Ci pavinna NN vydalić aniekdot «Zhvałtavaŭ pornazorku»? Vykazvajciesia i hałasujcie
Apytanka
«Kali biełarus zhvałtavaŭ rasijskuju pornazorku, jon rusafob ci rusafił?» Čytač raźmiaściŭ nam u kamientach taki aniekdot, my jaho apublikavali.
Heta vyklikała krytyku.
«Takim čynam redakcyja pakazvaje pazicyju: toje, što biełarus u Rasii zhvałtavaŭ pornazorku, my ličym śmiešnym, i tamu vyrašyli nadrukavać aniekdoty na hetu temu. Kali b redakcyi hetyja aniekdoty słali ŭ kamientary pad aryhinalnaj navinoj i redakcyja vyrašyła heta nie vydalać — OK, heta svaboda słova, redakcyja nie cenzuruje svaich čytačoŭ, bo nie ličyć, što maje na heta prava. Kali ž redakcyja vynosić zahałovak naviny ŭ rubryku «Aniekdoty», to heta ŭžo bolej čym prostaja reakcyja čytačoŭ. Taki padychod da temy hvałtu, etničnaści i humaru byŭ nastolki šakujučym», — asudziła nas kaleha-žurnalistka Maryja Sadoŭskaja-Komłač.
«A nie žartavali b vy z hvałtu, karma była b čyściejšaja i vyhlad lepšy. Takija žarty — prykładna toje samaje, što charkańnie na padłohu ŭ haściach», — napisała litaratarka i aŭtarka NN Śviatłana Kurs.
«Biełarus, jaki zhvałtavaŭ kaho b tam ni było, — złačynca. I heta nie aniekdot dla «Našaj Nivy». Heta drenny hust, sama mała. Na aniekdot jašče mahło b paciahnuć, kali b pornazorka zajaviła, što ŭ vyniku zhvałtavańnia jaje pazbavili cnatlivaści», — dałučyŭsia da jaje naš stały čytač i aŭtar Kniecht.
A voś žurnalist Vital Cyhankoŭ, naadvarot, kateharyčna suprać abmiežavańniaŭ dla humaru. Voś što jon napisaŭ u Fejsbuku:
«Ja nie hiej, bo ja nikoli nie zmahu trachacca z tymi, kaho pavažaju. Tamu ja nie mahu trachacca z mužčynami». Jak vam taki žart?
Nie, heta nie Naša Niva:), heta kłasika sučasnaha anhlijskaha humaru. Nabiarycie na JUTubie Most Offensive Jokes — pasłuchajcie sceničnyja žarty viadomych komikaŭ, jakija pakazvajuć pa TB.
Vy pačujecie tam žarty i pra masavyja zabojstvy školnikaŭ u ZŠA, i pra Muchamada, i pra Isusa, pra čornuju žančynu, jakaja zrabiła siem abortaŭ, pra hiejeŭ, pra rak, i pra Bibliju, i navat pra 11 vieraśnia.
I chočacca spytać u ludziej, jakija krytykujuć «Našu Nivu» za aniekdot pra hvałtavańnie. Jak vy ŭvohule ŭjaŭlajecie sens isnavańnia humaru, žartaŭ i aniekdotaŭ? Vidavočna, što humar — heta čaściej za ŭsio śmiech z čahości kiepskaha, niapravilnaha, zahannaha. Navat samy niavinny aniekdot «pryjšoŭ muž z kamandziroŭki» – heta ž śmiech nad zdradaj, nad trahiedyjaj, nad razvodam. A aniekdoty pra nacyjanalnaści, rasy — dvajny aj-jaj-jaj. Vy kažacie, što nielha aniekdoty pra hvałtavańni. Čamu? Samaje strašnaje, što moža być u žyćci — heta vajna i śmierć. Ale narody va ŭsie časy žartavali sa śmierci.
Viadoma, usiamu svajo miesca — pra što nie moža žartavać palityk, pra heta možna žartavać u rubrycy «Aniekdoty» i sa sceny.
Vy možacie pa-roznamu aceńvać standarty sučasnaha zachodniaha humaru. Ale nie havarycie, što NN pierajšła niejkuju tam miažu dapuščalnaha. Jana «da miažy» nie dabrałasia navat na sotni kiłamietraŭ».
Nie zrazumieŭ abureńnia i naš inšy stały čytač Siaržuk Holik: «Pokazka nie źniavažvaje zhvałtavanuju, nie prynižaje i nie ŭschvalaje hvałtaŭnika. U čym nieprystojnaść?»
Nasamreč, tema miežaŭ karektnaha ŭ humary, u aniekdotaŭ, nie prostaja. Dzie miaža svabody žartu i cenzury, prystojnaha i nieprystojnaha, karektnaha i niekarektnaha?
Raz zajšła takaja havorka, prosim Vas vykazacca i prahałasavać.
Kamientary