10 krasavika našych demakrataŭ čakaŭ vialiki abłom: sankcyi Bruselu suprać Miensku abmiežavalisia zabaronaj trom dziasiatkam čynoŭnikaŭ švendacca pa toj bok Buhu. Adnak najbolšy šok atrymali tyja, chto vielmi chacieŭ, adnak nia trapiŭ u lik nievyjaznych. Feljeton Lolika Uškina.
10 krasavika našych demakrataŭ čakaŭ vialiki abłom: sankcyi Bruselu suprać Miensku abmiežavalisia zabaronaj trom dziasiatkam čynoŭnikaŭ švendacca pa toj bok Buhu. Adnak najbolšy šok atrymali tyja, chto vielmi chacieŭ, adnak nia trapiŭ u lik nievyjaznych. Feljeton Lolika Uškina.
10 krasavika ŭsia siamja kapitana AMONu Masalskaha sabrałasia za śviatočnym stałom. Praz paru chvilinaŭ miełasia realizavacca mara žyćcia taty: voś-voś čynoŭniki EZ nadaduć jamu status nievyjaznoha za złačynstvy suprać demakratyi. Hieroj ŭźniaŭsia, trymajučy ŭ rukach hrafin harełki, i koracieńka – chvilin na dvaccać – raskazaŭ prysutnym, nakolki pakručastym byŭ šlach da hetaha vialikaha dnia.
Mara stać nievyjaznym apanavała jaho jašče ŭ junactvie, kali pryzyŭnik Masalski eksperymentavaŭ z cehłaj, raźbivajučy jaje hałavoju, i na abied vykradaŭ žabaŭ ź bijalahičnaha kabinetu ŭ škole. Paśla było vojska, rabota ŭ amonie, pieršyja spatkańni z pałkoŭnikam P., jaki chutka staŭ žyćciovym kumiram Masalskaha. Daznaŭšysia, što P. taksama nievyjazny, kapitan čakaŭ vypadku vyznačycca i atrymać taki žadany status. Pa načoch Masalskamu śniłasia, jak «zubry» lepiać na słupy ŭlotki, «padazrajucca ŭ kidnepinhu i zabojstvach» ź jahonym fejsam.
I voś nadyšoŭ sakavik 2006 h. Kapitan dniavaŭ i načavaŭ la namiotavaha haradka: chapaŭ ludziej užo za adno toje, što išli na płošču ŭ skuranych kurtkach. Heta była vidavočnaja sproba pranieści ŭ lahier ježu: koraš raskazvaŭ, što varanuju skuru možna jeści. Časam u kurtkach akazvalisia kalehi… U dzień šturmu hrupa zachopu na čale z Masalskim vynyrnuła z kanalizacyi paprostu ŭ centry apazycyjnaha lahieru. Heta kapitan ułasnaj hałavoj vybiŭ zavarany kamunalščykami luk. Apazycyja zaŭvažyła jahonyja zasłuhi. U Siecivie źjavilisia prapanovy ŭłučyć Masalskaha ŭ «čorny śpis»…
Pakul žonka rezała tort, brat adkarkoŭvaŭ šampanskaje, dzied nastrojvaŭ prymač na chvali radyjo «Svaboda». Z dynamika pačuŭsia hołas viadoŭcy: «Havoryć Praha!», jaki potym začytaŭ list «ščaśliŭčykaŭ» – Łukašenka, Łazavik, Čarhiniec... Siamja z zachapleńniem čakała proźvišča «Masalski». Adnak jaho ŭsio nie było i nie było.
Napružańnie ŭzrastała. Kali dyktarka skazała «Pi-i-pi-i-i... prabačcie, Piščulonak», babula Sievy ŭpuściła na padłohu tazik aliŭje.
– Spakucha, – skazaŭ Masalski, – u śpisie kala troch socień imionaŭ. Abaviazkova patraplu.
– Na hetym usio, – tym časam vyplunuła radyjo.
– Jak usio? – nie zrazumieła siamiejstva.
Babula Sievy druhi raz upuściła tazik aliŭje.
– Moža, jany vypadkova ciabie prapuścili? – pasprabavała supakoić žonka. – Praz hadzinu budzie paŭtor, i tam ciabie abaviazkova ŭzhadajuć. Adnak i praz hadzinu, i praź dźvie jaho proźvišča ŭ śpisie nie fihuravała. Śviata było pakamiečanaje.
Masalski nia spaŭ usiu noč, a zranku zavioz dziesiacihadovaha syna na Varvašeni, 8 i zapisaŭ u BNF.
Kamientary