«Efiekt Dolinaj» u Baranavičach: jak haradžanka pradała kvateru ašukancam i što było dalej
Kupiła kvateru ŭ miłaj piensijanierki, a praz paru dzion vyśvietliłasia, što taja stała achviaraj ašukancaŭ — hrošy źnikli, žyllo aryštavanaje, uładalnica, jakaja asabista adviezła ŭsie hrošy złačyncam, vysialacca nie źbirajecca. Znajomaja historyja? Heta toj samy «efiekt Dolinaj», jaki zdaryŭsia nie ŭ Maskvie, a ŭ Baranavičach. Jak pakupnicy ŭdałosia nie stracić usio i čamu sud u hetaj situacyi apynuŭsia na jaje baku, piša «Naš kraj».

Usio pačałosia z žadańnia kupić kvateru ŭ centry horada. Dva hady tamu Śviatłana pieraviała svoj biznes u Baranavičy, ale žyła za horadam. Rašeńnie pierajechać bližej da pracy naśpieła daŭno.
— U vieraśni ŭ mianie byŭ dzień naradžeńnia, i, možna skazać, heta byŭ padarunak z boku muža. Častka hrošaj na kvateru ŭ nas była, astatniuju častku my ŭziali ŭ kredyt.
Kupla była važnaj i dla budučyni siamji: dzieci ŭžo darosłyja, i treba było dumać pra dadatkovaje žyllo. Šukali tolki centr, trochpakajovuju kvateru. Dla Śviatłany i jaje muža heta była pieršaja ŭ žyćci damova ź nieruchomaściu, kali nie ličyć kupli damka dla lecišča.
— Varyjant znajšli na «Kufry». My patelefanavali, adkazaŭ ryełtar. Z hetaha ŭsio i pačałosia, — raskazvaje jana.
«Ja začaravałasia hetaj žančynaj»
Pieršaje ŭražańnie było idealnym: u kvatery ich sustreła sama haspadynia — piensijanierka, jaje darosły syn i ryełtar.
— Dastatkova ŭśmiešlivaja, pazityŭnaja, adukavanaja žančyna, ja joju začaravałasia. Navat źviarnuła ŭvahu na vialikuju biblijateku, ja zaŭsiody zaŭvažaju detali, — kaža Śviatłana. — Razmova była adkrytaja, ni kropli sumnievu ni ŭ adekvatnaści jaje dziejańniaŭ, ni ŭ namierach u mianie nie ŭźnikła.
Žančyna patłumačyła prodaž prosta: muž daŭno pamior, adnoj u trochpakajovaj kvatery ciahnuć składana, treba pierajazdžać. Kudy — da syna ŭ Baranavičy ci da dački ŭ Minsk — jašče nie vyrašyła. Jana paprasiła 12 dzion paśla ŭhody, kab spakojna sabrać rečy.
— Ni tady, ni ciapier, zhadvajučy toje, što adbyłosia, ja nie baču nivodnaha tryvožnaha «zvanka» ašukanskaj schiemy, — kaža Śviatłana. — Nastolki adkrytaj była pradaviec. Nie śpiašałasia z prodažam, abjektyŭna tłumačyła svaje matyvy.
Navat nievialikaja źnižka ad pieršapačatkovaj cany, jakuju zrabiła pradaviec, tady zdavałasia žestam dobraj voli. Paźniej Śviatłana daviedałasia, što była vośmaj ci dziaviataj, kamu pakazvali hetuju kvateru.
— Ja taksama nie śpiašałasia. My zaklučyli damovu z dyzajnieram, kab zrabić kvateru «pad siabie», i zadatak ja ŭniesła tolki paśla jaje adabreńnia.
Uhoda była pryznačanaja na piatnicu, 3 kastryčnika.
Tolki najaŭnyja
Raźlik adbyvaŭsia ŭ nataryjalnaj kantory. Pradaviec nastajała na hatoŭcy.
— My joj prapanavali pieravieści na rachunak. Jana adrazu admoviłasia, skazała «patrebnaja hatoŭka». Što ahułam taksama zrazumieła, pradaŭcy časta addajuć pieravahu najaŭnamu raźliku.
Akramia nataryusa, na damovie byli ryełtar, pradaviec z synam i Śviatłana z dačkoj. Hrošy pieraličyli, dakumienty aformili. Pa damovie ŭ pradaŭca było 12 dzion, da 15 kastryčnika, kab vypisacca i vyzvalić kvateru. Zdavałasia, sprava zroblena. Nie za harami ramont.
«Śviatłana, vam chto-niebudź telefanavaŭ ź Minska?»
Praz try dni, u paniadziełak, razdaŭsia zvanok. Hołas pradaŭca dryžaŭ.
— Jana mnie patelefanavała asabista i spytała: «Śviatłana, vam chto-niebudź telefanavaŭ ź Minska?» Ja adrazu nie zrazumieła hetaje pytańnie. Pa abryŭkach jaje fraz stała razumieć — zdaryłasia niešta drennaje. Jana niejkim čynam zastałasia biez hrošaj i biez kvatery. Ja stała zadavać pytańni, ale ŭ adkaz — znoŭ abryŭki fraz i ŭzdychi.
Śviatłana paraiła joj źviarnucca ŭ milicyju. Uviečary taho ž dnia patelefanavała dačka ŭładalnicy kvatery.
— Dačka skazała, što mama ŭ milicyi. Pačała prasić, kab ja admoviłasia ad kvatery. Stała kazać, što ŭsio viernuć. Z dačkoj my asabista sustrelisia na nastupny dzień. Tady ja i daviedałasia, što ich maci «trapiła ŭ ašukanskuju schiemu».
Jany prapanavali viarnuć hrošy za kvateru, ale ja nie hatovaja była adrazu pahadzicca, mnie treba było samoj razabracca ŭ situacyi. Ja vielmi razhubiłasia, ale ŭ adkaz pačuła ŭltymatum: «Mama nie budzie vysialacca. I vy nie ŭjedziecie — kvatera aryštavana pa kryminalnaj spravie».
Svaju pieršuju reakcyju Śviatłana apisvaje jak sumieś strachu, paniki i poŭnaha nierazumieńnia taho, što adbyvajecca.
— Ja nie była ŭ takich situacyjach. Ale ja razumieła, što treba dziejničać. Sa znajomym jurystam my skłali dasudovuju pretenziju z patrabavańniem vysielicca ŭ vyznačanyja terminy, ale atrymali admovu. Tady my z mužam naniali advakata i padali pazoŭ u sud ab vysialeńni.
Advakat adrazu patłumačyŭ Śviatłanie, što heta kłasičnaja ašukanskaja schiema, ale zhodna ź jaho praktykaj, spravu možna vyjhrać. Adrazu papiaredziŭ, što praces moža zaniać čas, kali supraćlehły bok budzie asprečvać i patrabavać pravieści ekśpiertyzu ab tym, što ŭ momant ździajśnieńnia ŭhody jana znachodziłasia pad upłyvam ašukancaŭ.
«Zamianicie čyp ad damafona»
Na pieršym sudovym pasiadžeńni vyśvietliłasia žachlivaja i, na žal, typovaja karcina. Uładalnica kvatery i jaje syn padrabiazna raspaviali, jak patrapili ŭ łapy ašukancaŭ.
Pieršy zvanok byŭ z prapanovaj zamianić čyp ad damafona, na što syn paviedamiŭ złačyncam niekatoryja źviestki datyčna kvatery. Maci zapadozryła niadobraje, ale ŭžo ŭviečary joj patelefanavaŭ čałaviek, jaki pradstaviŭsia supracoŭnikam KDB. Jon paviedamiŭ, što zvanok nakont čypa byŭ chitraściu, i, pavodle ich źviestak, ciapier «čornyja» ryełtary rychtujucca niezakonna pradać ich kvateru z padroblenymi dakumientami. Kab «vyratavać» žyllo, treba było dziejničać pa instrukcyi «śpiecsłužby»: terminova samim vystavić kvateru na prodaž praz sapraŭdnaje ahienctva, a atrymanyja hrošy… advieźci ŭ Minsk dla «pravierki ŭ Nacbanku». Paśla hetaj «pravierki» ŭhodu nibyta pryznali b niesapraŭdnaj, hrošy viarnuli b pakupniku, a kvateru — zakonnamu ŭładalniku.
I jany pavieryli. Pytańnie, jak ašukancam udałosia zamaročyć hałavu adrazu dvum darosłym ludziam — haspadyni žylla i jaje synu, zastajecca adkrytym.
Ale fakt zastajecca faktam: na nastupny dzień paśla atrymańnia hrošaj ad Śviatłany pradaŭščyca asabista adviezła ŭsiu sumu ŭ Minsk i addała «kurjeru» — žančynie stałaha vieku. Syn pra ŭsio viedaŭ i taksama dapamahaŭ «vyratavać žyllo».
«Efiekt Dolinaj» pa-biełarusku
Mienavita tut historyja Śviatłany mahła b pajści pa sumna viadomym rasijskim scenaryi, dzie padobnyja sprečki doŭžacca hadami, a pakupniki hadami nie mohuć usialicca ŭ nabytaje žyllo. Adnak biełaruskaje pravaprymianieńnie akazałasia inšym.
— Ja źviarnułasia pa kansultacyju da minskaj advakatki, jakaja dobra viedaje pra tak zvany «efiekt Dolinaj». Jaje adkaz mianie padbadzioryŭ. Akazałasia, što Viarchoŭny Sud Biełarusi maje vyraznyja ŭkazańni, jak dziejničać u takich situacyjach. A mienavita: kali ŭhoda była dobrasumlennaja, čystaja, bieź niejkich niuansaŭ, praviedzienaja ŭ biełaruskich rublach z vypłataj poŭnaj sumy, zakon na baku pakupnika. A što robić z atrymanymi hrašyma pradaviec, pakupnika nie tyčycca.
Advakat patłumačyła, što ŭ Biełarusi pradmietam machlarstva sud razhladaje nie kvateru, a hrošy. Kvatera pradadzienaja čysta — značyć, jana ŭłasnaść pakupnika. Achviara moža padać u sud ab viartańni svaich srodkaŭ, a nie žylla.
Toje, čym pałochali Śviatłanu raniej — aryštam kvatery pa kryminalnaj spravie — na praktycy ŭ takich spravach nie vykarystoŭvajecca. Heta surjozna ŭmacoŭvała jaje pazicyju ŭ sudzie.
Miravoje pahadnieńnie
Uśviadomiŭšy toje, što adbyłosia, druhi bok pajšoŭ na miravoje pahadnieńnie. Na druhim pasiadžeńni jany prapanavali viarnuć nie tolki poŭny košt kvatery, ale i ŭsie spadarožnyja vydatki Śviatłany.
— Mirnaje ŭrehulavańnie sprečki zaklučałasia ŭ tym, što jany hatovyja byli kampiensavać absalutna ŭsie straty. Advakata, pazoŭ u sud, vypłatu dziaržaŭnaj myty, pracenty ŭ bank za kredyt, jaki my płacim. Navat zhareły avans dyzajnieru. Jany ŭsio byli hatovyja addać… I viarnuli absalutna ŭsio.
Hrošy byli sabranyja na praciahu 2 tydniaŭ, i 15 śniežnia baki znoŭ sustrelisia ŭ nataryusa. U toj ža dzień Śviatłana vypisałasia z kvatery, jakaja tak i nie stała jaje domam. Uvieś praces ad kupli da viartańnia hrošaj zaniaŭ krychu bolš za dva miesiacy.
Ni zła, ni kryŭdy
Padčas razmovy Śviatłana nie raz paŭtaryła, što nie adčuvaje niepryjaznaści da pradaŭca.
— Mnie ščyra škada hetuju žančynu, jana va ŭzroście majoj mamy, razumieju, jakoje heta dla jaje ŭzrušeńnie. Ni zła, ni kryŭdy ja na jaje nie trymaju. I vielmi za jaje pieražyvaju. Ale dla siabie ja taksama vyniesła ŭrok — być bolš aściarožnaj. Ciapier navat znajomym u razmovie pa telefonie asabistyja źviestki ja nie paviedamlaju. Usie pytańni starajusia vyrašać asabista ŭ aficyjnych miescach, a nie praz zvanok.
Ale hety dośvied nie złamaŭ jaje i nie prymusiŭ admovicca ad pošukaŭ žylla.
— Siońnia ja afarmlaju ŭhodu pa kupli novaj kvatery. I navat kali mnie pahražaje takaja ž situacyja, ja ŭžo vydatna viedaju, jak siabie pavodzić, i što zakon u nas na baku dobrasumlennaha pakupnika. I iści ŭ sud z takoj pazicyjaj mnie nie strašna, navat kali mianie ašukajuć druhi raz.
Kamientary