Arhienciniec zakachaŭsia ŭ biełarusku i pierajechaŭ na chutar pad Maładziečnam
Paŭtara hoda tamu arhienciniec Fredzi pierajechaŭ u Biełaruś. Na toj momant pra krainu jon viedaŭ dźvie rečy: biełarusy abažajuć bulbu, ale samaje hałoŭnaje — tut žyvie Maryna, u jakuju jon zakachaŭsia padčas jaje adpačynku, raskazvaje ich historyi «Smartpres».

Maryna minčanka, kaliści prafiesijna zajmałasia lohkaj atletykaj, a ciapier ryełtarka. Fredzi šmat hadoŭ pracavaŭ na płantacyjach avakada ŭ Arhiencinie i zajmaŭsia budaŭnictvam. Paznajomilisia jany ŭ Ispanii, u Alikante. Łjetam 2024 hoda Maryna prylacieła tudy ŭ adpačynak i znajomy zaprasiŭ jaje na kavu da svajho siabra Fredzi, jaki na toj momant pierajechaŭ žyć u Alikante.
Para lotała na spatkańni adno da adnaho: sustrakalisia ŭ Miłanie, u Palmie-de-Majorka, na Sicylii. A praz try miesiacy paśla znajomstva Fredzi pierajechaŭ žyć u Biełaruś: dzieciam Maryny treba było iści ŭ škołu.
«Pieršy čas Fredzi hladzieŭ horad, a potym ja zaŭvažyła, jakimi sumnymi stali jaho vočy. Jon nie moža siadzieć biez spravy. Tamu ŭziali mašynu i pajechali šukać viaskovy dom», — kaža Maryna.

Pieršuju chatu jany kupili ŭ Vałožynskim rajonie. Ubačyli vialiki jabłynievy sad vakoł doma i ŭlubilisia ŭ miesca.
U domie zrabili pryhožy ramont, a jašče zaviali koniej. Ale susiedziam heta nie vielmi spadabałasia. Kab nie svarycca, nie vyśviatlać adnosiny, para vyrašyła pradać dom.
Letam 2025 hoda Maryna i Fredzi pryjechali na chutar Kukava Maładziečanskaha rajona. Ubačyli staruju chatu, les, ručaj — i tut ža pryniali rašeńnie kupić dom. I nanova pačaŭsia ramont, jaki idzie dahetul. Ciapier tut vialikaja haspadarka: trusy, sabaki i try kani — Kapučyna, Zahadka i Miraž.
Kali Fredzi całkam pierabraŭsia na chutar, to Maryna ź dziećmi žyvie na dva damy. Jaje dačka z synam chodziać u minskuju škołu, tamu viaskovaje žyćcio pakul nie dla ich.
Nie tak daŭno arhienciniec kupiŭ budynak staroj škoły. Fredzi choča pabudavać eka-atel, anałahaŭ jakomu niama ŭ Biełarusi: u im buduć žyć i koni, i ludzi. Turysty praź śpiecyjalnyja šklanyja ścieny zmohuć nazirać za žyćciom žyvioł.
Ale jość adzin niuans, z-za jakoha Fredzi pakul nie biarecca za svoj prajekt.
«Padčas śniehapadaŭ i marazoŭ zdaryłasia adna historyja. U domie zastyła vada, skončyłasia ježa. Ja dabracca da chutara nie zmahła, tamu Fredzi sieŭ u mašynu i praz pole pajechaŭ u kramu ŭ susiedniuju viosku. Jakraz u hety momant jaho spynili supracoŭniki DAI. Muž nie pieravyšaŭ chutkaść, nie byŭ pjany, ale akazałasia, što jon nie moža jeździć u Biełarusi pa svaich arhiencinskich pravach.
Fredzi aštrafavali, a danyja pajšli ŭ mihracyjnuju słužbu. Nas vyklikali i skazali, što Fredzi mohuć vysłać z krainy, — raspaviadaje Maryna. — Ciapier my znachodzimsia ŭ padviešanym stanie. Što rabić dalej?»

Pakul arhienciniec čakaje rašeńnia pa svaim pytańni.
«Ja chaču zrabić hatel, kupić karoŭ i ŭkładać svaje hrošy ŭ chutar, — adznačaje jon. — Kali mianie vyšluć, zabiaru Marynu ź dziećmi, pajedziem u Arhiencinu».

Kamientary