Randziłaŭščynu, dzie ŭ psychaneŭralahičnym dyspansery zhareŭ u niadzielu ranicaj 31 čałaviek, davoli ciažka znajści. Pačniom z taho, što ažno da lenta.ru adrazu dajšło paviedamleńnie: pažar zdaryŭsia ŭ Kazłovickim internacie na Haradzienščynie. Biełaruskija srodki masavaj infarmacyi ŭparta paŭtarali heta navat u paniadziełak. Palenavalisia zazirnuć u daviedniki, uziać mapu. Praŭda, pry kancy dnia niekatoryja “vypravili” pamyłku: pažar adbyŭsia ŭ Kazłoŭščynie. Ale nasamreč dyspanser znachodzicca ŭ vioscy Randziłaŭščyna, a pamiž joj i Kazłoŭščynaj jašče staić centar sielsavietu Dzianisava.
Adnak heta jašče nia ŭsio. Kali davać viery “Atlasu Haradzienskaj vobłaści”, Randziłaŭščyna mieścicca sprava ad Kazłoŭščyny, h.zn. na ŭschod. A voś mapa aŭtamabilnych daroh vydańnia 2002 h. daje advarotnyja źviestki: Randziłaŭščyna — na zachadzie ad Kazłoŭščyny. I samu Kazłoŭščynu jana raźmiaščaje zusim u inšym miescy, nia tam, dzie jana znachodzicca nasamreč. My jechali z poŭnačy, pierajechali cieraź Nioman, minuli Dziatłava, a dalej vyjaviłasia, što mapa breša. Tych vialikich viosak, jakija byli paznačanyja na šašy Dziatłava—Słonim, my nia ŭbačyli, zatoje raptam trapili ŭ Kazłoŭščynu. My vyrašyli, što mapa aŭtamabilnych daroh składzienaja całkam u duchu antynataŭskich maneŭraŭ “Čystaje nieba”. Meta — zabłytać voraha, kab u budučyni nataŭskija tankavyja kalony trapili ŭ reštki biełaruskich bałotaŭ.
Darečy, darožnaha pakazalnika z šyldaj “Randziłaŭščyna” taksama nie isnuje. A jość tolki — “Psychaneŭralahičny dyspanser”. U vioscy zastałosia žyłych chataŭ dziesiać. Vyhladaje jana davoli miła. Spačatku la darohi spatykaje kaplica ŭ vyhladzie vysokaha muravanaha kantovaha słupa z kryžam. Levaruč — kaściolik u klasyčnym styli, kala jaho staryja mohiłki. La kaściołu prybirali žoŭtaje liście stałyja mužčyny i kabiety. Daroha viadzie mima — da byłoha panskaha majontku z prysadami. U im — ustanova, što raptam stała viadomaja na ŭvieś śviet, choć i ź pierabłytanaj nazvaj.
Milicyja na terytoryju nie puskała, ale pavodziłasia dosyć miralubna. Napieradzie było vidać harelišča, abniesienaje bieła-čyrvonym pasam. Nasielnicy dyspanseru prybirali liście: napeŭna, čakali Alaksandra Ryhoraviča. Bo ŭ sielsaviecie my pačuli: moža pryjechać sam Łukašenka. Ale, napeŭna, u prezydencyi ŭzvažyli plusy i minusy mahčymaha vizytu i, mabyć, naličyli minusaŭ bolej. Dyj uvohule, vidać, da sielsavietu dajšła zapoźnienaja infarmacyja. Kab Łukašenku pa-sapraŭdnamu čakali, dyk nie padjechali b my da Randziłaŭščyny, nie razmaŭlali b ź milicyjantami, z svajakami chvorych, jakija pryjechali naviedać svaich, kali daviedalisia pra zdareńnie. Nie ahladali b my kinutyja skrynki hmachaŭ — dyspanser hadoŭ dziesiać tamu pačali razbudoŭvać. U “haradzkich” budynkach byli b i ŭmovy lepšyja. A tak — prybiralnia na dvare, staryja draŭlanyja, panskija jašče damy, u jakich chvoryja žyli... Pryčym zhareŭ samy nasieleny — 62 čałavieki. Usiaho chvorych u dyspansery było 134.
Paśla vajny byŭ tut dziciačy dom, paśla — dom dla sastarełych, a potym užo — dyspanser. Niekatoryja pražyli ŭ im usio žyćcio, pa šeśćdziesiat hadoŭ. Tak nam skazali ŭ sielsaviecie. U Kazłoŭščynie isnuje miesca na pravasłaŭnych mohiłkach, dzie chavajuć niabožčykaŭ z dyspanseru. U Kazłoŭščynie pabudavany i dom dla persanału. Chadzili niekatoryja chvoryja ŭ kazłoŭščynskuju carkvu, a inšyja — u svoj randziłavicki kaścioł Serca Jezusa, jaki zusim pobač. I da spoviedzi prychodzili, i kamuniju prymali. Navat adnaho chvoraha chryścili. Adzin viaskoviec pryjšoŭ ranicaj da kaściołu, a tam ludzi kažuć: durdom zhareŭ. “Heta jaho tak u vioscy nazyvali, — tłumačyć jon. — Panajechała pažarnych, milicyi, načalstva, nikoha nie puščali. A potym pryjšli mašyny i zabrali trupy”.
Pažarnyja z Kazłoŭščyny pryjechali chutka — za 5-6 chvilin. Adnak vyklikali ich zapozna. Telefona ŭ budynku nie było, treba było biehčy da jaho ŭ medpunkt metraŭ 150 dakładna. Kali my na nastupny dzień zajechali ŭ Kazłoŭščynu, roznakalarovyja brandspojty sušylisia na płocie. Samich udzielnikaŭ tušeńnia pažaru vyklikali ŭ Dziatłava — na “razbor palotaŭ”.
A 9-j ranicy ŭ niadzielu ŭ kaściole adbyłosia nabaženstva, pryjechaŭ ksiondz Alaksandar z Słonimu, maliŭsia ź ludźmi za achviaraŭ pažaru. “Za invalidaŭ”, — jak skazaŭ adzin dziadźka.
Žančyna ŭ kaściole kazała, što škada asabliva “razumniejšych”. Byŭ tam Saška, jaki siadzieŭ kala ich u kaściole. Pryjšoŭ adnojčy, jaho pachryścili, i jon staŭ mocnym viernikam. Kazaŭ: raniej moh vyłajacca časam, a ciapier — nie. Apaviadaŭ pra svajo žyćcio: sam ź Miensku, telefon maci pakinuŭ. Jaho lepš apranuli, ksiondz dapamoh. “Dobry byŭ chłopčyk”, — havoryć žančyna. A potym ludzi kazali, što čuli, jak u čas pažaru jenčyli tyja chvoryja, što hareli. A jana im: tyja zadychnulisia ad dymu. Jenčyli tyja, chto ŭratavaŭsia.
Siarhiej Maksimovič,
Randziłaŭščyna—Horadnia
Kamientary