Šaścidziesiacičatyrochhadovaja Halina Siŭčyk uviečary vyvodzić sabačku hulać. Brachlivy Čarlik parody «dvorterjer» uhołas radujecca j haŭkaje na mašyny. «Ci nie zamiorźli? Mo, vam harbaty vynieści?» – pytajecca žančyna ŭ čałavieka z furhončyka. Čałaviek źnijakavieła ŭśmichajecca i paśla admovy dadaje: «Prosta ŭ mašynie masła pamianiać treba».
Šaścidziesiacičatyrochhadovaja Halina Siŭčyk uviečary vyvodzić sabačku hulać. Brachlivy Čarlik parody «dvorterjer» uhołas radujecca j haŭkaje na mašyny.
«Ci nie zamiorźli? Mo, vam harbaty vynieści?» – pytajecca žančyna ŭ čałavieka z furhončyka. Čałaviek źnijakavieła ŭśmichajecca i paśla admovy dadaje: «Prosta ŭ mašynie masła pamianiać treba».
Hetaje «masła» ŭparta mianiajecca ŭžo treci dzień – paśla taho, jak kvatera ŭdavy była asadžanaja nieviadomymi ŭ cyvilnym.
Syn Haliny Siŭčyk – Viačasłaŭ byŭ adnym ź inicyjataram namiotavaha miastečka. Mocna źbity, jon trapiŭ u balnicu, adkul jaho zabraŭ brat Kastuś. Ciapier za Viačasłavam palujuć, a Kastusia pahražajuć abvinavacić u najeździe na milicyjanta.
U paniadziełak padjezd doma Haliny Siŭčyk byŭ zapoŭnieny ludźmi «zusim bandyckaha vyhladu». «Jany byli ŭ cyvilnym, anijak siabie nie nazvali i nie pakazali nijakich dakumentaŭ,» – kaža napałochanaja žančyna. Jany adklučyli elektryčnaść u kvatery, łamilisia ŭ dźviery i pakazali ŭčastkovamu, jakoha vyklikali siabry Haliny, fatahrafiju Viačasłava. – «Ja nia viedaju, jak vytrymała majo serca.»
Žančyna sama zaprasiła ŭčastkovaha ŭ kvateru. Toj zazirnuŭ u šafy, pad łožki, ale j tak i nie znajšoŭ «niebiaśpiečnaha złačyncu», jakoha źbiralisia adšukać nieviadomyja ŭ cyvilnym. Tolki ŭ adnym z pakojaŭ płakała źlakanaja dačka-invalid.
«Tolki ŭ padjeździe było kala 30 čałaviekaŭ. Dvor byŭ čorny ad mašynaŭ, a kali jany źjechali – jon amal apuścieŭ. Stolki srodkaŭ, kab złavić majho syna! A pavinny łavić tych, chto skraŭ majho syna z namiotavaha miastečka, źbiŭ i chacieŭ zabić,» – skardzicca maci Viačasłava.
Pad viečar u kvatery zhuščajecca strach. Spadarynia Halina baicca vychodzić adna na vulicu – prosić, kab pobač byŭ chtości ź siabroŭ, ci jakiści žurnalist. Paśla paniadziełkavaha nalotu na jaje rukach – užo śsiniełyja plamy.
«Chto heta byŭ? Za što jany pieraśledujuć majho syna?»
Pryjaždžaje Iryna Kazulina, kab padtrymać haspadyniu. Siarod «nalotčykaŭ» jana apaznała niekalkich, jakija źbivali jaje muža. Kali jana źjedzie, uzdahon sarviecca adzin ź nieprykmietnych aŭtamabilaŭ, jaki stała atabaryŭsia ŭ dvary. «Za ludźmi, jakija da mianie pryjaždžajuć, sočać».
Halina Siŭčyk sprabuje skłaści list u ABSE i datelefanavacca da ministra Navumava. Ale ŭ adkaz na telefanavańni jana atrymlivaje cišyniu – i dasiul nia viedaje «Chto» i «Za što». Sa «statusnych» pravaabaroncaŭ taksama nichto nie pacikaviŭsia jaje losam.
«Viedajecie, kali zatakavali maju kvateru, kala padjezdu sabralisia bolej za sotniu maładych junakoŭ i dziaŭčatak z namiotavaha haradku, – uzhadvaje ź ciepłynioju Halina Siŭčyk. – Chacia ŭ mianie padniaŭsia cisk, ja nie mahła nie spuścicca, kab padziakavać im.»
«I jany mnie adkazali «Razam!»
Andrej Rasinski
Ciapier čytajuć
Kala Safii ŭ Połacku pastavili pomnik lotčykam Ničyparčyku i Kukanienku. Ale navat nie samalot toj madeli, na jakoj jany zahinuli, a aerapłan stalinskaha času
Kamientary