Pakul u prodažy jość «Kryžačok» pa 1 tys. za 0,7 ł, dobrych źmien u našym žyćci nikoli nie adbudziecca.
Takija vysnovy my z mužam zrabili paśla 17 kastryčnika. Ja chadziła na vybarčy ŭčastak, i vialikaja kolkaść pjanych tvaraŭ tam kidałasia ŭ vočy. A muž 17 kastryčnika dziažuryŭ u pryjomnym pakoi adnoj z balnic, i, kali viarnuŭsia rankam dachaty, pieršyja jaho słovy byli: «Nijakaj falsyfikacyi nie było». Jen pryniaŭ tady kala 30 chvorych, siarod jakich było tolki niekalki «ćviarozych». Pry hetym dobraja častka ź ich «užyvała» na toj momant nia pieršy dzień. Amal usie jany ŭžo z prymietami duchoŭnaj i intelektualnaj dehradacyi. Za što i za kaho im hałasavać?
Za apošnija 10 hod biełaruski narod pačaŭ katastrafična śpivacca. Na maju dumku, heta adzin z hałoŭnych admoŭnych vynikaŭ 10-hadovaj epochi.
Prezydent viadzie zdarovy ład žyćcia, haniaje šajbu, harełki nie ŭžyvaje. Taki «stanoŭčy hieroj», uzor dla nacyi. Ale jaho elektarat cicha pje i dehraduje.
Kał pytaješ u chvoraha: «Pješ?» — samy časty adkaz: «Jak usie».
Ja rablu vysnovu, što ŭłada metanakiravana spojvaje narod tannym čarniłam, uzroščvajučy sabie elektarat. Kali b prezydent padpisaŭ dekret ab «suchim zakonie», jon straciŭ by značnuju častku taho elektaratu. Ale treba prymusić uładu pačać baraćbu z pjanstvam.
Treba raspačynać usiebiełaruski ruch suprać pjanstva, himnam jakoha možna ŭziać pieśniu «Zetu» «Taniec śmierci».
Iryna Čatyrka, inbox.ru
Ciapier čytajuć
«A 4‑j hadzinie nočy my zrazumieli, što sierviery prosta vyčyščanyja». Jarasłaŭ Ivaniuk raskazaŭ padrabiaznaści pra ataku na anłajn-biblijateku «Kamunikat»
Kamientary