"Heta narmalna: być jaŭrejem i havaryć pa‑biełarusku". Z palitolaham, pierakładčykam, šachmatystam, vydaŭcom Volfam Rubinčykam hutaryć Natałka Babina.

U dzień, kali ja vypraviłasia na sustreču z Volfam Rubinčykam, pajšoŭ pieršy śnieh. A mo, i apošni — my ž žyviem u epochu hlabalnaha paciapleńnia. Dosyć daŭno pieršy śnieh staŭ vypadać u listapadzie, i ja asabista vyjaviła dla siabie prykmietu: čym raniej ŭ listapadzie vypadaje śnieh, tym ciaplejšaja potym zima. Śnieh išoŭ, i cichija dvary restaŭravanych piacipaviarchovikaŭ na vulicy Matusieviča vyhladali čysta i śvieža. Hety rajon abžyty i nadychany: jon užo na miažy taho, kab ukaranicca ŭ historyju. Tut užo vyrasła pakaleńnie, voś i restaŭracyju damoŭ užo paśpieli zrabić. Adšukvajučy patrebny dom, ja razdumvała, jakoje pytańnie zadać pieršym. Što ja viedaju pra hetaha Rubinčyka: palitolah, šachmatyst… A ja ž i ŭ palitycy nie kumiekaju, i ŭ šachmatach dakładna viedaju tolki chod je2—ie4 (i to dziakujučy Astapu Ibrahimaviču Benderu)… Što jašče: biełaruskamoŭny jaŭrej, vydaje biuleteń «My jašče tut!». Z pytańnia pra biełaruskaść i jaŭrejstva i pačałasia razmova.
Spadar Volf havoryć cicha, razvažliva, niaśpiešna.
«Da biełaruskaści pryjšoŭ u EHU»
— Vy pytajeciesia, jak pryjšoŭ da biełaruskaści. Biełaruskaść heta, pa‑Vašamu, što?
— Najpierš toje, što Vy karystajeciesia biełaruskaj u žyćci i ŭ vašym biuleteni, cikaviciesia biełaruskaj historyjaj i litaraturaj.
— A, jasna. Bačycie ŭva mnie niejkuju «ekzatyčnuju ptušku» (hetak pisaŭ Vital Zajka ŭ 2000 h. pra jaŭrejskuju kulturu ŭ Biełarusi). Nasamreč heta narmalna: być jaŭrejem i havaryć pa‑biełarusku. Što ja jaŭrej, ja viedaŭ zaŭsiody… A nakont biełaruskaści, jakaja, pa‑mojmu, nia zvodzicca da movy, historyi, litaratury… U siamji majoj razmaŭlali zvyčajna pa‑rasiejsku. Ale kuplali biełaruskija knižki, słuchali biełaruskija pieradačy pa radyjo i telebačańni. Kali vučyŭsia ŭ Eŭrapiejskim humanitarnym universytecie, tam byŭ biełaruski asiarodak. Aleś Łahviniec uparta i paŭsiul razmaŭlaŭ pa‑biełarusku, i nia tolki jon, była cełaja płyń biełaruščyny. Chacia EHU byŭ pieravažna rasiejskamoŭny. Ale tam talerantna stavilisia da tezisu, što treba razmaŭlać pa‑biełarusku. I voś u kancy navučańnia mianie paciahnuła da biełaruskaści, i ciapier ja pišu pieravažna pa‑biełarusku.
— A na idyš, na iŭrycie Vy možacie razmaŭlać i pisać?
— Pisać mahu, z razmovaj — składaniej. Mama maja nie vałodaje hetymi movami. Iŭryt ja vyvučaŭ u 16—17 hadoŭ na kursach Sachnutu, potym mieŭ praktyku ŭ Izraili. A idyš — heta ŭ bolšaj stupieni majo ŭnutranaje ja, čym iŭryt. U biuleteni daju niešta na idyšy, navat svaje kryžavanki, ale nie taki ŭžo ja vialiki idyšyst. Słovaŭ 500 ćviorda viedaju.Čamu vydajecca «My jašče tut!»
— A jak Vy vyrašyli vydavać hety biuleteń?
— Niejki čas ja byŭ biblijatekaram ŭ mienskim abjadnańni jaŭrejskaj kultury imia Izi Charyka. Zahadvała biblijatekaj Dzina Charyk — udava Izi Charyka, paeta, rasstralanaha ŭ 1937 hodzie. U 2001 hodzie abjadnańnie było vysielenaje ź Internacyjanalnaj, 6, dzie znachodziłasia šmat hadoŭ. Mianie asabliva turbavała, što budzie ź biblijatekaj i jaje zahadčycaj. Spadaryniu Dzinu hetaja praca trymała. Kali jaje zakryli, jana adrazu zasumavała i nieŭzabavie pamierła. Ja tady byŭ upeŭnieny, što kiraŭnictva abjadnańnia pavodziłasia nie zusim karektna i sprabavaŭ spračacca, ale nia byŭ pačuty. Moža, nia zmoh pravilna hetaha zrabić. Urešcie zrazumieŭ, što treba niejak danosić da jaŭrejaŭ svaje mierkavańni. Mnie było što skazać. Potym była jašče historyja z synahohaj na Dzimitrava, 3. Ja tady źbiraŭ podpisy za toje, kab zachavałasia biblijateka, kab budynak na Dzimitrava byŭ pieradadzieny adnoj ź jaŭrejskich supołak. Ale heta natykałasia na niejki mur. Tady i źjaviłasia dumka, što varta niejak razbudzić narod. Tamu što sytuacyja była supiarečlivaja, šmat chto sa słužboŭcaŭ byŭ za nas… Ale budynak abaraniała litaralna try čałavieki. Kab nas było sto, to jaho i nia źnieśli b. Mnie zdałosia, što varta mieć samvydataŭskuju hazetu. Nazvaŭ jaje «Anachnu kan» — «My tut». Jana vychodziła štomiesiac u 2002 h., ciapier zamiest hazety vychodzić biuleteń z padobnaj nazvaj nakładam 150 ekzemplaraŭ. Jak raspaŭsiudžvaju? Na schodach, kali źbirajucca jaŭrei. Voś kala Jamy na 9 traŭnia ja zvyčajna staju, tam byvaje šmat ludziej, siarod ich niamała maich dobraachvotnych pamočnikaŭ. Častku nakładu rassyłaju pa Biełarusi, častku — za miažu. Rablu biuleteń amal całkam za svaje srodki. Dobra, što jość taki Hiena Piekier, kiraŭnik jerusalimskaj filii biełaruskaha ziamlactva ŭ Izraili. Jon raźmiaščaje teksty biuleteniu ŭ interniecie.
— Vy adčuvajecie zapatrabavanaść?
— Kali b nie adčuvaŭ, nie rabiŭ by.
— A ŭkładzienyja srodki viartajucca?
— Nie. Biuleteń raspaŭsiudžvajecca biaspłatna. Prosta liču, što mušu hetym zajmacca, bo ŭ najaŭnych jaŭrejskich vydańniach vykazacca mnie prablematyčna.
Čamu? Ich cikaviać inšyja rečy? Čym, pa‑Vašamu, žyvie jaŭrejskaja hramada ŭ Biełarusi?
— Ja naohuł nie liču, što jaŭrejskaja hramada ŭ Biełarusi isnuje. Tak, dziejničaje šerah supołak. Jość «jaŭrejskija lidery», zanadta zaležnyja ad taho, što im skažuć va ŭładnych strukturach, jość spažyŭcy humanitarnaj dapamohi, jość razroźnienyja entuzijasty, a ci jość hramada jak forma samaarhanizacyi — heta jašče pytańnie. Što da zhadanych vydańniaŭ — jany vychodziać pa‑rasiejsku, nie aryjentujucca ni na biełaruskuju, ni na idyš, ni navat na iŭryt.
— Mnohija biełarusy padpisalisia b pad słovami Vosipa Mandelštama «My žyviem, pad saboju nie adčuvajučy krainy»… Vy taksama nie adčuvajecie pad saboju krainy?
— Aleś Maračkin pisaŭ: «Kryču ŭ pusteču — cišynia. Nichto nia čuje, jak ni pnisia»… Na jaŭrejskim froncie, na šachmatnym ja rablu toje, što mnie cikava. Moža, mianie čuje niamnoha ludziej, ale rablu toje, što mahu i mušu.
Čałaviek pavietra
— Takim čynam, Vy robicie toje, što ličycie cikavym dy karysnym. A jak Vy stočvajecie kancy z kancami ŭ finansach? Vy pracujecie niedzie, atrymlivajecie zarobak?
— Rablu pierakłady na zamovu, bałazie viedaju francuskuju, anhielskuju (dziakuj školnym nastaŭnikam i vykładčykam EHU). Mała kamu ciapier patrebnyja pierakłady ź idyšu, ale kali‑nikali vypadaje rabić i ich. Składaju kryžavanki dla roznych vydańniaŭ.
— Dosyć niestabilny zarobak.
— Vidać, ja pa natury «luft‑menč» — čałaviek pavietra.
— Jaki pryhožy vobraz!
— Heta vobraz Šołam‑Alejchiema. Vy nia viedajecie? Voś, kali łaska, — źnimaje z palicy tom Šołam‑Alejchiema pa‑biełarusku, — kali Vy chočacie bolš viedać, jakija my… Dla mianie važna zachavać siabie jak asobu, a zrabić heta, pracujučy ŭ dziaržaŭnych ustanovach, dziaržaŭnych hazetach ci časopisach ciapier amal niemahčyma. Tam tvaja tojesnaść pastajanna stavicca pad pytańnie. Ja starajusia zachoŭvać aŭtanomnaść. Naprykład, nikoli nie biaru hrošaj ad zamiežnych arhanizacyjaŭ, adno što časam na vydańnie biuleteniu achviarujuć pryvatnyja asoby.
— A jakoje miesca ŭ zachavańni siabie zajmaje relihija? Vy relihijny čałaviek?
— Nia duža relihijny, ale viedaju, što Boh jość, i judaizm adyhryvaje peŭnuju rolu ŭ maim žyćci. Na Šabas nie planuju nijakich spravaŭ, adpačyvaju. Śviatkuju i inšyja judejskija śviaty. Liču, što niama knihi lepšaj za Toru.
«Janka Kupała i jaŭrei»
— Ja natrapiła ŭ interniecie na Vaš artykuł «Janka Kupała i jaŭrei», u jakim Vy robicie vysnovu, što biełaruski klasyk nia byŭ svabodny ad antysemityzmu. Ja z Vami nia zhodnaja. Pa‑mojmu, lajtmatyŭ vierša ŭ radkach «Słava vam, usiebiełaruskija žydy!» dy «Niavolniki vy siońnia razam z nami na biełaruskaj zmučanaj ziamli».
— Ja napisaŭ artykuł hadoŭ dziesiać tamu. Mahčyma, ciapier ja napisaŭ by jaho inačaj. Ale na toj čas mianie dziviła, što biełaruskija daśledčyki zamoŭčvali niekatoryja radki ź vierša. Jašče začapili kupałaŭskija słovy «Taho ž Chrysta prybili vy da kryža…» i «žydy, pany ŭsiaho śvietu». Ja i ciapier liču, što na čas napisańnia vieršu (1919 h.) Kupała byŭ pad upłyvam peŭnych stereatypaŭ… A chiba klasyki nia majuć prava na pamyłku? Uvohule, nie lublu štučnych abahulnieńniaŭ i nia dumaju, što Vam było b pryjemna pračytać u jaŭrejskaha klasyka što‑niebudź kštałtu: «Vy, biełarusy, brudnyja sialanie, adnak davajcie pojdziem razam» i da t.p.
— Ja źviarnuła ŭvahu, u svaim artykule Vy pišacie, što słova «žyd» u biełaruskaj movie nie abraźlivaje. Całkam tak, ale tyja, chto nia bačyć roźnicy pamiž rasiejskaj i biełaruskaj kulturaj (ci naohuł nia bačyć biełaruskaj kultury) aburajucca, kali vykarystoŭvajecca słova «žyd». Biełaruskaje telebačańnie niekalki hadoŭ tamu va ŭłaścivaj jamu maniery navat zrabiła repartaž, dzie z taho, što «NN» napisała «Z Novym hodam, žydy!» rabiłasia vysnova, što hazeta fašysckaja.
— Ja hladzieŭ toj repartaž i tady adhuknuŭsia na forumie «NN». Mianie nia kryŭdzić vykarystańnie «Našaj Nivaj» (i Jankam Kupałam, Źmitrakom Biadulem dy inš.) takoha etnonimu. Pakryŭdzić možna i słovam «jaŭrej», skazanym ŭ adpaviednym kantekście, jak heta niadaŭna atrymałasia ŭ adnaho niebieźviadomaha palityka. Ale ŭ svaim biuleteni vykarystoŭvaju čaściej słova «jaŭrej», pakidajučy słova «žyd» tolki ŭ tekstach histaryčnaha charaktaru.
«Na šachmatnyja temy»
— Niadaŭna vyjšła Vaša knižka «Na šachmatnyja temy». Raskažycie pra jaje.
— Vyznačaju jaje jak «nienavukova‑papularnaje vydańnie». Kniha pa‑biełarusku, 200 asobnikaŭ. Sabraŭ materyjały, jakija drukavała «Naša Niva» u šachmatnaj rubrycy na praciahu dvuch z pałovaj hadoŭ, artykuły i kryžavanki ź biuleteniu dla šachmatnych kampazytaraŭ «Albino» (vydajecca ŭ Łunincy siłami Vadzima Žyłka), sam źviarstaŭ, vydaŭ… Prapanuju šachmatystam novy varyjant u debiucie Sakolskaha (słynny biełaruski majstar, jakomu ŭ 2008 h. spoŭniłasia b 100 hadoŭ). Adzin z tekstaŭ nazyvajecca «Šachmatyzacyja palityki» — pra Kasparava, Kazulina, Milinkieviča… Ja daloki ad taho, kab naŭprost źviazvać umieńnie hulać u šachmaty z pośpiechami na palityčnym poli. Ale voś Pavał Sieviaryniec pisaŭ mnie, što ŭ Sitnie hulaŭ u šachmaty ź milicyjantami i pieramahaŭ ich, heta ž pra niešta havoryć?
— A što dla Vas šachmaty?
— Nia sport i nie mastactva. Heta, znoŭ‑taki, srodak samazachavańnia asoby. U majho dobraha pryjaciela, mastaka‑restaŭratara Alaksandra Astravucha — idyš‑biełaruski słoŭnik na 1000 staronak, u mianie — šachmaty.
«Šanuju Kryminalny kodeks!»
U viečnaści internetu zastaŭsia i vypadak, kali spadara Rubinčyka aryštavali i pasadzili na sutki za ŭdzieł u pikiecie ŭ pamiać zabitych niamieckimi fašystami mienskich padpolščykaŭ.— Raskažycie pra hety vypadak padrabiaźniej, — prašu ja.
— Heta było ŭ 2001‑m, u 60‑iu hadavinu pakarańnia śmierciu hrupy mienskich padpolščykaŭ, siarod jakich byli Kiryła Trus, Vałodzia Ščarbacevič, Maša Bruskina. My ź siabrami, siarod jakich byli chłopcy z «Maładoha frontu», vyrašyli nahadać miančanam pra heta. Vyjšli z partretami paviešanych padpolščykaŭ, sa śviečkami, da turmy na Vaładarskaha — adtul pačaŭsia apošni šlach baraćbitoŭ. Pajšli ŭ bok Kastryčnickaj vulicy — tam, la draždžavoha zavodu, nacysty ich paviesili. Niechta nios plakat «Nie fašyzmu ŭ Biełarusi». Na našym šlachu praz kolki metraŭ staŭ AMAP… Skončyłasia piatnica 26 kastryčnika ŭžo na Akreścina, dzie my prabavili «ŭik‑end», potym nas pavieźli ŭ sud. Pavał Sieviaryniec atrymaŭ 10 nočaŭ administracyjnaha aryštu, inšyja (i ja ŭ tym liku) — try nočy. Chočacca vieryć, što nia marna my tady siadzieli, što nadoječy vulicu ŭ Jerusalimie nazvali ŭ honar Mašy Bruskinaj nie biaz našaha ŭpłyvu. Adnak heta byŭ nia pieršy i nie apošni moj sud…
— Dyk vy recydyvist?
— Nie, čamu? Recydyvist — heta čałaviek, jaki paŭtorna parušaje Kryminalny kodeks, a ja, uśled za Vašym lubimym Astapam Benderam, kryminalny kodeks šanuju! Navat vykładaŭ jaho ŭ ramkach kursu «Asnovy prava» ŭ adnoj dziaržaŭnaj VNU. U sudoch u jakaści ŭdzielnika pracesu daviałosia być čatyry razy, dvojčy pavodle administracyjnych spravaŭ (pieršy raz sudzili za pikiet la Mienharvykankamu suprać znosu synahohi na Dzimitrava ŭ vieraśni 2001 h., ale pravaabaronca Valancin Stefanovič pierakanaŭ sudździu abmiežavacca «vusnaj zaŭvahaj»), dvojčy pavodle cyvilnych.
Try miesiacy ja redahavaŭ časopis «Šachmaty». Zasnavalnik, dziaržaŭnaje vydaviectva, zvolniŭ mianie za niaŭzhodnienaje ź im interviju dla «Narodnaj voli», i za toje, čto ŭ časopisie vykarystoŭvałasia «nia taja» leksyka. Pasprabavaŭ adnavicca praz sud. Alaksandar Łukašaniec, tady jon byŭ jašče v.a. dyrektara Instytutu movaznaŭstva, rabiŭ ekspertyzu i pastanaviŭ, što słovy najvialikšy, pahatoŭ, tamaka, hulec, uniosak, dośvied — «niapravilnyja». Navat da «vykankamu» zamiest «vykankomu» pryklapaŭsia. Pry hetym u tekście ekspertnaha zaklučeńnia mieŭsia pasaž pra «forzac abłožki», a zamiest «nakonadni» praf. Łukašaniec rekamendavaŭ «napiadedadni». U mianie mova nie była idealnaja, prapuściŭ kolki karektarskich pamyłak, ale čaho maje «siabry» dabilisia zvalnieńniem? Pieršy numar časopisu (ź biełaruskaj movaj jak asnoŭnaj) vyjšaŭ nakładam 700 asobnikaŭ, ciapier rasiejskamoŭnyja «Šachmaty» vychodziać nakładam 300…
Čałaviek śniehu
Śnieh na iŭrycie — šeleh, a šeleh na iŭrycie — šekiel.
Astatak dniu, błukajučy pa ludnym kirmašy, čytajučy doma Šołam‑Alejchiema, ja čas ad času pahladała na miacielicu za vaknom i dumała: jak cudoŭna, što ŭ naš čas hrošaj, ułasnaści i ŭłady chłuśni, jość jašče ŭ Miensku ludzi kštałtu Volfa Rubinčyka. Ludzi pavietra i śniehu, ludzi, dla jakich samaje hałoŭnaje u žyćci — zachavać siabie.
***
Pra što piša «My jašče tut!»
Što ž drukujecca ŭ biuleteni «My jašče tut!»? Častku materyjałaŭ redakcyja raźmiaščaje na idyš, častku — pa‑biełarusku, niešta i pa‑rasiejsku. Vialikaje miesca zajmajuć rubryki «Dałoŭ biełyja plamy!» dy «Pamiać žyvaja» — uspaminy pra znanych jaŭrejaŭ, jakija majuć dačynieńnie da Biełarusi (naprykład, pra kiraŭnika mienskaha džaz‑arkiestru Edzi Roznera), kranalnyja ŭspaminy pažyłych ludziej pra Biełaruś ich dziacinstva, uryŭki tvoraŭ izrailskich piśmieńnikaŭ u pierakładzie na biełaruskuju, humar, niaźmiennyja šachmaty i šaški, kryžavanki… Ź biuleteniu ja daviedałasia pra «Žydovišča» — analah «Basovišča», festyval jaŭrejskaj muzyki, što pravodziŭsia sioleta la kaviarni «Stary Miensk».
Ciapier čytajuć
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia
Kamientary