Hramadstva33

«Joj zvanili pa 35 razoŭ na dzień». 51‑hadovaja minčanka addała machlaram usie aščadžeńni i nieŭzabavie pamierła

Dźmitryju (imia źmienienaje pa prośbie hieroja) 25 hadoŭ, jon žyvie ŭ Minsku i pracuje hrafičnym dyzajnieram. Kala dvuch tydniaŭ tamu małady čałaviek pieražyŭ vialikuju stratu: pamierła jaho maci, jakoj było ŭsiaho 51 hod. Žančynu jon sam znajšoŭ miortvaj u jaje ž kvatery. Paźniej vyśvietliłasia, što niezadoŭha da śmierci jana stała achviaraj telefonnych machlaroŭ i straciła praktyčna ŭsie svaje aščadžeńni. Chłopiec miarkuje, što mienavita pieražyty stres prymusiŭ maci pačać mocna pić, što ŭ vyniku mahło pryvieści da jaje śmierci, piša «Anłajnier».

«Pa hołasie ja adčuvaŭ, što z mamaj štości nie tak»

— Maje baćki raźvialisia prykładna ŭ 2015 hodzie, mnie tady było hadoŭ z 15—16. Jany časta svarylisia, adnosiny byli składanymi, tamu ja razumieŭ, što rasstavańnie, napeŭna, budzie najlepšym rašeńniem dla abodvuch. Z baćkam my praciahnuli kamunikavać, u nas i ciapier dobryja adnosiny.

Ja zastaŭsia z mamaj i pravioŭ ź joj bolšuju častku svajho žyćcia. Jana była vielmi adukavanym čałaviekam, u jaje dźvie vyšejšyja adukacyi. Doŭhi čas jana pracavała jurystkaj u roznych kampanijach, niejki čas navat była pamočnikam sudździ. U jaje była dobraja karjera, jana ŭmieła raźbiracca ŭ dakumientach, adstojvać svaju pazicyju, pierakonvać ludziej. Ščyra kažučy, ja zaŭsiody ličyŭ, što ŭžo kaho-kaho, a jaje ašukać budzie vielmi składana.

U pačatku hetaha leta ja vyrašyŭ źjechać ad mamy. My ź siabrami znajšli dobry varyjant, źniali dom za horadam, a pakolki ja pracuju addalena, to mnie naohuł nie abaviazkova kožny dzień znachodzicca ŭ Minsku.

Ale heta nie značyć, što ja pierastaŭ kantaktavać z mamaj. Ja pieryjadyčna pryjazdžaŭ da jaje, my časta sazvońvalisia. Jana naohuł vielmi lubiła zvanić. Mahła nabrać mianie, pahavaryć, pakłaści słuchaŭku, a praź piać chvilin znoŭ pierazvanić, bo ŭspomniła jašče niešta. Časam joj navat nie treba było ničoha kankretnaha — prosta chaciełasia pahavaryć.

I ŭsiaho praz paru miesiacaŭ u našaj siamji adbyłasia trahiedyja. Miarkujučy pa pierapiscy, jakuju my znajšli paśla śmierci ŭ jaje telefonie, machlary pačali kamunikavać z mamaj 9 vieraśnia. Ja tady pra heta ničoha nie viedaŭ. Jana mnie nie raskazvała ni pra niejkija zvanki, ni pra «supracoŭnikaŭ pravaachoŭnych orhanaŭ», ni pra toje, što niechta prosić jaje pieradać hrošy.

Pry hetym my praciahvali sazvońvacca amal kožny dzień — praŭda, tady ja staŭ zaŭvažać, što ź joj štości nie tak. Pa hołasie adčuvaŭ, što jana mocna pieražyvaje, štości niedahavorvaje. Potym jana pačała šmat pić, heta ja razumieŭ pa intanacyi ŭ jaje hołasie.

U niejki momant mama skazała, što jaje abrabavali. Takoje sapraŭdy było letam, i ja padumaŭ, što jana prosta ŭspaminaje daŭniuju historyju. Navat nie dumaŭ, što havorka idzie pra zusim inšych ludziej i inšyja hrošy.

Kali my znajšli pierapisku, ja ŭžo zrazumieŭ, što ŭvieś hety čas jana znachodziłasia pad ciskam machlaroŭ. Jany kamunikavali ź joj praz Viber, pastajanna zvanili, prysyłali niejkija dakumienty. U adzin ź dzion nabrali jaje numar 35 razoŭ. Tryccać piać! Ujaŭlajecie, što heta za cisk na čałavieka?

U pierapiscy była niejkaja Lizavieta, jakaja, nakolki ja zrazumieŭ, pradstaŭlałasia supracoŭnicaj DFR KDK. Byli niejkija dakumienty, nibyta źviazanyja z pravierkaj abo «ačystkaj» hrošaj. Mamie prysłali damovu, u jakoj havaryłasia, što jana pavinna pieradać svaje aščadžeńni dla peŭnaj pracedury.

Ja potym hladzieŭ hety dakumient i prosta nie razumieŭ, jak u takoje možna pavieryć. Tam napisana niešta pra elektronny podpis, ale nie zrazumieła, chto i čym naohuł jaho padpisaŭ. Pa sutnaści, niejkaja papierka biez narmalnych rekvizitaŭ, a mama ž była jurystkaj i sama vydatna raźbirałasia ŭ padobnych rečach.

Vidać, kali tabie pastajanna zvoniać, pałochajuć i pierakonvajuć, što z tvaimi hrašyma štości zdarycca, ty pačynaješ usprymać situacyju zusim inakš.

Ź pierapiski vidać, što mama čakała kurjera na vulicy. Machlary prysłali joj navat vyjavu pašparta niejkaha čałavieka. Ja nie viedaju, ci naležaŭ hety pašpart sapraŭdnamu kurjeru i ci razumieŭ sam kurjer, u čym udzielničaje. Moža, jon byŭ častkaj schiemy, a moža, jaho taksama vykarystali. Ale fakt u tym, što mama pieradała ŭsie svaje aščadžeńni.

«Samym ciažkim akazałasia źniać upryhažeńni ź cieła mamy. Ja prosta nie zmoh»

Pa słovach Dźmitryja, u maci byli aščadžeńni na sumu kala $12 tysiač u ekvivalencie. Chłopiec vydatna viedaŭ, dzie maci zachoŭvała hrošy: jana sama pakazvała jamu ŭsie chovanki ŭ kvatery. Pry hetym syn nikoli nie kranaŭ aščadžeńni.

Praź niekatory čas paśla śmierci maci baćka chłopca prapanavaŭ pravieryć, ci na miescy hrošy. Dźmitryj raskazvaje, što ahledzieŭ adnu chovanku, druhuju, treciuju, ale ŭsie jany akazalisia pustymi. Doma zastalisia zołata, kaštoŭnyja papiery i tolki niekalki drobnych kupiur.

Tady svajaki źviarnuli ŭvahu na telefon, a paźniej znajšli ŭ im pierapisku žančyny z machlarami. Tak i vyśvietliłasia, kudy źnikli ŭsie aščadžeńni.

— Pryčym sama mama, nakolki ja razumieju, uśviadomiła toje, što adbyłosia, užo paśla pieradačy hrošaj — mahčyma, kali kurjer źjechaŭ, a ludzi, jakija ź joj kamunikavali, pierastali adkazvać. Tady jana i skazała mnie, što jaje abrabavali, ale nijakich padrabiaznaściaŭ nie raskryvała.

Ja da hetaha času dumaju pra heta. Čamu jana nie pazvaniła mnie? Čamu nie skazała «Dzima, sa mnoj źviazvajucca niejkija ludzi, patrabujuć hrošy, dapamažy razabracca»? My ž kamunikavali. Ja b pryjechaŭ, pahladzieŭ dakumienty, pahavaryŭ ź joj. Ale jana ŭsio trymała ŭ sabie. Mahčyma, jaje nastolki zapužali, što jana bajałasia kamuści raskazvać. Dakładna hetaha ja ŭžo nikoli nie daviedajusia.

Paśla hetych zvankoŭ mama pačała mocna pić. Kali my razmaŭlali, ja čuŭ, što joj stanovicca horš. Ja sprabavaŭ padtrymlivać suviaź, zvaniŭ, ale ŭ niejki momant jana prosta pierastała adkazvać. Prykładna z 24 vieraśnia ja bolš nie moh da jaje dazvanicca. jana nie źjaŭlałasia ŭ Viber, nie pierazvońvała.

Prajšoŭ dzień, potym druhi — ja ŭžo razumieŭ, što adbyvajecca niešta surjoznaje. 27 vieraśnia my z majoj dziaŭčynaj źbiralisia pajechać na knižny kirmaš. My aboje lubim čytać, tamu zapłanavali pravieści dzień razam. I tut ja padumaŭ, što treba zajechać da mamy, bo my jakraz znachodzilisia niepadaloku.

Ja jechaŭ damoŭ i, ščyra kažučy, užo razumieŭ, što adbyłosia niešta strašnaje.

Tak jano i zdaryłasia. Ja pryjechaŭ, zajšoŭ u kvateru i znajšoŭ mamu ŭ vannym pakoi na padłozie ŭžo miortvaj. Heta vielmi ciažka apisać słovami. Ty byccam by razumieješ, što takoje zdarajecca, bačyŭ padobnyja historyi ŭ internecie, ale zusim nie ŭjaŭlaješ, što adnojčy akažašsia na miescy čałavieka, jaki znajšoŭ miortvym kahości z ułasnych baćkoŭ.

Ja adrazu zrazumieŭ, što dapamahčy ŭžo ničym nie mahu. Mama, vierahodna, pamierła nie ŭ toj dzień, kali ja pryjechaŭ. Ale dakładnaha času śmierci mnie nie paviedamili. Aficyjnaj dataj śmierci stała 27 vieraśnia — dzień, kali ja jaje znajšoŭ.

Pieršaj ja pazvaniŭ svajoj dziaŭčynie, jana adrazu prybiehła, pačała mianie supakojvać. Śledam pryjechaŭ moj siabar, potym baćka — jon byŭ na miescy prykładna praz paŭhadziny. Mnie vielmi pašancavała, što pobač apynulisia ludzi, jakija nie pakinuli mianie adnaho. Siabry litaralna zryvalisia z pracy, pryjazdžali, dapamahali vyrašać pytańni.

Samym ciažkim momantam dla mianie akazałasia źniaćcie kaštoŭnych upryhažeńniaŭ ź jaje cieła, bo ŭ morh ich nie zabirajuć. Ja maralna byŭ prosta nie hatovy da hetaha i nie ŭjaŭlaŭ, što pryjdziecca sutykacca z takimi rečami. Upryhažeńni ja źniać tak i nie zmoh, dačakaŭsia, pakul pryjedzie baćka i voźmie hetuju častku na siabie.

Ciažka było i paviedamić pra toje, što zdaryłasia, babuli ź dziadulem — maminym baćkam. Im užo kala 80 hadoŭ, i ja razumieŭ, jakim udaram dla ich stanie hetaja navina. Tamu spačatku źviazaŭsia z maminym bratam i paprasiŭ jaho dapamahčy raskazać usio svajakam. Jon byŭ pobač ź imi i zmoh heta zrabić. Ja da hetaha času starajusia kožny dzień najazdžać da ich ci chacia b zvanić. Dla ich heta strašnaja strata. Ujaŭlajecie: pražyć stolki hadoŭ i pachavać ułasnuju dačku.

«Da hetaha času čakaju jaje zvanka»

U paśviedčańni ab śmierci žančyny ŭ jakaści niepasrednaj pryčyny paznačanaja chraničnaja piačonačna-nyrkavaja niedastatkovaść.

— A raniej u mamy byli prablemy z ałkaholem?

— Usiakaje było, nie budu chavać, u jaje byli prablemy ź piečańniu. Ale apošnim časam mama naohuł nie piła, starałasia vieści zdarovy ład žyćcia, sačyła za saboj.

Ad pieršych znosin z machlarami da maminaj śmierci prajšło zusim mała času — prykładna 10 dzion, kali aryjentavacca na daty pierapiski, jakaja zachavałasia. Ja nie mahu śćviardžać, što adbyłosia b, kali b hetych zvankoŭ nie było, ale ja bačyŭ, jak paśla ich źmianiŭsia jaje stan, i liču, što stres moh adyhrać vielmi vialikuju rolu ŭ jaje śmierci, bo, chutčej za ŭsio, mienavita z-za machlaroŭ jana pačała jaho «zapivać».

Mnie ciažka pryniać, što takoje zdaryłasia mienavita ź joj. Bo heta była žančyna, jakaja šmat hadoŭ pracavała z dakumientami, viedała zakony, a tut niejkija ludzi pa telefonie zmahli prymusić jaje addać praktyčna ŭsie hrošy. I viedajecie, ja nie dumaju, što sprava tolki ŭ davierlivaści.

Mnie zdajecca, machlary vielmi dobra razumiejuć psichałohiju čałavieka. Jany ŭmiejuć cisnuć, pałochać, stvarać adčuvańnie terminovaści. Kali tabie dziasiatki razoŭ znoŭ telefanujuć i havorać, što ty možaš stracić aščadžeńni, navat adukavany čałaviek moža razhubicca.

— Źviartalisia ŭ milicyju?

— Paśla pachavańnia my nie stali źviartacca ŭ milicyju z nahody machlaroŭ. Mahčyma, niechta skaža, što heta niapravilna, ale tady ŭ mianie prosta nie było sił zajmacca jašče adnym raźbiralnictvam. Tym bolš mamu ŭžo nie viernieš, a hrošy — nu i boh ź imi. Ja ŭžo daŭno pryniaŭ, što aščadžeńni pajšli nieviadoma kudy i znajści ich budzie amal nierealna. A voś toje, što straciŭ samaha blizkaha čałavieka, — heta dahetul ciažka.

— Mahčyma, atrymałasia b chacia b znajści kurjera, kab jon nie zabraŭ hrošy ŭ kahości jašče.

— Nie pryjedzie jon — pryjedzie inšy. Ja dumaju, sami kurjery daloka nie zaŭsiody razumiejuć, u čym udzielničajuć. Kamuści mahli prosta prapanavać 50 rubloŭ za toje, kab zabrać pakiet u adnym miescy i advieźci ŭ inšaje. A kahości, mahčyma, taksama ašukali i prymusili pracavać na machlaroŭ.

Pry hetym my pravieryli, ci nie afarmlała mama na siabie kredyty i, na ščaście, ničoha takoha nie vyjavili. Ale, paŭtarusia, zaraz dla mianie heta ŭžo nie hałoŭnaje.

Dzień pachavańnia da hetaha času staić u mianie pierad vačyma. Hladzieć na svaju mamu ŭ trunie, na babulu i dziadulu, jakija raźvitvajucca sa svajoj dačkoj, nievierahodna baluča.

Pieršy čas paśla śmierci mamy ja mocna vinavaciŭ siabie. Dumaŭ: a kali b pryjazdžaŭ čaściej? Kali b nie źjechaŭ? Kali b u toj dzień pazvaniŭ jašče raz? Kali b adrazu zrazumieŭ, što jaje ašukali? Hetyja dumki pastajanna krucilisia ŭ hałavie. Ale potym ja zrazumieŭ, što biaskoncyja «kali b» ničoha ŭžo nie źmieniać. Ja nie moh viedać pra ŭsio, što adbyvałasia z mamaj.

Paśla taho, što zdaryłasia, ja na tydzień vypaŭ z pracy, u mianie źnik apietyt i źjaviłasia apatyja. Zaraz ja starajusia viartacca da zvyčajnaha žyćcia. Pracuju, sustrakajusia ź blizkimi i siabrami. Časam atrymlivajecca raźviejacca, a potym raptam uspaminaješ, što mamy bolš niama. Jašče, mahčyma, trymacca mnie dapamahajuć antydepresanty.

Samaje dziŭnaje — ja da hetaha času čakaju jaje zvanka. Pakolki apošnija miesiacy my žyli asobna, ja pryvyk, što jana moža nabrać mianie ŭ luby momant. Časam łaŭlu siabie na dumcy: zaraz pazvonić, što-niebudź raskaža, — a potym uspaminaju, što hetaha ŭžo nie budzie.

Byvaje, jana mnie śnicca, byccam ja prychodžu da jaje damoŭ, a jana siadzić tam, jak raniej. Ja pytajusia: «Jak ža tak? My ž ciabie pachavali», — a jana adkazvaje, što prosta vielmi stamiłasia i choča adpačyć. Pračynaješsia ŭ potie i niejki čas jašče nie ŭśviedamlaješ, što heta byŭ son.

Ja starajusia ŭspaminać nie tolki apošnija padziei, ale i dobraje. Mama ž sapraŭdy mianie lubiła. Mahčyma, my nie zaŭsiody razumieli adzin adnaho, časam svarylisia, ale ja viedaju, što jana chacieła dla mianie najlepšaha.

Ja vyrašyŭ raskazać pra ŭsio publična, tamu što nie chaču, kab padobnaja historyja adbyłasia ŭ kahości jašče. Mnie zdajecca, my ŭžo nastolki pryvykli da navin pra telefonnych machlaroŭ, što časam pierastajem usprymać ich surjozna. Niechta pieradaŭ hrošy kurjeru, niechta ŭziaŭ kredyt, niechta pavieryŭ čałavieku, jaki pradstaviŭsia supracoŭnikam banka. Pračytali i zabylisia, choć za kožnaj takoj historyjaj staić žyvy čałaviek. U jaho jość siamja, blizkija, płany, a nastupstvy mohuć akazacca značna ciažejšymi, čym strata hrošaj.

Ja b chacieŭ, kab banki i dziaržaŭnyja arhanizacyi čaściej papiaredžvali ludziej. Kab pry pieradačy bujnych sum źjaŭlalisia dadatkovyja pravierki, apaviaščeńni, mahčymaść spynicca i padumać. Kab čałavieku lišni raz nahadali: kali da vas znoŭ źviartajucca nieznajomcy i patrabujuć terminova pieradać hrošy, heta vielmi surjoznaja nahoda naściarožycca.

Pry hetym ja razumieju, što adnych papiaredžańniaŭ niedastatkova. Mama ž taksama čytała naviny i viedała pra machlaroŭ. Tamu mnie chočacca paprasić ludziej bolš uvažliva stavicca adzin da adnaho. Kali blizki čałaviek raptam staŭ tryvožnym, zamknuŭsia, pierastaŭ raskazvać pra svaje spravy, mahčyma, varta pasprabavać vyśvietlić, što adbyvajecca. Nie admachvacca ad dziŭnych razmoŭ i niečakanych prośbaŭ.

U milicyi redakcyi «Anłajniera» paćvierdzili, što maci maładoha čałavieka źviartałasia da siłavikoŭ. Jak vyśvietliłasia, 13 vieraśnia 2026 hoda žančyna pad upłyvam telefonnych machlaroŭ pieradała kurjeram 8800 jeŭra, 5000 biełaruskich rubloŭ i 2400 dalaraŭ. Pa fakcie taho, što adbyłosia, raspačali kryminalnuju spravu pa č. 3 art. 209 KK RB (machlarstva, učynienaje ŭ bujnym pamiery). U milicyi taksama paviedamili, što kurjer byŭ ustanoŭleny i zatrymany.

Kamientary3

  • Jo
    15.10.2026
    Aviečak jašče šmat. Stryhčy nie pierastryhčy. Cikava, čamu ŭ Polščy takoha machlarstva amal niama ? Moža tamu, što palak psichałahična hatovy pasłać nafih luboha ''siłavika'', bo razumieje što nijakoje KDK jamu nie haspar. U sistemach zasnavanych na strachu, nieprazrastaści i kanroli, vielmi lohka apielavać stracham, kantrolem i nastupstvami.
  • knižnaja jarmarka važnieje mamy
    16.10.2026
    ""Primierno s 24 sientiabria ja bolšie nie moh do nieje dozvoniťsia. Ona nie pojavlałaś v Viber, nie pieriezvanivała.

    Prošieł dień, potom vtoroj — ja užie ponimał, čto proischodit čto-to sieŕjeznoje. 27 sientiabria my s mojej dievuškoj sobiraliś pojechať na knižnuju jarmarku. My oba lubim čitať, poetomu zapłanirovali proviesti dień vmiestie. I tut ja podumał, čto nužno zajechať k mamie, vied́ my kak raz nachodiliś niepodaleku"
    -----------------------------
    mama 3 dnia nie otviečajet, on živiet v tom žie horodie, i tolko na 3-ij dień zajezžajet, i to tolko ottoho, čto po puti
  • Nie vieriu
    16.10.2026
    Ona była jurist? Ofihievaju. Ja nie jurist, posiemu mošieńnikov srazu vižu i posyłaju. Pošli daleko.

Ciapier čytajuć

«Z rasijan-naviednikaŭ pracentaŭ 70 akazvalisia vatnikami». Eks-hid z muzieja VAV, jakoha zatrymlivali jaho ž ekskursanty, ciapier papularny ŭ Varšavie — pahutaryli ź im1

«Z rasijan-naviednikaŭ pracentaŭ 70 akazvalisia vatnikami». Eks-hid z muzieja VAV, jakoha zatrymlivali jaho ž ekskursanty, ciapier papularny ŭ Varšavie — pahutaryli ź im

Usie naviny →
Usie naviny

Minčuk pajšoŭ uładkoŭvacca na pracu, a tam jamu prymroiŭsia pažar

Zakinutuju prybiralniu na bierazie Drazdoŭ pradali za košt dvuchpakajovaj kvatery ŭ Minsku4

U Biełarusi zapuścili «Došku» — anałah zachodniaha Miro1

U Polščy zatrymali druhoha padazravanaha ŭ zabojstvie mastaka Siamiona Skrapieckaha4

Iran raspradaŭ usie naftavyja zapasy z tankieraŭ pa-za miežami Piersidskaha zaliva. Ciapier jamu moža być składana1

U Navapołacku padoŭžać tramvajnuju liniju. U pierśpiektyvie jana maje dajści da Połacka4

Jašče adzin biełarus paciarpieŭ u Branskaj vobłaści

U Polščy zatrymali dvuch kantrabandystaŭ narkotykaŭ ź Biełarusi. Im pahražaje da 30 hadoŭ źniavoleńnia1

Ministry abarony Rasii i Biełarusi abmierkavali nieabchodnaść «apieradžalnych dziejańniaŭ» suprać Jeŭropy22

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

«Z rasijan-naviednikaŭ pracentaŭ 70 akazvalisia vatnikami». Eks-hid z muzieja VAV, jakoha zatrymlivali jaho ž ekskursanty, ciapier papularny ŭ Varšavie — pahutaryli ź im1

«Z rasijan-naviednikaŭ pracentaŭ 70 akazvalisia vatnikami». Eks-hid z muzieja VAV, jakoha zatrymlivali jaho ž ekskursanty, ciapier papularny ŭ Varšavie — pahutaryli ź im

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić