«Ja ŭ kałonii byŭ bolš volny». Były palitviazień Tamaz Pipija raskazaŭ pra 6 hadoŭ za kratami i novuju paranaidalnuju biełaruskuju realnaść
Były palitviazień i futbolny fanat Tamaz Pipija paśla amal šaści hadoŭ źniavoleńnia vyjšaŭ na volu i byŭ vymušany źjechać za miažu. Jaho historyja raskryvaje žorstkija ŭmovy ŭtrymańnia ŭ navapołackaj kałonii, praktyku turemnych danosaŭ i kantrast pamiž niavolaj i sučasnym biełaruskim hramadstvam, achoplenym tatalnym stracham.

Praź miesiac paśla vyzvaleńnia Tamaz Pipija daŭ vialikaje intervju pravaabarončamu centru «Viasna». U razmovie były palitviazień padrabiazna raskazaŭ pra svoj šlach ad aryštu ŭ vieraśni 2020 hoda da emihracyi ŭ mai 2026-ha. Jon padzialiŭsia infarmacyjaj pra mietady pracy śpiecsłužbaŭ u SIZA, rolu padkantrolnych administracyi danosčykaŭ u kałonijach i składanaści adaptacyi da žyćcia ŭ biaśpiecy, ale daloka ad Radzimy.
«Pačućcio adzinoty ŭźnikaje ŭ lubym vypadku, kali ty znachodzišsia za miažoj, — kaža Tamaz. — Ja chaču pachadzić pa svaich, znajomych vulicach, ubačyć rodnyja miaściny, jakich mnie ciapier tak nie staje. Ja viedaju, što heta pačućcio tuhi budzie tolki ŭzmacniacca z časam. My musim niešta rabić, kab źmianić situacyju i mieć mahčymaść viarnucca dadomu».
Historyja źniavoleńnia Tamaza pačałasia ŭ vieraśni 2020 hoda, kali jon, fanat futbolnaha kłuba «MTZ-RIPA», byŭ zatrymany ŭ Hrodnie. Jaho abvinavacili ŭ arhanizacyi masavych biesparadkaŭ paśla tajemnaj inaŭhuracyi Alaksandra Łukašenki. Razam ź im pad katok represij trapiŭ i jaho brat Cimur, taksama pryznany palitviaźniem (vyjšaŭ na volu). Tamaz prajšoŭ praz sudy i prysudy, jakija ŭ vyniku skłali bolš za šeść hadoŭ pazbaŭleńnia voli.
Śpiecsłužby, prapahanda i Vaskrasienski
Pieršyja etapy źniavoleńnia Tamaz pravioŭ u SIZA, dzie sutyknuŭsia ź pilnaj uvahaj śpiecsłužbaŭ. Jon uspaminaje, jak jaho pieravodzili ź Minska ŭ Žodzina i nazad, stvarajučy atmaśfieru pastajannaha napružańnia. U Žodzinie da jaho štodnia pryjazdžali supracoŭniki HUBAZiK i KDB, jakija, zdavałasia, spaborničali adzin z adnym za vyniki.
«Zabaŭna, što jany cikavilisia, što treba inšamu viedamstvu, — uśmichajecca Tamaz. — U vyniku mianie viarnuli na «Vaładarku», bo Žodzina było zanadta zatratnym dla ich łahistyki. Tam ja pravioŭ ahułam kala 13 miesiacaŭ da samaha etapu ŭ kałoniju. Hety čas byŭ nasyčany niavyznačanaściu i pastajannymi dopytami».
«Pačućcio viny tolki pierad ludźmi, što znachodziacca ŭ zale». Abvinavačanyja ŭ masavych biesparadkach vystupili z apošnim słovam u sudzie.
Na pačatku 2021 hoda ŭ mnohich źniavolenych jašče zastavałasia słabaja nadzieja na palityčny kampramis abo amnistyju. Tamaz uvažliva sačyŭ za navinami i bačyŭ, jak ekanamičnyja sankcyi pačynajuć cisnuć na režym.
«U hłybini dušy ja spadziavaŭsia na praśviet, dumaŭ, što Łukašenka pojdzie na kampramis praz sankcyi, — uspaminaje Tamaz. — Ale paśla samalota z Pratasievičam stała zrazumieła, što budzie tolki horš. U toj momant ja kančatkova ŭśviadomiŭ, što siadzieć pryjdziecca ŭvieś termin. Paralelna pačali prychodzić listy ad Vaskrasienskaha z prapanovami pra pamiłavańnie».
Prapahanda tady aktyŭna vykarystoŭvała imiony palitviaźniaŭ, zajaŭlajučy pra ich hatoŭnaść supracoŭničać z uładaj. Tamaz uspaminaje:
«Pa radyjo ja pačuŭ svajo proźvišča i paviedamleńnie, byccam ja pahadziŭsia na ŭmovy Vaskrasienskaha. My bačyli hetyja repartažy pa BT, dzie publikavali chłuśniu, nibyta my masava pišam listy ab pamiłavańni. Pieravažnaja bolšaść z nas nijakich adkazaŭ na hetyja zakliki nie davała».
Unutranyja franty kałonii
Pieravod u papraŭčuju kałoniju №1 u Navapołacku staŭ pačatkam novaha, bolš žorstkaha etapu. Tam Tamaz sutyknuŭsia z načalnikam Palčykam. Režym utrymańnia byŭ strohim, lubyja parušeńni pravił viali da spahnańniaŭ i ŠIZA.
«Spačatku cisk byŭ vielmi žorstkim, načalnik zdavaŭsia biespryncypovym prychilnikam režymu, — uspaminaje Tamaz. — Ale paźniej ź im možna było pajści na kampramis, jon navat pieranosiŭ mnie spatkańni praz chvarobu maci (mama Tamaza pamierła ad ankałohii padčas jaho źniavoleńnia. — NN). Kali ty pierastupaŭ niejkija abmiežavańni, ciabie karali izalataram, i heta była norma žyćcia. Ale my ŭsio adno staralisia abychodzić hetyja zakony — naprykład, praciahvali dapamahać inšym źniavolenym».
Pavodle ŭspaminaŭ Tamaza, adnoj z samych niebiaśpiečnych katehoryj ludziej u kałonii apynulisia tak zvanyja «aktyvisty». Heta źniavolenyja, jakija adkryta supracoŭničali z administracyjaj, fiksujučy kožny krok svaich sukamiernikaŭ.
«Jany viali zapisy, fiksavali, z kim ty pahavaryŭ i što skazaŭ, litaralna kožny tvoj krok, — kaža Tamaz. — Milicyja na niešta reahavała, na niešta, ale hetaja plejada hramadzian była ŭ kožnym atradzie. My viedali ich usich u tvar, schavać fakt takoha supracoŭnictva ŭnutry sistemy było niemahčyma».
Da 2024 hoda ŭzrovień hvałtu ŭ kałonii z boku administracyi i aktyvistaŭ značna vyras. Palitviaźni pačali adkazvać na cisk, kali tyja zachodzili zanadta daloka.
«Milicyja časam navat prasiła nie čapać peŭnych ludziej, što vyklikała jašče bolšuju ahresiju na ich adras, — uspaminaje Tamaz. — Urešcie heta pryviało da nievialikaha buntu praz toje, što administracyja sama hrebavała praviłami, jakija nam naviazała».
Administracyja kałonii vykarystoŭvała «nizki sacyjalny status» jak instrumient cisku na palityčnych. Tamaz uspaminaje vypadki, kali źniavolenych sprabavali pieravieści ŭ hetuju katehoryju praz pahrozy i manipulacyi z boku inšych asudžanych. Sami supracoŭniki aficyjna na takoje nie išli, bajučysia ahałoski, ale aktyŭna vykarystoŭvali «instrumientar» ź liku padkantrolnych zekaŭ. Heta byŭ sposab maralnaha źniščeńnia čałavieka, što prymušała jaho padpisvać lubyja papiery.
Niahledziačy na ahulnaje ŭzmacnieńnie žorstkaści, Tamaz adznačaje, što da niekatorych palitviaźniaŭ administracyja staviłasia z aściarohaj. Da jaho asabista fizičnaja siła nie ŭžyvałasia, choć maralny cisk byŭ pastajannym. Ułada bajałasia zališniaha rezanansu ŭ vypadkach ź miedyjnymi asobami abo tymi, chto pavodziŭ siabie padkreślena hodna.
«Mahli źbić kahości z «nizkaha socyuma» za pačvarnyja pavodziny, ale palityčnych imknulisia nie čapać rukami, — kaža Tamaz. — Bolšaść z nas vychodzili nie jak złosnyja parušalniki, nam navat dazvalali atavarvacca ŭ kramie. Heta było dziŭnaje spałučeńnie žorstkich pravił i vybarčaj aściarožnaści z boku administracyi. Maralny cisk akazvali praz zatrymku listoŭ i abmiežavańnie suviaziaŭ z rodnymi. Pryjazdžaje čałaviek na spatkańnie, a jamu prosta admaŭlajuć, litaralna pierad dźviaryma. Nam zabaraniali naviedvać spartovy haradok ci vučyć zamiežnyja movy, choć inšym heta było možna. Navat časopisy pra modu mnie nielha było vypisvać, a zvyčajnamu źniavolenamu — dazvalałasia».
«Uzornyja» pavodziny ŭ kałonii
Staŭleńnie da pracy ŭ kałonii stała jašče adnoj linijaj frontu dla palityčnych źniavolenych. Tamaz pryncypova admoviŭsia pracavać na režym, ličačy heta nienarmalnaj źjavaj va ŭmovach niespraviadlivaha źniavoleńnia. Jon znachodziŭ sposaby ŭchilacca ad pracoŭnaj pavinnaści, nie ŭstupajučy ŭ adkrytyja kanflikty, ale i nie vyjaŭlaŭ «samaaddačy». Pa słovach Tamaza, prablema pieravykanańnia normy była vostraj. U vyniku administracyja padvyšała normy dla ŭsiaho atrada, što złavała astatnich źniavolenych i stvarała kanflikty. Tamaz z horyčču adznačaje, što takija pavodziny kidali cień na ŭvieś pratesny ruch unutry turmy:
«Byli chłopcy, jakija rabili ŭ čatyry razy bolš za normu, bo da žachu bajalisia ŠIZA. Praź ich administracyja padymała płanku dla ŭsich, i heta škodziła nie tolki palityčnym, ale i zvyčajnym asudžanym. Atrymlivałasia, što adzin čałaviek robić zvyšpłan, a ja rablu pałovu, i da mianie ŭźnikajuć pytańni. Heta stvarała niepatrebnuju baraćbu pamiž tymi, chto prosta vykonvaŭ patrabavańni, i tymi, chto sprabavaŭ manieŭravać».
Vypadki pramoj zdrady taksama mieli miesca: niekatoryja źniavolenyja pisali danosy, nie chavajučy hetaha. Tamaz uspaminaje «biesprecedentny vypadak», kali adzin z palitviaźniaŭ adpraviŭ čaćviarych ludziej u ŠIZA.
«Hety čałaviek ciapier u Polščy, — kaža palitviazień. — A tady jon napisaŭ načalniku Palčyku zapisku, što my padajem kiepski prykład astatnim. Praź jahony danos čaćviora palitviaźniaŭ adrazu źjechali ŭ ŠIZA na doŭhija terminy. Jon ličyŭ, što robić pravilna, a ja ŭpeŭnieny, što my musili pakazvać prykład stojkaści. Takija ludzi škodzili nam, pazbaŭlajučy nas spatkańniaŭ i suviazi z rodnymi svaimi papierami. Ale my chacieli, kab unutry sistemy bačyli: mnohija z nas majuć vyraznuju pazicyju, a nie prosta vypadkovyja minaki».
Infarmacyjny vakuum u kałonii sprabavali zapoŭnić knihami, biblijateka była na ździŭleńnie bahataj. Tamaz čytaŭ fiłasofiju, historyju i mastackuju litaraturu, znachodziačy ŭ hetym sposab zachavać rozum. Asabliva važnaj była najaŭnaść knih na biełaruskaj movie i tvoraŭ nacyjanalnych kłasikaŭ. Heta dapamahała adčuvać suviaź z radzimaj, jakoj sprabavali pazbavić za kratami. Tamaz sumna zaŭvažaje, što čas z knihami byŭ adzinaj karyściu, jakuju jon zmoh atrymać sa svajho źniavoleńnia.
Hałasy zvonku i siastra-hierainia
Tamaz uspaminaje, što režym usimi siłami sprabavaŭ pierakanać źniavolenych, što pra ich zabylisia, što jany «adkidy». Ale kožnaja paštoŭka abo para słoŭ padtrymki ad starońnich ludziej davali kałasalny pryliŭ dušeŭnych sił.
«Listy — heta samaje važnaje dla źniavolenaha, jany rujnujuć iluziju taho, što ŭsim na ciabie naplavać, — kaža jon. — Zadača režymu ŭ tym, kab stvaryć unutry nas adčuvańnie, byccam my adny i nikomu nie patrebnyja. Kali ty bačyš list, ty atrymlivaješ vielizarny zarad sił, uspaminaješ siabroŭ i razumieješ, što baraćba praciahvajecca. U Žodzinie listy ad nieznajomych ludziej prychodzili časta, i heta było vielmi važna dla padtrymańnia duchu».
Asablivuju rolu ŭ losie Tamaza adyhrała jaho siastra Łuiza, jakaja stała jaho hałoŭnaj abaroncaj na voli. Kali pačaŭsia pieraśled, joj było tolki 18 hadoŭ, ale jana prajaviła nievierahodnuju śmiełaść, nie pabajaŭšysia havaryć publična. Jana davała intervju, pisała zvaroty i zmahałasia za brata, niahledziačy na pastajannyja papiaredžańni ad śpiecsłužbaŭ. Dla Tamaza jana stała sapraŭdnaj hierainiaj, čyj uniosak u jaho vyzvaleńnie niemahčyma pieraacanić.
«Ja b nie vytrymaŭ tam bieź jaje padtrymki, — uśmichajecca jon. — Łuizie pryjšłosia vielmi chutka pastaleć za hety hod, nabracca žyćciovaha dośviedu ŭ takich ciažkich umovach. Jana nie bajałasia havaryć, navat kali ŭ Biełarusi joj naŭprost pahražali i papiaredžvali, kab jana zamaŭčała. Jak tolki jaje papiaredžvali, jana pačynała havaryć jašče hučniej, abaraniajučy mianie ŭsimi siłami. Mianie mahli paklikać i prosta pastavić pierad faktam: «Voś tvaja siastra znoŭ dała intervju». Jany vykarystoŭvali heta jak faktar cisku, pakazvajučy, što viedajuć pra kožny jaje krok. Ale pry hetym mnie ni razu ničoha nie zrabili za jaje słovy, choć abstaviny byli vielmi napružanymi. Siarod siłavikoŭ taksama byli roznyja ludzi, niekatoryja ź ich razumieli, za što jana zmahajecca».

Tamaz padkreślivaje, što dapamoha svajakam palitviaźniaŭ musić być arhanizavanaj i aściarožnaj. Jon pieraścierahaje ad vykarystańnia niebiaśpiečnych kanałaŭ suviazi, jakija mohuć pryvieści da novych aryštaŭ. Materyjalnaja padtrymka vielmi važnaja, bo bieź jaje vyžyvańnie ŭ kałonii stanovicca ŭ dziasiatki razoŭ składaniejšym. Ale rabić heta treba z rozumam, vykarystoŭvajučy mižnarodnyja miechanizmy, kab nie padstaŭlać tych, chto zastajecca ŭnutry krainy.
«Mnohija źniavolenyja banalna nie majuć srodkaŭ na vyžyvańnie ŭ tych realijach, u niekatorych navat niama blizkich, hatovych dapamahčy, — kaža Tamaz. — Kali ty nie zabiaśpiečany materyjalna ŭ kałonii, usio ŭskładniajecca ŭ dziesiacirazovym pamiery. Čałaviek, jaki choča dapamahčy, pavinien rabić heta bieź lišniaha pafasu i publičnaści, kab nie naškodzić».
Navat va ŭmovach strohaha režymu Tamaz nie chavaŭ svajoj padtrymki Ukrainy paśla pačatku poŭnamaštabnaj vajny. Niahledziačy na niehałosnuju zabaronu, jon adkryta vykazvaŭ svaju niezadavolenaść vajennymi dziejańniami.
«U 2023 hodzie ja daviedaŭsia, što ŭ dom majoj siabroŭki va Ukrainie trapiła rakieta, i ja nie moh pra heta maŭčać, — uspaminaje Tamaz. — Mianie vyklikali paru razoŭ, ale ja moh arhumientavana rastłumačyć svaju pazicyju i niezadavolenaść tym, što adbyvajecca. Ja abjektyŭna vykazvaŭ pratest suprać vajny ŭ blizkaj mnie krainie, dzie ja sam pravioŭ niamała času. U Mazyry viarchuška administracyi była bolš ci mienš adekvatnaj i hladzieła na heta skroź palcy».
Inšaja Biełaruś i šlach napierad
Vyjšaŭšy na volu ŭ traŭni 2026 hoda, Tamaz pravioŭ u Biełarusi ŭsiaho try dni, pierad tym jak pakinuć krainu. Hetych niekalkich dzion chapiła, kab adčuć, nakolki mocna źmianiłasia hramadstva za čas jaho adsutnaści.
«Roźnica pamiž toj Biełaruśsiu, dzie ja siadaŭ, i ciapierašniaj, kinułasia ŭ vočy adrazu — uzrovień prapahandy zaškalvaje, — kaža Tamaz. — Usiudy visiać čyrvona-zialonyja ściahi, ich stała nienaturalna šmat, litaralna na kožnym kroku. Źjaviłasia vielizarnaja kolkaść kamier, jakich raniej nie było, horad staŭ prazrystym dla śpiecsłužbaŭ. Nastroj u hramadstvie, zdajecca, adkaciŭsia ŭ pieryjad 2012 ci 2015 hoda, kali recha minułych pratestaŭ užo zacichła».

Uzrovień zapałochanaści nasielnictva ŭraziŭ byłoha palitviaźnia bolš za ŭsio. Hety stan paranoi kantrastavaŭ z tym, što Tamaz adčuvaŭ navat u kałonii, dzie jon moh havaryć bolš adkryta.
«Ludzi bajacca piesień u svaich aŭtamabilach, kali jany mohuć być uspryniatyja jak pratesnyja, — kaža Tamaz. — Ja razumieŭ, što ŭ kałonii byŭ bolš volny ŭ płanie vykazvańniaŭ i dziejańniaŭ, bo mnie ŭžo niama čaho stračvać. Na voli ž ludzi adrazu vydalajuć pierapiski, jak tolki ty ź imi źviazvaješsia, heta vyhladaje vielmi strašna. Paranoja nie pakidała i mianie samoha, navat kali ja ŭžo pierajechaŭ praź miažu».
Tamaz adznačaje, što rasijski ŭpłyŭ staŭ značna bolš adčuvalnym u paŭsiadzionnym žyćci biełarusaŭ. Kramy zapoŭnilisia niajakasnaj rasijskaj pradukcyjaj, a infarmacyjnaja prastora — ich paradkam dnia.
«Ekanamičnyja sankcyi ŭpłyvajuć na hramadstva, prymušajučy ludziej kuplać tannuju rasijskuju pradukcyju, — upeŭnieny Tamaz. — Kramy zasiejany rasijskimi tavarami, ludzi vymušanyja ŭ hetym žyć. Režym robić što jamu chočacca, niahledziačy na sotni pakietaŭ sankcyj, a dylery ŭsio adno prysutničajuć na rynku. Hramadstva trapiła ŭ vakuum, i ja nie baču ŭ hetym stanoviščy chutkaha vyjścia».
Ciapier Tamaz nie choča prosta «adchryścicca» ad biełaruskaha paradku dnia i žyć svaim žyćciom. Jon adčuvaje adkaznaść pierad tymi, chto ŭsio jašče zastajecca ŭ turmach, i choča dapamahać ludziam źjazdžać z krainy.
«Ja chaču dapamahać tym, chto choča mihravać, asabliva moładzi, u jakoj niama mahčymaści źjechać samastojna, — kaža jon. — Nam treba pakazvać tym vaśmi miljonam, jakija zastalisia ŭ Biełarusi, što nam nie ŭsio adno. Važna dapamahać ludziam vyryvacca z tych realij, davać im adukacyju i pracoŭnyja miescy tut, za miažoj. Nie va ŭsich jość navat finansavaja mahčymaść źjechać, i my pavinny stać dla ich apiryščam».
Tamaz adznačaje: važna nie dać ahientam KDB i aktyvistam kałonij karystacca vyhodami demakratyčnaha hramadstva:
«Hramadstva pavinna raźbiracca ŭ niuansach: chto jak siadzieŭ i chto jak upłyvaŭ na situacyju ŭnutry kałonij. Nielha davać prytułak i danaty tym, chto ŭčora supracoŭničaŭ z KDB, a siońnia kaža, što ŭśviadomiŭ pamyłki. My nie pavinny zabyvać, što rabili hetyja ludzi, dakładna hetak ža, jak nie zabyvajem złačynstvy samoha režymu».
Naprykancy hutarki z pravaabaroncami Tamaz znoŭ viartajecca da temy doma, pa jakim jon nie pierastanie sumavać. Žyćcio ŭ Litvie ci Polščy dla jaho — tolki časovaje vyhnańnie, a nie novaja radzima. Jon vieryć, što situacyja źmienicca, i jon zmoža prajścisia pa vulicach Minska biez strachu być paznanym «cicharami».
«Ja ŭdziačny za dapamohu Litvie i Polščy, ale my tut čužyja, u nas jość svaja, vydatnaja kraina, — upeŭnieny Tamaz. — Ja budu zaŭsiody žadać viarnucca dadomu i sumavać pa Biełarusi, heta pačućcio nikudy nie dzieniecca. My musim praciahvać niešta rabić, vykarystoŭvajučy ŭsie ryčahi, kab dapamahčy tym, chto jašče za kratami. Tolki tak my zmožam damahčysia spraviadlivaści dy kali-niebudź sapraŭdy viarnucca dadomu».
Ciapier čytajuć
«70% mastakoŭ u čornych śpisach». Mastak Siarhiej Hrynievič paśla tryumfu ŭ Vieniecyi raskazaŭ pra hady maŭčańnia i pra toje, na jakim śviecie jon apynuŭsia
Kamientary
Bo nie pa hadach darosły i šmat čaho prajšoŭ. U adroźnieńni ad.
Što i jak zaraz u byłoj Biełarusi nie šmat hadoŭ tamu źjechaŭšym kazać.