«Prosta mocna machnuŭ nažom — i hałava adarvałasia» — sudziać mužčynu, jaki žorstka zabiŭ sabaku svajho syna
Ranicaj 30 vieraśnia ŭ sudzie Kastryčnickaha rajona Minska pačaŭsia praces pa spravie minčuka, jaki pjanym adrezaŭ hałavu sabaku, jaki naležaŭ synu. Pareštki žyvioły mužčyna vykinuŭ na leśvičnuju placoŭku.
Ciapier mužčynu pahražaje da troch hadoŭ pazbaŭleńnia voli. Jon znachodzicca pad vartaj.

Abvinavačanamu Alaksandru Radkieviču 55 hadoŭ, jon biespracoŭny. Staić na ŭliku ŭ narkałahičnym dyspansiery praz prablemy z ałkaholem.
Ad advakata mužčyna admoviŭsia. Vinu pryznaŭ całkam.
Zdaryłasia ŭsio 25 červienia. Da hetaha mužčyna praciahły čas byŭ u maci, u vioscy pad Minskam. U minskaj kvatery žyła žonka z paŭnahadovym synam, jaho žonkaj i dvuma ich małymi dziećmi. Z žonkaj časta razmaŭlali pa telefonie. Tak Radkievič i daviedaŭsia, što ŭ chacie źjaviŭsia ščaniuk: «Žonka patelefanavała, skazała, što syn pryvioz sabaku. Ja aburyŭsia».
U toj dzień Radkievič pryjechaŭ u Minsk nabyć toje-sioje pa haspadarcy. Sustreŭ znajomaha, vypili: harełka, piva…
Viečaram pryjechaŭ na vulicu Mahiloŭskuju ŭ kvateru, dzie žyli žonka z synam.
«Padziei pamiataju častkova… Kali pryjechaŭ tudy, ani žonki, ani syna nie było, — raspavioŭ Radkievič. — Čorna-šery sabaka… Nie pamiataju. Jon lažaŭ u kalidory. Nie chacieŭ ja hetaha sabaku. Dy i damova była, što anijakich žyviołaŭ.
Paśla hetaha ja, zdajecca, pajšoŭ z tym sabakam na vulicu hulać. Nie pamiataju dakładna. Žoncy, zdajecca, susiedka kazała, što bačyła, jak ja hulaŭ».

Paśla, zapeŭniŭ Radkievič, jon vypadkova zaščamiŭ sabaku dźviaryma, kali viartalisia ŭ kvateru. Sabaka pabieh na kuchniu, u jaho z rota ciakła kroŭ.
«Ja chacieŭ hlanuć, što ź im, sabaka pabieh, ale ŭpaŭ — pamirać. Nu ja tak zrazumieŭ. I ja vyrašyŭ… Kab nie pakutavaŭ.
Uziaŭ na kuchni nož… zvyčajny kuchonny. Hałavu adździaliŭ ad tułava… — uzhadaŭ Radkievič. — Chacieŭ vykinuć u śmiećcievy kantejnier taho sabaku, ale nie danios: pakłaŭ na leśvicy, viarnuŭsia pa pakiet u kvateru. Zajšoŭ i zabyŭ pra sabaku… i tam zasnuŭ.
Jak vychodziŭ z kvatery nie pamiataju. Potym zrazumieŭ, što zabyŭsia tam klučy, viarnuŭsia, a tam užo žonka była i milicyja. Mianie zabrali».
Praŭda, u pakazańniach padčas śledstva Radkievič kazaŭ trochi inšaje.
Piŭ jon nie sa znajomym, a sa starejšym synam u taho na kvatery. Adtul jaho vyhnała niaviestka, jakaja pryjšła damoŭ.
Z sabakam jon nie hulaŭ. A chadziŭ — sam — u kramu jašče pa ałkahol. A paśla ŭ kvatery ščaniuk sustreŭ jaho brecham.
«Nie viedaju, što na mianie najšło, moža, tamu što mianie nie spytali, a moža, tamu što niadaŭna rabili ramont… Schapiŭ nož i adrezaŭ sabaku hałavu. Ja nie chacieŭ adrazać, ale mocna machnuŭ nažom — i hałava adarvałasia», — kazaŭ raniej Radkievič.
Zatym jon patelefanavaŭ žoncy i skazaŭ, što zdaryłasia biada (pra sabaku, praŭda, nie skazaŭ). Paśla loh spać.
«Ja byŭ suprać chatnich žyviołaŭ, bo niadaŭna zrabili ramont. Dy i raniej u nas byŭ kot, i jon hadziŭ, dzie chacieŭ», — kazaŭ u minułych pakazańniach mužčyna.
Adroźnieńni ŭ pakazańniach Alaksandr patłumačyŭ tak: «Jak u mianie pytalisia, tak ja i adkazvaŭ».

«U suviazi z čym usio ž adrezali jamu hałavu?» — pasprabavaŭ vyśvietlić sudździa. «Nu ad złości, napeŭna…» — pacisnuŭ plačyma Radkievič.
Žonka Radkieviča Iryna raspaviała, što heta była maleńkaja jašče aŭčarka, jakuju syn vypadkova padabraŭ.
«Kazaŭ, što staviŭ mašynu, a ščaniuk pad koły kinuŭsia. Jon jaho i vyratavaŭ…» — raskazała Iryna.
Pra toj viečar žančyna ŭzhadvaje praź ślozy:
«Muž pazvaniŭ, skazaŭ, što biada zdaryłasia i ŭsio. Ja spužałasia, dumała, moža, ź im. Pryjšła ŭ kvateru, a tam — łužyna kryvi. I muž. Muž byŭ mocna pjany. Spytałasia ŭ jaho: što za kroŭ? Jon kaža: kroŭ jak kroŭ… Ja spytała: dzie sabaka? Dzie Žoryk? Jon adkazvaje: nie viedaju».
A paśla pryjechała niaviestka, žonka starejšaha syna, jakaja i zaŭvažyła reštki sabaki pad leśvicaj.
«Kali pjany — jon nieadekvatny. Usie vakoł drennyja, jon tolki dobry. Ałkaholem złoŭžyvaje. Tolki vyjdzie na vulicu, dyk… A potym doma pravy kačaje. Pracavać nie choča. Usio ciahnu ja na sabie, — charaktaryzuje muža Iryna. — Syn jaho zaŭsiody łajaŭ, kab jon nie piŭ».
Nastupnaje pasiadžeńnie adbudziecca 7 kastryčnika. Alaksandr pakul zastajecca pad vartaj.
Kamientary