Pra prezientacyju novaha numara «Tekstaŭ» na naviny.by piša Adela Dubaviec.
Biełaruskija piśmieńniki i pierfarmatary — mahutnaja siła, jakaja znachodzicca ŭ biaskoncaj vypracoŭcy novych pahladaŭ na staryja źjavy. Niadaŭna na vočy piśmieńnikam trapiłasia staraja minskaja krama «Ryba», raźmieščanaja na vulicy Karła Marksa.Piśmieńniki pryhledzielisia — z‑za kuta pahroźliva vyziraje novy rybny šop z dobrymi ladoŭniami i zamorskimi hatunkami praduktaŭ. Prysłuchalisia — pa horadzie chodziać čutki pra zapłanavanaje pieraŭtvareńnie «Ryby» ŭ italijskuju piceryju. U mahčymaj pierśpiektyvie źniknieńnia tannaj rybnaj kramy biełaruskija litaratary ŭhledzieli mahčymaść stracić tradycyjnaje demakratyčnaje miesca dla siabroŭskich tusovak, tannaj vypiŭki i plonnych razmoŭ.
Dla abarony hetaha samabytnaha dyzajnierskaha pamiaškańnia, ścieny jakoha azdobleny paślavajennymi freskami z vyjavami roznaha marskoha charastva, było prydumana pravieści admysłovy «rybny dzień», poŭny fłeš‑mobaŭ, pierfomansaŭ, impravizacyj, muzyki — usio heta kanceptualna musiła suadnosicca z temaj vady, akijanu, mora i vadzianych nasielnikaŭ. Taksama admysłova dla abarony ŭlubionaha miesca haradskich dzivakoŭ i nievypadkovych minakoŭ byŭ vydadzieny novy, dvanaccaty, numar časopisa «Teksty», z łahatypam kultavaj kramy na vokładcy, pryśviečanaha i rybie, i «Rybie».
Što praŭda, nasupierak tradycyi savieckich stałovak, jakija znachodziacca ŭ adnym histaryčna‑estetyčnym šerahu z kramaj «Ryba», «rybny dzień» litaratary praviali nie ŭ čaćvier, a ŭ subotu.
Niepasredna pra «Rybu» ŭ «Tekstach» — vokładka, pradmova, ekspresija Źmitra Višniova «Maja krama «Ryba», vieršy Jaryły Pšaničnaha, apovied «taravyvaN» Anatola Ivaščanki, nastalhičny aŭtabijahrafičny apovied «Akijan». «Ryba». Maładość…» Alaksieja Šydłoŭskaha i «Nie pakiniem RYBY našaj, kab nie ŭmiorli» Źmitra Jurkieviča. Traplajucca taksama sproby razabracca ŭ kompleksie biełaruskaha «biazmorja». Naprykład, Sierž Minskievič u svaim ese «Biełaruski akijan», azdoblenym vieršami i pieśniami, prychodzić da vysnovy, što «ŭ biełarusaŭ smaha — chraničnaja nacyjanalnaja chvaroba. Smaha da vady, da mora‑akijanu. Da svabody. Usio atrymlivajem pa kropielcy… I chranična spadziajemsia, što narešcie pieratvorycca taja smaha ŭ prahu». Taksama ŭ novych «Tekstach», nijak nie źviazanyja z «Rybaj», ale kaštoŭnyja sami pa sabie — uryŭki z novych ramanaŭ Alaksieja Tałstova i Illi Sina.
Źviartajučysia da čytačoŭ u pradmovie, aŭtary spačatku paraŭnoŭvajuć «Rybu» z kontrkulturnaj kaviarniaj «Sajhon» u Sankt‑Pieciarburhu, dzie źbirałasia ŭsia miascovaja bahiema i tusavalisia ŭdzielniki prajektaŭ «Akvarium», «Kino», lehiendarnych «Mićkoŭ». «Tut sustrakajucca studenty, pradstaŭniki andehraŭndu, teatrały, pracoŭnyja. Dziakujučy tannym koštam i dobraj pracy supracoŭnikaŭ kramy stvorana dziŭnaja atmaśfiera kamunikacyi, jakaja ŭ svaju čarhu halvanizuje praces tvorčaści», — hetak stvaralniki časopisa tłumačać padabienstva, praŭda, tut ža pryznajučysia, što «Ryba» «nie ciahnie» na kaviarniu, pry hetym źjaŭlajučysia zakansiervavanym u časie skryžavańniem maršrutaŭ minčuka. Piśmieńniki, muzyki i pierfarmatary ŭ svaim zvarocie zaklikajuć usich tvorčych ludziej abjadnoŭvacca — malavać, pisać, śpiavać u honar «Ryby».
Kali hety prajekt i sapraŭdy vykliča zacikaŭlenaść z boku roznych mastackich supołak i tvorcaŭ‑»adzinočak», mahčyma, «rybnyja dni» nie skončacca tym adzinym, pieršym, jaki adbyŭsia 25 krasavika ŭ Pałacy mastactvaŭ. «Ulivańnie» novych idej u zvykły farmat čytańnia ŭłasnych vieršaŭ pa čarzie — ścipłym paetyčnym łancužkom — i pierfomansaŭ u polietylenavych strojach nie zaškodziła b ni prysutnym na viečarynie znajomym vystupoŭcam, ni hledačam.
Srodki, zatračanyja na anturaž, vidavočna, patrabavali i bolš cikavaha źmiestu, niejkaha ruchu i dziejańnia. Piśmieńniki i paety byli apranuty ŭ čornyja «majki chakiejnaj kamandy» — z nadpisam «RybaSOS» i ŭłasnymi imionami na śpinach. Dobraja vynachodka, kali aryjentavacca na cełuju zhraju «pačatkoŭcaŭ», jakija pryjšli, kab upieršyniu ŭ svaim žyćci adroźnić Sina ad Plana. Prynamsi, muk i pytańniaŭ mienš — litaratary padpisanyja, da ich možna padychodzić i nazyvać adrazu pa imieni. Hledačoŭ, darečy, sapraŭdy było niamała — z samaha pačatku padtrymać «Rybu» i paŭdzielničać u «rybnym» śviacie sabrałasia amal poŭnaja zała ludziej. Pra prysutnaść maładych i «novieńkich» śviedčyŭ tradycyjny reaktyŭny śmiašok na kožnaje druhoje słova ŭ vieršach Viktara Žybula.
Apošni vychodziŭ na scenu niekalki razoŭ — u samocie, razam ź dziciom (syn Žybula, jak apynułasia, užo składaje cudoŭnyja vieršy pra kvietački ŭ piasku) i ŭsioj siamjoj, z synam i Džeci. Vyvodzić «paetyčnych» dziaciej davodziłasia nie dla radaści i ščaścia, a dla zapaŭnieńnia raptoŭnych paŭz. «Mnie pieradali, što Jaryła Pšaničny buchaje! Zamiest jaho budzie vystupać Juraś Barysievič, — radasna paviedamlaje abčepleny sušanaj skumbryjaj Višnioŭ. — Oj, darujcie, Juraś Barysievič taksama buchaje!»
Juraś Barysievič, kali i «buchaŭ», to rabiŭ heta niadoŭha i chutka źjaviŭsia na publicy ŭ polietylenie, ź sinim pakietam na hałavie. Krychu pahajdaŭšysia ŭzad‑upierad, jon nanizaŭ mikrafon na lesku i pačaŭ łavić na jaho rybu ź siniaha viadra z vadoj. Paśla hetaha ŭ mikrafonie ceły viečar niešta bulkała, što, adnak, nie pieraškadžała litarataram čytać, kryčać, śpiavać i šaptać u jaho.
Paet i litaraturaznaŭca Arciom Kavaleŭski pa‑svojmu rastłumačyŭ, čamu ratavać «Rybu» — sprava kožnaha narmalnaha minčuka: «Ryba — dobraja istota i karysnaja ježa. A ŭ kramie «Ryba» my možam znajści i toje, i inšaje». Paety sprabavali ŭzhadać jak maha bolš vieršaŭ z ułasnych zbornikaŭ, pryśviečanych rybie i vadzie, niekatoryja adrazu pisali novyja «rybnyja» tvory (paetka Džeci pierad vystupam niešta pisała ŭ natatniku, a potym čytała ź jaho ž, mahčyma, zusim novanarodžany tvor). Praŭda, paśla ŭsio pajšło niejak nie tak. Hledačy pačali padymacca i chutka źnikać, raspuskacca ŭ niefarmalnaści, śmiechu i viesiałości, pakinuŭšy zału amal sam‑nasam z čornym pachavalnym embijentam i scenkami z brudnymi miortvymi niaviestami na dyjafilmavym pałatnie.
Achvotnych stać na abaronu kramy «Ryba», udzielničać u fłešmobach, nabyvać i čytać «Teksty» akazałasia zusim niamała, a vysiedzieć u zale Pałaca mastactvaŭ da kanca zmahli sapraŭdy niepachisnyja, samyja śmiełyja i vynoślivyja. Sprava tut, biezumoŭna, u doŭhaj, nievynosna zaciahnutaj prahramie, biez raźvićcia, impravizacyj — usiaho taho, što možna nazvać tvorčym aktam, na chistkich kresłach, kala akna, u jakoje prarazajecca viasnovaje sonca. Moža być, dastatkova było b prosta pamianiać pamiaškańnie, pamianiać zvyčki. Piśmieńniki kažuć, što «Ryba» «nie daciahvaje» da kaviarni. Addajcie im «Rybu», chaj dapamohuć joj «daciahnucca».
Kamientary