«Idzieš — i ŭsiudy dvuchsotyja». Michaił z Łahojska, jaki vajavaŭ za Rasiju, u šoku, jak ukraincy viaduć kožny krok rasijskich sałdat
«Nas užo kantralavali, jak tolki my vyjšli. Bo ŭ kožnaj pazicyi ŭkraincaŭ jość našy racyi. Va ŭsich», — davodzić Michaił Šałhun u intervju Belpol.

Michaił Šałhun naradziŭsia ŭ 1974 hodzie ŭ vioscy Łutava Ušackaha rajona Viciebskaj vobłaści. Niejki čas jon žyŭ u Łahojsku. U 2020 hodzie, paśla vyzvaleńnia z kałonii ŭ Vaŭkavysku, vyjechaŭ u Rasiju na zarobki.
Pavodle słoŭ Šałhuna, jon nie raz byŭ sudzimy. Najbolš ciažki prysud atrymaŭ pavodle č. 3 art. 147 Kryminalnaha kodeksa Biełarusi — za naŭmysnaje pryčynieńnie ciažkaha cialesnaha paškodžańnia, jakoje paciahnuła śmierć paciarpiełaha.
U Biełarusi ŭ jaho zastałasia byłaja žonka. U Rasii žyvuć siastra i plamieńnica.
Na pytańnie pra matyvy pajści vajavać mužčyna adkazvaje:
«Pracavaŭ na budoŭli. Zdajecca, i było ŭsio. Prosta vyrašyŭ, padpisaŭ i pajechaŭ. U mianie ŭ plamieńnicy brat muža pajšoŭ na SVA, jamu byŭ 21 hod. Jon miesiaca nie prasłužyŭ. Jaho zabili. I voś ja čamuści vyrašyŭ».
Pavodle słoŭ Šałhuna, jon sam patelefanavaŭ u vajenkamat i padpisaŭ kantrakt. Za heta jamu vypłacili 2,1 miljona rasijskich rubloŭ (27 tysiač dalaraŭ). Usie hetyja hrošy jon pieravioŭ svajoj plamieńnicy ŭ Rasii.
Padrychtoŭka Michaiła doŭžyłasia mienš za miesiac. Spačatku jaho nakiravali ŭ vajskovuju čaść pad Sankt-Pieciarburham, a adtul — u Markaŭku pad Biełharadam. Paśla 27 dzion u vučebcy jaho adpravili ŭ Tavałžanku, a zatym — na front u rajon Vaŭčanska Charkaŭskaj vobłaści Ukrainy.
Realnaść vajny akazałasia značna strašniejšaj, čym Michaił ujaŭlaŭ pa videa ź internetu.
«Zapomniłasia tolki adno. Kali idzieš — i ŭsiudy «dvuchsotyja». Kolki jany tam pralažali… Vidavočna, što niamała. (…) Prosta idzieš i baišsia nastupić na ich», — kaža jon.
Zhadvajučy pałon, Michaił raskazvaje, što ŭ toj dzień jaho hrupa z troch čałaviek atrymała zadańnie zanieści na pazicyi bojeprypasy. Amal adrazu paśla vychadu jany trapili pad ahoń.
«My tolki vyjšli, i suviaź prapała. (…) Išli ŭślapuju. (…) Nad nami štuk dziesiać dronaŭ ukrainskich lotała. Nas užo kantralavali, jak tolki my vyjšli. Bo ŭ kožnaj pazicyi ŭkraincaŭ jość našy racyi. Va ŭsich. To-bok jany (rasijskija bajcy — NN) dzieści šturmujuć niešta, ich zabivajuć, a racyi zabirajuć sabie. Jany prasłuchoŭvajuć usiu infarmacyju.
Potym, jak uspaminaje Michaił, nad imi źjaviŭsia ciažki ŭkrainski bieśpiłotnik «Baba Jaha». Jon skinuŭ minu, jakaja razarvałasia niedaloka ad ich.
«Nas raskidała. Mianie ŭ ścianu, ruku złamaŭ. Dva maich tavaryšy — adrazu «dvuchsotyja». Mnie pašancavała, što ŭ ścianu vykruciła», — raspaviadaje mužčyna.
Znachodziačysia ŭ pałonie, Šałhun raić tym, chto dumaje padpisać kantrakt ź Ministerstvam abarony Rasii, ni ŭ jakim razie hetaha nie rabić. Pry hetym zhadvaje, što jašče padčas pracy ŭ Rasii adhavorvaŭ dvuch svaich kaleh, jakija taksama chacieli pajści na vajnu. U vyniku ž kantrakt padpisaŭ sam.
«Kali b možna było viarnucca ŭ toj dzień — ja b nie padpisaŭ», — zaŭvažaje Šałhun.
Pałonny žychar Babrujska raskazaŭ, jak paśla pjanki sa znajomymi ŭ saŭnie pajechaŭ vajavać za Rasiju za kampaniju ź imi
Ivan z Vaŭkavyska pajšoŭ na vajnu, kab nie siadzieć u rasijskaj turmie. Jon nie dumaŭ, što «tam prosta žach»
18‑hadovy Mikita z Rečycy, jaki ŭ pieršy ž bajavy vychad trapiŭ va ŭkrainski pałon, raskazaŭ, čaho papiorsia na vajnu
Kamientary