«Jakoje ščaście naradzić, kali tabie pad 50»: minčanka ŭ 50 hadoŭ adviała dzicia ŭ sadok
Jakoje ščaście naradzić, kali tabie pad 50, — dla partała rebenok.by raskazvaje minčanka Žanna Maziec, navukoviec i maci ŭžo traich dačok.
Kali ŭ svaje 46 z chvościkam hadoŭ Žanna Maziec daviedałasia, što ŭ treci raz stanie mamaj, heta stała dla jaje poŭnaj niečakanaściu. Starejšaja dačka na toj momant užo skončyła VNU i pracavała pa śpiecyjalnaści, małodšaja pierajšła ŭ 10-y kłas. Da ŭzrostavaha maciarynstva žančyna zusim nie była hatovaja i staranna sačyła za kantracepcyjaj.

Užo paźniej u pamiaci ŭspłyło vypadkovaje pradkazańnie varažbitki, upeŭniena napraročanaje niedzie za hod da hetaha: «U ciabie budzie troje dziaciej». Tady Žanna tolki ŭśmichnułasia ŭ adkaz, bo znoŭ stanavicca mamaj nijak nie źbirałasia.
«Siarod našych siabroŭ i kalehaŭ pa pracy byli tyja, chto ŭ maim uzroście rychtavaŭsia stać babulaj, dy i my z mužam, pryznacca, užo zadumvalisia pra ŭnukaŭ», — dzielicca Žanna.
Pra praroctva žančyna ŭzhadała, kali zdahadki lekaraŭ pra rańni klimaks byli abvierhnutyja dźviuma pałoskami na teście.
«Ja spačatku nie pavieryła, źviarnułasia da daŭniaj siabroŭki-hiniekołaha, taja zapisała mianie na UHD i dyjahnastavali 9 tydniaŭ ciažarnaści. Viestka stała sapraŭdnym šokam. Potym šok pieražyŭ muž, a za im i astatnija členy siamji. Paźniej, analizujučy toje, što adbyłosia, ja zrazumieła, što zvykłyja dla ciažarnaści simptomy, choć i nie jarka vyjaŭlenyja, byli, ale im znachodziłasia razumnaje tłumačeńnie. Naprykład, trochi kałamucić — heta tamu, što nadychałasia paroŭ bienzinu abo acetonu ŭ bijałahičnaj łabaratoryi», — uzhadvaje maładaja maci.
Treba było pryniać rašeńnie
Jak časta byvaje ŭ takoj situacyi, vybar žančyna robić sama. Muž i siabroŭka-doktar, zahadčyca hiniekałahičnaha adździaleńnia adnoj sa staličnych balnic, hatovyja byli padtrymać luboje rašeńnie Žanny.
Siabroŭka, darečy, paśla praviała kiesarava siačeńnie i stała chrosnaj małoj Jany. Ale hetaj radasnaj padziei papiaredničali miesiacy ciažarnaści.
Daktary adhavorvali
U žanočaj kansultacyi, kudy budučaja maci pryjšła stanavicca na ŭlik, jaje rašučaść naradžać nie vyklikała entuzijazmu ŭ lekara. Doktar stała adhavorvać:
— Dy navošta vam heta treba? U vas užo jość dzieci. A zdaroŭje ž užo nie toje. U vas pavyšany cukar u kryvi, vy prymali preparat, jaki vałodaje mutahiennym dziejańniem. Ci mała jak heta adabjecca na dziciaci…
U dušy było mnostva sumnievaŭ, tryvoh, bojazi, pryznajecca hierainia. U hałavie pierš za ŭsio mižvoli vialisia matematyčnyja padliki: «Naradžu ŭ 47 hadoŭ. U hetym uzroście maja mama ŭžo stała babulaj. Kali dzicia pojdzie ŭ pieršy kłas, mnie budzie 53, a kali skončyć škołu — 64 hady. Jak jaho vyhadavać, pastavić na nohi? Ci chopić sił, zdaroŭja? A ci mała što zdarycca sa mnoj, mužam? Chto budzie hadavać malania? Heta lišnija kłopaty dla starejšych dačok…»
Žyła dla siabie i płanavała pisać doktarskuju
Byli dumki i pra adładžany pobyt i ład žyćcia, jaki dazvalaŭ z mužam, kandydatam navuk, jaki dasiahnuŭ peŭnych karjernych vyšyń, padarožničać pa śviecie i žyć, što nazyvajecca, «dla siabie».
«Budučy zahadčycaj studenckaj navukova-daśledčaj łabaratoryi, ja źbirałasia ŭščylnuju zaniacca navukaj, napisańniem doktarskaj. A tut treba było ŭsie hetyja žyćciovyja asnovy łamać, buryć, maralna pieramahčy siabie. Na rozum prychodziła, što poźnimi rodami siarod zorak i znakamitaściaŭ siońnia nikoha nie ździviš, tolki ž u ich asnoŭnaja nahruzka kładziecca na plečy niań i prysłuhi, a mnie asabliva dapamohi čakać było nieadkul. Mamie biez małoha 70 hadoŭ, starejšaja dačka pracuje, druhaja pastupiła ŭ muzyčny kaledž, dzie pastajannyja repietycyi, dadatkovyja zaniatki, vystupy», — uzhadvaje Žanna.
Dumka «naradžać» pieramahła ŭsie strachi
Abmierkavaŭšy ŭsie na siamiejnaj radzie, Žanna atrymała padtrymku dačok. Na pravakacyjny žart starejšaj, Kaciaryny, maŭlaŭ, źjavicca ŭ ciabie kankurentka, 15-hadovaja Ania ŭpeŭniena paryravała: «Nie kankurentka, a chaŭruśnica!»

Vytrymaŭšy nacisk doktara ŭ žanočaj kansultacyi, spraŭna prajšoŭšy šmatlikija abśledavańnia i daśledavańni, budučaja mama pačała atrymlivać asałodu ad ciažarnaści.
Pry hetym aktyŭna vykładała, zajmałasia daśledčaj pracaj sa studentami, a za dva tydni da rodaŭ jašče prymała ekzamieny va ŭniviersitecie.
Bieź ciažkaściaŭ nie abyšłosia
Ciažarnaść i płanavaje kiesarava (lekary nastajali na apieracyi z-za ŭzrostu) prajšli dobra. Niepryjemnaj navinoj stała viestka pra toje, što ŭ dziciaci drenny analiz kryvi. Małuju źmiaścili ŭ reanimacyju, a zatym pieraviali ŭ RNPC «Maci i dzicia», dzie nazirali, abśledavali i lačyli kala miesiaca.
Heta byŭ stres dla mamy. Na ščaście, lačeńnie dało efiektyŭny vynik, i vyjaŭlenaja kista hałaŭnoha mozhu nieŭzabavie nie ŭjaŭlała nijakaj niebiaśpieki.
Trymajučy niemaŭlatka na rukach, prykładvajučy da hrudziej, Žanna adčuvała novyja, bolš hłybokija emocyi, čym heta było ŭ jaje žyćci 15, a taksama 23 hady tamu.
Naradžeńnie dziciaci ŭ takim uzroście pieražyvaješ inakš: ci to bolš trapiatliva, piaščotna stavišsia da maleniečkaha kamiačka, jaki trymaješ u rukach. Bo z hadami, dośviedam na žyćcio hladziš inakš, vastrej jaje adčuvaješ, bolš viedaješ i razumieješ. Uśviedamlaješ, jaki kvoły śviet i chutkabiežnaje žyćcio, šanuješ toje, što raniej usprymaŭ jak naležnaje.
Inšym akazałasia ŭsio
A potym vyśvietliłasia, što siońnia mamy ź niemaŭlatami žyvuć pa novych praviłach. Inšym akazałasia amal usio: padychody da karmleńnia, režymu dnia, vychavańnia, navučańnia. Akazałasia toje, što rekamiendavali rabić 20 hadoŭ tamu, ciapier kateharyčna zabaroniena i naadvarot.
Viarnuŭšysia dadomu z radzilni, Žanna Maziec akunułasia va ŭsie radaści i ciažkaści maciarynstva:
«Zahadzia dla dziciaci my ničoha nie kuplali, vieračy ŭ prykmiety. Ad starejšych dačok, zrazumieła, ničoha ŭžo nie zastałosia, usio razdali. Bałazie, śviet nie biez dobrych ludziej: siabry, znajomyja, kalehi addali kałysku, łožačak, vannačku, stolik dla karmleńnia, kilimok dla raźvićcia, cacki i adzieńnie. My i nie viedali, jak šmat ciapier roznych dziciačych aksiesuaraŭ, jakija raźvivajuć dzicia i palahčajuć žyćcio baćkam».
Zrešty, ad biassonnych načej jany nie pazbavili. Žanna Maziec ŭspaminaje:
«U adroźnieńnie ad starejšych siaścior, Jana trojčy za noč pračynałasia pajeści, vypivajučy za karmleńnie pa 100 hramaŭ małaka. Tamu pastajanny niedasyp staŭ zvykłym stanam, a hałoŭnaj maraj — žadańnie vyspacca. Nastupnym vyprabavańniem stali prahułki na vulicy. Spuścić, a zatym padniać kałysku ź piataha paviercha chruščoŭki bieź lifta było niepasilnaj zadačaj. Ratavała pryjacielka z susiedniaha doma, u jakoj druhaja dačka naradziłasia na paŭtara miesiaca raniej: pahulaŭšy sa svaim dziciem, jana telefanavała mnie, kab ja vychodziła na špacyr. Voś tak my špacyravali ŭ adnoj kałyscy pa čarzie».
U adpačynku pa dohladzie dziciaci prabyła ŭsiaho 3 dni
Mama-vykładčyk, kab papoŭnić siamiejny biudžet, vielmi chutka vyjšła na paŭstaŭki na pracu, aficyjna prabyŭšy ŭ adpačynku pa dohladzie dziciaci tolki try dni.
Va ŭniviersitecie jaje padtrymali, dali spačatku tak zvanuju pasiŭnuju nahruzku: kantrol za padrychtoŭkaj kursavych i dypłomnych rabot, mahistarskich dysiertacyj. Krychu paźniej Žanna pačała čytać dla studentaŭ lekcyi, pakidajučy Janu z babulaj ci mužam.

U dva ź niečym hody Janu pačali adaptavać da sadka. U baćkoŭskim kamitecie samaja darosłaja mama karystajecca pavahaj. U jaje pytajucca parady, cikaviacca jaje mierkavańniem. Kasych pohladaŭ ad inšych baćkoŭ Žanna nie zaŭvažała.
«Časam dzieci ŭ piasočnicy z ułaścivaj im niepasrednaściu pytajucca: «A vy joj chto: babula ci mama?» Ja narmalna da hetaha staŭlusia i adkazvaju z uśmieškaj «mama». Važna dumać pazityŭna, zachoŭvać pačućcio humaru i naładžvać siabie na pravilnaje staŭleńnie da roznych situacyj».
Małodšaja dačka samaja łaskavaja z usich
Maleńkaja Jana lubić svaich starejšych siaścior, a tyja dušy nie čujuć u joj, choć i nie vielmi časta pravodziać čas razam. U starejšych užo svaje kłopaty: praca, vučoba, asabistaje žyćcio. Tata prykmiačaje, što Jana samaja łaskavaja z usich dačok. A mama kaža:
«Starejšyja dočki ŭžo zusim darosłyja. Janu my naradzili dla siabie. Asnoŭny hruz kłopataŭ kładziecca na našy plečy, ale heta całkam pasilnaja noša. Ja b paraiła žančynam, jakija akazalisia ŭ maim stanoviščy, abaviazkova naradžać. Viadoma, budzie nialohka, časam ciažka. Ale kali biareš dzicia na ruki, pryciskaješ da siabie, uvieś tvoj kłopat adychodzić na zadni płan. Ciažkaści chutka zabyvajucca ŭ lubym uzroście».
Praź niekalki miesiacaŭ, adznačyŭšy 50-hadovy jubilej i trochhodździe dački, daśviedčanaja mama i piedahoh płanuje zaniacca napisańniem doktarskaj dysiertacyjaj. Jak pakazała praktyka, sychodzić na piensiju joj pakul rana, a ŭ žyćci niama ničoha niemahčymaha!
Kamientary