Alaksandr Łukašenka źviarnuŭsia da temy, jakuju padniała «Naša Niva», — aburyŭsia vysiečkaj lesapałosaŭ na Mahiloŭščynie.
Alaksandr Łukašenka vykazaŭ naściarožanaść tym, što ŭzdoŭž daroh vykarčoŭvajuć drevy i inšuju raślinnaść. Pra heta jon zajaviŭ padčas sustrečy sa staršyniom Minabałvykankama Barysom Baturam. «Toje, što raniej vysadžvali śpiecyjalna jak achoŭnyja pałosy, siońnia pačynajuć vydzirać, rezać, piłavać i hetak dalej. Dobra, kali dzieści heta treba zrabić. Ale navošta heta rabić masava? — cytuje słovy Alaksandra Łukašenki ahienctva BiełTA. — My nie takija bahatyja, kab marnavać na heta šalonyja hrošy. Bo na hetaj pałoscy asablivaha ŭradžaju nie atrymaješ. Jość miesca na palach, cełyja płoščy treba raskorčoŭvać.
To bok našy prodki ŭzdoŭž daroh vysadžvali drevy, a my ciapier pačynajem piłavać.U Mahiloŭskaj vobłaści mianie heta ździviła».
«Naša Niva» nieadnarazova źviartała ŭvahu na vyrubku lesapałosaŭ.
Pracy nibyta vykonvalisia pavodle rašeńniaŭ miascovych uładaŭ, u pryvatnaści kiraŭnikoŭ abłvykankamaŭ.Rabotniki ličyli takija dzieńniami niasłušnymi, ale nie piarečyli kiraŭnictvu.
Kamientary