Niejak pajechaŭ ja da zabytaj Panam aŭhanskaj viosački na poŭdni. Zrazumieła, nie adzin — adtul pachodzić moj najlepšy siabra dy partnior Džavid Chamdard. Jon — dachaty, a ja — za cikavostkami. Bo akramia taho, što tam vyryvajuć vantroby žančynam, što zaciažarali pa‑za šlubam, ja nia čuŭ.
Niejak pajechaŭ ja da zabytaj Panam aŭhanskaj viosački na poŭdni. Zrazumieła, nie adzin — adtul pachodzić moj najlepšy siabra dy partnior Džavid Chamdard. Jon — dachaty, a ja — za cikavostkami. Bo akramia taho, što tam vyryvajuć vantroby žančynam, što zaciažarali pa‑za šlubam, ja nia čuŭ.
Paštunistan — vielmi kanservatyŭnaja častka Aŭhanistanu. Urad jaje amal nie kantraluje, klanavyja varunki majuć značna bolšuju vahu za ŭradavyja. To bok kali ŭ Iranie dla vyrašeńnia peŭnaj prablemy Vy musicie źviartacca da Chamejni, a nie da Achmadynedžada, to i tam vam chutčej patrebny sołtys (rais‑i‑šura), čym niejki uradavy čynoŭnik.
Pieršaje: u pałovy moładzi — a jaje tam absalutnaja bolšaść — mabilniki. Pieršaje pytańnie, što ŭ mianie pacikaviŭsia chłapak u doŭhim kamizie — kali Pajvastun pačnie dasyłać infu pa nadvorji tekstoŭkami. Druhoje — pałova ŭsich maładzionaŭ vydatna vałodaje situacyjaj u krainie, byccam jany tolki što adyjšli ad kampa. Navat u Kabule takoha niama. I treciaje — nichto nie ździŭlaŭsia majmu ateizmu. U Aŭhanie Vy musicie mieć chacia niejkuju relihiju, heta zrazumieła, ale ateizm — čamuści nie.
Razvaha — ci jość internet‑klub. Jość. I sieciŭnyja zabaŭki navat biezkaštoŭnyja. Dla maładzionaŭ. Resursy, jakija vabiać narod bolš za ŭsio — to čaty, bačyny znajomstvaŭ dy iranskija blohi. Bo mova adnolkavaja, narod kiemny.
Pa dadzienych ASSA, u Aŭhanistanie dasiah da sieciŭnych pryvabaŭ majuć 1,2 adsotki ludziej, 1,8 miljonaŭ z 30 majuć telefony. Ale kali niama hrošaj — vyratoŭvaje zvyčajnaje aŭhanskaje pačućcio zhurtavanaści. Korčmy (kebabchona) pa viečaroch pieraŭtvarajucca ŭ kinazali dzie 20‑30 čałaviek, kaŭtajučy smačnuju zialonuju harbatu, siedziačy pry śviatle kierasinki, ad jakoj stol rankam pieraŭtvarajecca ŭ čorny kvadrat ad kopaci, hladziać naviny dy indyjskija filmy. Kali indyjskija dy zachodnija filmy razbeščvajuć tam narod — bo dziakujučy im u razumieńni aŭhancaŭ usie zachodnija žančyny — spres lohkich pavodzinaŭ, to naviny jak srodak infy vitajucca.
Takoje ž nazirajecca ŭ kaviarniach. Hledziačy, kolki narodu siadzić la adnaho kampa, razumieješ, kolki błohaŭ napisanyja kalektyŭna. I kali zaraz jany zbolšaha smakujuć postaci pryhožych dzieŭčynaŭ i «dzie ich možna bolš pabačyć biez chustak ci čadry», to ŭ Kabule jany stanoviacca srodkam stasunkaŭ aŭhancaŭ ź Iranam dy Tadžykistanam, a praź ich — z usim śvietam.
Bo dla aŭhancaŭ nia isnuje anivodnaje krainy, kudy ich puskali b bieź vizy.
Kamientary