Na artykuł «Uciekačy-prapahandysty z «SaŭBielii» zasnavali ekanamičnaje infarmahienctva» pryjšoŭ cikavy vodhuk. Voś jon.
«Jak vam nie soramna! Ludzi syšli z «Saŭbielii» nie z-za nizkich zarobkaŭ. Navat paśla kryzisu jany značna vyšejšyja, čym u supracoŭnikaŭ NN, budźcie ŭpeŭnienyja. Ludzi syšli paśla sudoŭ nad apazicyjaj i krachu ekanamičnaj palityki. Vam nie prychodziła ŭ hałavu, što i ŭ «SB» stała niemahčyma znachodzicca? U Valaniuka vydatnyja artykuły byli, vam takich nie napisać, NN. Źjaviŭsia jašče adzin niezaležny resurs, na jaki biełaruski biznes, a nie zamiežny fond daŭ hrošy? Tak paradujciesia. Ludzi raźvivajuć niezaležnuju miedyja-prastoru. Nie kab dobraje słova ŭśled skazać. A vy dziarmom palivajecie tolki. Heta vašy kalehi ciapier, voś tak. Nie samyja nieprafiesijnyja. Ci nie apraŭdvajučy artykułaŭ Kalčenka, ale jon i Volaniuk adpracoŭvali raźmierkavańnie, a potym zastalisia. A što, u nas šmat miescaŭ, kudy možna pajści niezaležnamu žurnalistu i žyć, apłačvajučy zdymnuju kvateru, jakaja źmiaščała b siamju? Dy takich miescaŭ u niezaležnaj presie naahuł moža 10 štuk, astatnija žurnalisty pierabivajucca jak mohuć. Voś vam tema dla jornickaha materyjału».
Kamientary