U lasach možna znajści hryb, padobny da baravika. Ale ci varta jeści?
«U minułym hodzie ŭpieršyniu źbirała i saliła, jak hruzdy».

Viadomy biełaruski hrybnik Alaksandr Harbacevič pakazaŭ u tyktoku hryb, jaki sustrakajecca ŭ našych lasach i byvaje padobny da baravika. Heta makrucha jałovaja (abo ślimak, makrec).
Nožka hryba žoŭtaja ŭnizie, a šapačka pakryta śliźziu (jana maje zahojvalny efiekt). Praŭda, forma hryba čaściej inšaja. Makrucha ličycca tearetyčna jadomaj. Ale sam hrybnik jaje nie jeŭ.
Starucha jełovaja! Łučšie čiem borovik?!
U kamientarach dzielacca mierkavańniem tyja, chto kaštavaŭ makruchu.
«Jeli, vielmi smačna. Paru hadoŭ tamu narvalisia na jaje».
«Jamo ŭžo daŭno, smačna, z šapački treba źniać plonačku».
«Ja ŭ minułym hodzie ŭpieršyniu źbirała i saliła, jak hruzdy. Mnie spadabalisia».
«Ja ŭvieś čas biaru, ale z takoj nahoj nie traplalisia. Zamaža makrucha ŭsio, što pobač z hryboŭ lažyć. Paśla varki stanovicca ružovaja — u smaku ničoha asablivaha, ale biaru dla masy, kali nie achci hryboŭ, a dadomu nieści štości treba».

«Ja jeła i voś siońnia nabrała. Vielmi smačny dobry hryb. Čyšču i marynuju jak maślaki, z nožki taksama zrazaju śliź».
«Ničoha asablivaha».
«Makruchu jałovuju źbiraju šmat hadoŭ. Na žal, u hetym hodzie ich mała. Jany vielmi smačnyja, miasistyja. Choć pasmažyć, choć pasalić. Smačny hryb, u zasołcy ź inšymi hrybami ŭ asarci — naohuł kazka».
Ciapier čytajuć
«Ja byŭ suprać, kab mianie mianiali na 20 rasijskich vajskoŭcaŭ. Nie zmoh by hladzieć u vočy ludziam, syny jakich siadziać»: pieršaje intervju eks-mera Chiersona

Kamientary