«Zaraz, napeŭna, sotni ludziej padajuć na vulicach i atrymlivajuć traŭmy. Ja zdoleŭ upaści na roŭnym miescy, u haścinaj, paśliznuŭsia: upaŭ, udaryŭsia hałavoj ab ćviorduju meblu, rukoj sprabavaŭ źmiakčyć udar i začapiŭsia za vostry pradmiet, tamu parvaŭ miakkija tkanki ruki. Byŭ paškodžany nierv, nie pierarvany, ale surjozna paškodžany. Na tvary rana zažyvie, a voś ruka budzie haicca daŭžej, bo z-za paškodžańnia nierva niamiejuć palcy, asabliva siaredni. Ale, dumaju, heta da lepšaha, mahčyma, heta abaronić mianie ad demanstracyi nieprystojnych žestaŭ», — pažartavaŭ prezident.
Jon zapeŭniŭ, što ź jaho zdaroŭjem usio ŭ paradku.
«U mianie sa zdaroŭjem usio dobra, ja navat adčuvaju siabie krychu macniejšym, imunnaja sistema mabilizavanaja», — skazaŭ Naŭsieda.
Naŭsiedu tydzień tamu praapieravali z-za rvanaj rany na ruce. Noč paśla apieracyi jon pravioŭ u balnicy. Pryblizna ŭ toj ža čas kala doma prezidenta byŭ źniesieny nielehalny płot. Kiraŭnik dziaržavy adznačyŭ, što hetyja dźvie padziei nie źviazanyja pamiž saboj.
-
Franak Viačorka: U nas afihiennaja dyjaspara, ale nyćcio pra toje, što ŭsio kiepska, dematyvuje. My nie ŭmiejem pradavać pośpiechi
-
Troch polskich śviataroŭ vysłali ź Biełarusi
-
«Pry znajomstvie pradstaŭlałasia: «Maryna». Hutarka z byłoj hałoŭnaj redaktarkaj Tut.by, palitźniavolenaj i švačkaj homielskaj kałonii

Kamientary