«Uzamien prapanavała kvateru na sutki». Minčanka raskazała pra dziŭnuju prośbu ŭ handlovym centry
U Threads źjaviŭsia dopis dziaŭčyny, jakaja raskazała, što ŭ adnym ź minskich handlovych centraŭ da jaje padyšła nieznajomka i paprasiła 60 rubloŭ na bilety da Mahilova.

Pavodle słoŭ aŭtarki, dziaŭčyna patłumačyła, što ŭ jaje i siabroŭki nibyta zabłakavanyja kartki, piša Onliner.by.
Uzamien jana prapanavała dapamohu ŭžo ŭ Mahilovie — kvateru na sutki abo sieans u kaśmietołaha. Paśla admovy nieznajomka pajšła.
U kamientarach inšyja karystalniki pačali raskazvać pra padobnyja vypadki. Chtości zhadaŭ historyju ŭ inšym handlovym centry, dzie taksama prasili hrošy «na bilet da Mahilova» i kazali pra prablemy z kartkami.
Pra padobny vypadak raskazała jašče adna dziaŭčyna. Pavodle jaje słoŭ, jašče ŭ studzieni da jaje padyšła nieznajomka z toj ža historyjaj — patrebnyja hrošy na darohu da Mahilova.
Tady jana była razam ź siabroŭkaj u handlovym centry Green City. Da ich padyšła dziaŭčyna i pradstaviłasia Śniažanaj.
— Jana była vielmi dobra adzietaja, vyhladała kulturna. Zaharełaja, rost prykładna 1,65 mietra. Skazała, što pryjechała ŭ Minsk ź siabroŭkaj z Mahilova, ale sama straciła kartku, a ŭ siabroŭki nie było hrošaj i im patrebnyja hrošy na dva bilety, — uspaminaje čytačka. — Historyja na 90% supadała z dopisam u Threads.
Śniažana (kali heta jaje sapraŭdnaje imia) prasiła 60 rubloŭ i prapanoŭvała pakazać dakumienty, abmianiacca kantaktami i pieravieści sumu paśla viartańnia dadomu.
— Ja čałaviek dobry, spahadlivy, i ŭ niejki momant pavieryła, što čałavieku sapraŭdy patrebnaja dapamoha.
Siabroŭka čytački adrazu admoviłasia davać hrošy, ale sama jana vyrašyła dapamahčy, tamu jany pajšli da bankamata.
— Ja ŭžo nie pamiataju dakładna, jakaja była suma, jakuju ja joj addała, — ci 30, ci 40 rubloŭ. Pakul my išli da bankamata, jana raskazvała, što pracuje ci to ŭ sałonie pryhažości, ci to ŭ cyrulni i prapanoŭvała źviartacca da jaje, kali spatrebicca dapamoha ŭ Mahilovie. Išło, tak by mović, aktyŭnaje zapudryvańnie mazhoŭ.
Dziaŭčyna nie pieratelefanavała, ale praź niekalki dzion čytačka sama źviazałasia ź joj.
— Jak ni dziŭna, jana ŭziała słuchaŭku, ja spytała, kali jana viernie hrošy. Jana skazała, što, akazvajecca, nie zhubiła kartku, a jaje skrali. Napisanaja zajava ŭ milicyju, idzie raźbiralnictva, jak tolki ŭsio vyrašycca, jana pieratelefanuje.
Jak i ŭ mnohich inšych historyjach, pra jakija my pisali, nichto nie pieratelefanavaŭ i hrošy nie viarnuŭ. U milicyju čytačka nie źviartałasia — jak i byvaje ŭ takich vypadkach, mała chto choča marnavać svoj čas, asabliva kali suma nie takaja značnaja.
— Suma nievialikaja, tamu ja vyrašyła nie raźbiracca i prosta adpuściła situacyju.
Ciapier čytajuć
Staruju kamianicu kala ratušy ŭ Mahilovie rychtavali dla haradskoha muzieja. Ciapier tam robiać ofis rasijskaha pasolstva na čale z byłym ministram «ŁNR»
Kamientary