Viadomy rasijski historyk Tamara Ejdelman, jakaja apošnim časam mocna zacikaviłasia Biełaruśsiu i jaje historyjaj, nabyła knihu biełaruskaj žurnalistki i hramadskaj dziajački Nasty Rahatko i napisała na jaje vielmi stanoŭčuju recenziju.

Kupiła knihu Naści Rahatko «Nasi z saboj» pierš za ŭsio tamu, što mnie apošnim časam vielmi cikava ŭsio, što źviazana ź Biełaruśsiu, ź jaje kulturaj, historyjaj, ludźmi. Kali ja zapisvała kurs lekcyj pra Biełaruś, to adčuła, što ŭ majoj histaryčnaj adukacyi — nie takoj užo i drennaj — jość vielizarny prabieł, i mnie ciapier pastajanna chočacca jaho zapaŭniać.
Ale jak tolki ja pračytała niekalki staronak, to zrazumieła, što zaraz prahłynu hetu knihu — i nie prosta z adukacyjnymi metami, a tamu što nie mahu ad jaje adarvacca. My jechali ŭ mašynie, i na kožnym śviatłafory ja adkryvała knihu i čytała jašče kavałačak. Pryjechała ŭviečary dadomu — i ŭžo dačytała da kanca.
Potym ja stała dumać pra toje, jak usio dziŭna składvajecca. Zdavałasia b, u mianie vielmi mała ahulnych punktaŭ z aŭtarkaj hetaj knihi. Naścia Rahatko ŭ dva razy maładziejšaja za mianie. U nas zusim roznyja bijahrafii — jana naradziłasia ŭ Navarasijsku ŭ siamji vajskoŭca, dziacinstva praviała va Ukrainie, potym pierajechała ŭ Biełaruś, zajmałasia žurnalistykaj, potym adkazvała za kamunikacyi ŭ Ofisie Śviatłany Cichanoŭskaj. Paśla pajšła adtul i zasnavała ŭ Varšavie ahienctva stratehičnych kamunikacyj — voś heta naohuł niezrazumiełyja dla mianie słovy.
Ale pry hetym, čytajučy knihu, ja niekalki razoŭ strymlivała ślozy i pastajanna adčuvała, što hetaja kniha dla mianie i šmat u čym pra mianie.
Heta nie aŭtabijahrafija i nie raskaz pra žyćcio biełaruskaj apazicyi, i nie historyja pratestu. Heta dvanaccać raździełaŭ plus zaklučeńnie. I kožny raździeł — asobnaja historyja pra niešta vielmi važnaje dla aŭtarki. Jany zajmalnyja, zabaŭnyja, sumnyja, šakavalnyja. Jany vielmi dobra napisanyja. Jak Naścia piša ŭ finale: «Viadoma, ja raskazvała ŭsio jak było i, viadoma, ja ŭsio vydumlała». Hetaja sumieś realnaści z fantazijaj — i, što vielmi važna, ź ironijaj — daje vydatnyja vyniki.
Jak ja razumieju, nie tolki mnohija piersanažy knihi paznali ŭ joj siabie, ale jany, vidavočna, paznavalnyja dla mnohich. Ja ž nikoha nie paznaju, ale ad hetaha tolki lepš. Čytaješ hetuju knihu nie jak raskaz pra kankretnych ludziej, a prosta jak raskaz pra ludziej.
Pra toje, jak składvajucca i razburajucca adnosiny, pra toje, jak žachliva daviedacca, što pačałasia vajna, pra razryŭ sa svajakami i niemahčymaść admovicca ad lubovi da ich, pra stomlenaść ad taho, što treba pastajanna dzialić śviet na «svaich» i «čužych», pra žach rasstavańniaŭ ź siabrami. Pra ŭśviedamleńnie taho, što zachodniamu śvietu na nas usich zusim naplavać, pra adčuvańnie pustaty i pieraadoleńnie hetaha adčuvańnia, pra imknieńnie znajści novyja sensy.
I hetaja kniha, pry ŭsioj jaje iraničnaści i navat vypiandrožnaści, pry tym, što ŭ joj apisana žyćcio čałavieka zusim inšaha pakaleńnia, čym ja, inšaha charaktaru, inšaha losu, — jana raptam akazvajecca vielmi patrebnaj i dziŭna ciopłaj. Vybačajcie za takoje zaciahanaje knižnymi recenzientami słova — praniźlivaj.
Na vokładcy knihi — fatahrafija aholenych hrudziej — vidavočna, samoj Naści Rahatko. U intervju jana kaža, što ŭsprymaje svaje navieły jak tatuiroŭki, jakija prajhrajuć tyja padziei, što pakinuli śled u jaje žyćci — časam sumny, časam śvietły.
U mianie nikoli ŭ žyćci nie było nivodnaj tatuiroŭki, i mnie da hałavy nie prychodziła ich rabić. Ale ja čytaju knihu, zachaplajusia ŭzroŭniem adkrytaści aŭtarki, jaje zdolnaściu z uśmieškaj hladzieć na samyja traŭmatyčnyja padziei, a hałoŭnaje — jaje zdolnaściu zachoŭvać žyvuju dušu, kolki b šnaroŭ na joj ni było.
Skončyŭsia pašpart, a novy niemahčyma atrymać pa-za miežami Biełarusi. Kachanaha čałavieka abviaścili terarystam i prysudzili — na ščaście, zavočna — da dvaccaci hadoŭ. Vyzvalić lubuju babulu ź ciskoŭ prapahandy nie atrymlivajecca. Vyratavać śviet nie atrymlivajecca. Jak žyć u takich abstavinach?
I voś, kali čytaješ knihu Naści Rahatko, to razumieješ, što možna žyć navat u toj situacyi, kali nieadkładnaha i chutkaha vyratavańnia śvietu nie adbyłosia. Ale kali tabie ŭdałosia zachavać siabie i svaju dušu, chaj pakrytuju biaskoncymi tatuiroŭkami, to značyć žyćcio praciahvajecca.
Pračytajcie «Nasi z saboj» — vy budziecie śmiajacca i płakać, i, dačytaŭšy, adčujecie, što vam stała lahčej dychać.
«Kali mnie prylacić, ja hatovaja». Nasta Rahatko — pra seks-scenu ŭ svajoj knizie, prarasijskich svajakoŭ, Hajun i Matolku
Palityčnyja kułuary, adnosiny z byłymi i siońniašnimi — Nasta Rahatko napisała debiutnuju knihu. I źniałasia dla vokładki aholenaj
Tamara Ejdelman: Prykład Biełarusi — heta nadzieja na budučyniu
«Moj dzied udzielničaŭ u razhonie Usiebiełaruskaha źjezda!» Što rasijanie pišuć pra Biełaruś i biełaruskuju historyju pad videa Tamary Ejdelman
Kamientary
Za to , čto chvalit on kukušku ".