś hałoŭnaja pryčyna. I nia ŭ tym sprava, što adkazam na takuju inicyjatyvu buduć pieruny z vuł.Marksa, 38. Havorka pra paničnuju bojaź svabody. I pamknieńnie nie rabić ničoha, kab nie zrabić štości «nia tak», — jašče nia samaja zvyrodlivaja forma taje bojazi. Kažuć, u niekatorych rajonach pierad vosieńskim vizytam kiraŭnika dziaržavy abryvali z drevaŭ listotu, jakaja nie paśpieła apaści.
Voś i z Humanitarnym licejem tak: baicca Bryhadzin, prymušajučy bajacca Ščarbačevič. A taja ŭ svaju čarhu chacieła zapałochać licej. Dy jon uziaŭ i nie schacieŭ bajacca Ščarbačevič. Bo kalektyŭ pedahohaŭ za 12 hadoŭ stvaryŭ jakasny biełaruski brend, jaki škada addać na hłum. I ni Bryhadzin, ni tyja, chto nad im, nie dali rady. Jany ž čujna reahujuć na supraciŭ, uvieś čas vypraboŭvajuć nas, jak kładku nahoj — ci nia ślizka stupać.
Siońniašniaja ŭłada trymajecca nie na hipertrafavanych orhanach unutranych spravaŭ, a na adsutnaści ŭ biełarusaŭ kajfu ad žyćcia va ŭłasnaj krainie. Ad taho, što stancyja metro zaviecca «Rakaŭskaja», a słova «niezaležnaść» pišacca praź miakki znak.
Što taja šylda ŭ metro, kažuć nam roznyja latučyja halandcy; čym pieranazyvać vulicy dy stancyi, lepiej addać tyja srodki ŭ jaki dziciačy dom. Taksama istotnaja sprava, ale ad taho, jak buduć zvacca vulicy dy stancyi, zaležyć, kim vyrastuć hadavancy dziciačaha domu. Hramadzianami jakoj dziaržavy buduć siabie vyčuvać. Ci buduć siabie vyčuvać hramadzianami ŭvohule. Abo ŭsio žyćcio pražyvuć u dziciačym domie, abviedzienym dziaržaŭnaj miažoj.
Siarhiej Mikulevič
Kamientary