Trahiedyja pad Navahrudkam: jak stahodździe tamu rasśledavali žudasnaje zabojstva
Siacievina i Iholniki — dźvie nievialikija vioski za siem kiłamietraŭ ad Navahrudka, raźmieščanyja ŭzdoŭž staroha haścinca. Zredku pa pylnaj žvirovaj darozie, zasadžanaj vysokimi dubami, prajedzie vypadkovaja mašyna, na imhnieńnie patryvožyŭšy son hetaj biełaruskaj hłybinki. Miascovyja žychary zvyklisia z cichim žyćciom udalečyni ad vialikaj ziamli, i nichto ŭžo nie ŭspomnić, jak stahodździe tamu da hetych miaścin była prykavana ŭvaha ŭsiaho kraju. Na padstavie dakumientaŭ z fondaŭ Nacyjanalnaha histaryčnaha archiva historyk Dźmitryj Kiškilevič raskryvaje žudasnyja padrabiaznaści adnoj hučnaj kryminalnaj spravy 1914 hoda.

Ramantyčnyja krajavidy Navahradčyny mała źmianilisia za 100 hadoŭ. Na fota: carkva ŭ Valeŭcy. Fota Nadziei Bužan.
Žudasnaja znachodka
Maroznym dniom 8 lutaha 1914 hoda la karčmy, raźmieščanaj kala vioski Siacievina, spynilisia sialanskija sani. Marcin Horbač, jak i bolšaść jaho adnaviaskoŭcaŭ, časta źviartaŭsia pa dapamohu da haspadyni karčmy Itki Harkavi, jakaja zajmałasia lekavańniem. Hetym razam sielanin pryvioz da habrejki chvoruju žonku.
Na hanku Marcin źviarnuŭ uvahu na ručku ŭvachodnych dźviarej: jana była pryviazanaja čornaj stužkaj da skoby na ścianie. Začynienyja byli i inšyja dźviery karčmy. Marcin zachacieŭ pierakanacca, što ŭ chacie nikoha niama, i pačaŭ stukać u vokny i klikać haspadaroŭ. Vokny spalni byli adzinymi, dzie nie było firanak, i sielanin zazirnuŭ u siaredzinu doma. Z hetaha momantu Marcin Horbač aficyjna staŭ pieršym śviedkam u spravie žudasnaha zabojstva.
Palicejski ŭradnik (pravobraz sielskaha ŭčastkovaha) Paramonaŭ, pryjechaŭšy nieŭzabavie, skłaŭ pratakoł ahladu miesca złačynstva. Padrabiaznaści, apisanyja ŭ im, ledzianili dušu: «na padłozie spalnaha pakoja znojdzienyja try trupy pad vialikaj masaj kryvi i adzin trup na kuchni, taksama akryvaŭleny… Pobač valajucca nažy… Ścieny i dźviery ŭsich pakojaŭ zapeckanyja kryvioju… Poŭnaje biazładździe doma, a taksama vyviernutyja palicy šafaŭ vidavočna śviedčać pra charaktar złačynstva — zabojstva z metaj rabunku». Na ŭvachodnych dźviarach byli vyjaŭlenyja try adtuliny, zroblenyja ručnym śvierdłam. Adtuliny znachodzilisia nižej za ŭzrovień zasaŭki, na jakuju znutry zamykalisia dźviery, što dazvoliła vykazać zdahadku pra sposab praniknieńnia złačyncaŭ u karčmu.
Apytańnie prysutnych miascovych žycharoŭ dapamahło vyśvietlić asoby zabitych. Trup, jaki lažaŭ siarod pustych piŭnych butelek na kuchni, naležaŭ 50-hadovamu Abramu Harkavi, uładalniku karčmy. U spalni na padłozie znachodziłasia źniaviečanaje cieła Itki Harkavi — žonki Abrama. U vialikaj kryvavaj łužynie pobač ź ciełam žančyny lažali trupy dvuch maładych mužčyn, pastajalcaŭ karčmy: Miejera Čyža i Ivana Hrudy.

Doŭhija kryvavyja ślady na padłozie, a taksama vialikaja łužyna kryvi pad łožkam Itki ŭ susiednim pakoi śviedčyli pra toje, što taja daremna sprabavała schavacca. Paśla zabojstva cieła žančyny pieraciahnuli ŭ pakoj, dzie byli Čyž i Hruda. Kolkaść paškodžańniaŭ na ciełach zabitych uraziła ŭradnika Paramonava. Paźniej u adnoj tolki Itki miedycynskaja ekśpiertyza naličyć nie mienš za 80 nažavych ranaŭ.
Siarod rečavych dokazaŭ, znojdzienych uradnikam Paramonavym, apynulisia dva nažy, siakiera z prylipłymi da abucha vałasami i dźvie brudnyja sialanskija kašuli. U toj daloki čas hety nabor jašče nie aznačaŭ chutkuju identyfikacyju złačynca: uzrovień raźvićcia kryminalistyčnaj ekśpiertyzy byŭ nievysoki. Adnak pradmiety vałodali adnoj važnaj ułaścivaściu — pacham.

Hiektar
Rasśledavańnie złačynstva było daručana śledčamu Hieorhiju Alaksandravu. Adnym ź pieršych dziejańniaŭ śledčaha staŭ zvarot da novaha sposabu vyšuku — pošukavaha sabaki.
Sabaka Hiektar i jahony pavadyr prybyli ŭ karčmu na nastupny dzień paśla vyjaŭleńnia zabitych. Sabaku dali abniuchać trupy i stali nazirać za jaho pavodzinami. Hiektar vybieh na vulicu, spyniŭsia kala pravasłaŭnych mohiłak, a zatym pavioŭ na skryžavańnie daroh. Tam sabaka pabieh u bok vioski Iholniki. Minuŭšy niekalki sialanskich chat, Hiektar zabieh u dvor Ramana Šyntara i pačaŭ brachać na ŭvachodnyja dźviery. Kali ich adčynili, sabaka zabieh u chatu i spyniŭsia. Zamior i Raman Šyntar, jaki siadzieŭ na łožku. Hiektar padyšoŭ da haspadara i zabrachaŭ.
Było vyrašana paŭtaryć ekśpierymient. Sabaku trojčy davali paniuchać rečavyja dokazy, i toj pa-raniejšamu zaviaršaŭ svoj šlach kala Šyntara. U momant adnaho z takich ekśpierymientaŭ, kali Šyntar sprabavaŭ prybrać ad siabie sabaku, śledčy Alaksandraŭ źviarnuŭ uvahu na padrapanyja ruki sielanina. Adrazu byli ahledžanyja ruki i tvary ŭsich členaŭ siamji. Padobnyja drapiny byli vyjaŭlenyja i ŭ synoŭ Šyntara — Ramana dy Makara. Zatym śledčy zahadaŭ mužčynam prymierać kašuli, znojdzienyja na miescy złačynstva. Prysutnyja achnuli: pa pamiery kašuli całkam padyšli jak baćku, tak i jaho starejšamu synu Ramanu. Krychu paźniej u humnie Šyntaroŭ było znojdziena niekalki ručnych śvierdziełaŭ, adzin ź jakich padyšoŭ da adtulin na ŭvachodnych dźviarach karčmy.
Pierapudžanyja Šyntary klalisia ŭ svajoj nievinavataści i zapeŭnivali, što praviali minułyja dni na viasielli adnaviaskoŭca. Najaŭnaść drapinaŭ patłumačyli nastupstvami ciažkaj sialanskaj pracy, a padobnyja kašuli, pa ich słovach, možna było znajści ŭ luboj miascovaj siamji. Ale prośby dy ŭhavory nie dapamahli Šyntaram: baćku i dvaich jaho synoŭ śpiešna aryštavali i adpravili ŭ kamieru Navahradskaha turemnaha zamka. Zdavałasia, što ŭsio vidavočna i žorstkaje złačynstva nieŭzabavie budzie raskrytaje. Ale na samaj spravie ŭsio tolki pačynałasia.
Bojka na viasielli
Značnaja častka śledčych dziejańniaŭ uskładałasia u toj čas na palicyju. Uradnik Paramonaŭ prykłaŭ niamała namahańniaŭ pry ahladzie miesca złačynstva i pošuku dokazaŭ, nie zastavaŭsia ŭbaku i pry dalejšym rasśledavańni spravy. Sam jon žyŭ u adnoj z navakolnych viosak, dobra viedaŭ žyćcio miascovych sialan i karystaŭsia ich pavahaj. Heta dapamahło Paramonavu daviedacca pra važnyja detali.
Pry apytańni sialan viosak Siacievina i Iholniki palicejski źviarnuŭ uvahu na toje, ź jakoj nieachvotaj miascovyja žychary havorać pra trahiedyju. Niejak pry razmovie adzin z mužykoŭ skazaŭ Paramonavu, što vałasny staršynia (pravobraz staršyni sielsavieta) złujecca na sialan i prosić ich nie ŭmiešvacca ŭ «ciomnuju spravu». Sialanie achvotniej dzialilisia padrabiaznaściami inšaj padziei ŭ žyćci vioski — viasiella syna starejšaha žychara Iholnikaŭ Ułasa Žmury, jakoje śviatkavali ŭ noč pierad strašnaj znachodkaj u karčmie. Bahaty stoł, tancy i tradycyjnaja bojka — pra heta sialanie byli hatovyja havaryć va ŭsich padrabiaznaściach. Apošniaje i zacikaviła Paramonava, uličvajučy toje, što adnym z udzielnikaŭ bojki byŭ syn vałasnoha staršyni — 26-hadovy Ivan Kurjan.
Daviedacca ab pryčynach bojki Paramonaŭ vyrašyŭ u inšaha jaje ŭdzielnika — Paŭła Kurjana, dalokaha svajaka siamji vałasnoha staršyni. Pa słovach paciarpiełaha, Ivan Kurjan i jaho siabry pryjšli na viasielle ŭžo dobra pjanymi. Pavodle miascovaha zvyčaju, niaprošanych haściej viasiella zaŭsiody «abnosili čarkaj», častujučy nievialikaj porcyjaj harełki. Syn vałasnoha staršyni i jaho kampanija zapatrabavali nalić im bolš ałkaholu. Baćka žanicha, stary Žmura, admoviŭ im.
Usim było viadoma pra kruty noraŭ syna staršyni, i bojka, jakaja adbyłasia paśla, čarhovy raz heta dakazała. Biaskryŭdnaje słova, kinutaje Ivanu ŭśled, prymusiła chłopca kinucca na Paŭła Kurjana i źbić jaho. Paśla kampanija kudyści syšła, ale nieŭzabavie viarnułasia, zastajučysia na viasielli da ranicy.
Raman Šyntar i jaho syny taksama byli na śviacie, adnak ničoha padazronaha ŭ ich pavodzinach Pavieł Kurjan nie zaŭvažyŭ. Kudy sychodziŭ syn vałasnoha staršyni i jaho siabry, a taksama što jany dumajuć z nahody zabojstva, uradnik Paramonaŭ źbiraŭsia ŭdakładnić u samich maładych ludziej. Raptoŭnaje pryznańnie Paŭła Kurjana dapoŭniła karcinu cikavymi padrabiaznaściami.
Vałasny staršynia
Toje, što Pavieł raspavioŭ palicejskamu pra vałasnoha staršyniu, viedali, ale bajalisia ŭ adkrytuju abmiarkoŭvać adnaviaskoŭcy. Makar Kurjan, jaki zajmaŭ pasadu staršyni ŭžo 27-y hod, viaršyŭ losy nie tolki Kašaleŭskaj vołaści, ale i inšych miascovych sialan. Nivodnaje dziaržaŭnaje abo carkoŭnaje śviata nie abychodziłasia biez abdorvańnia ŭsiomahutnaha staršyni sialanskimi prysmakami: śviežaninaj, jajkami, pirahami. Tych, chto staraŭsia hetaha nie rabić, čakali niepryjemnaści: niečakanyja štrafy, zaciahvańnie vydačy chutarskoha ŭčastka dy inšaje.
Akramia padarunkaŭ, vałasny staršynia lubiŭ hrošy. Jak adkazny za hramadskija srodki, Kurjan staraŭsia nie zabyvać pra siabie i da čaćviortaha dziasiatka hadoŭ na pasadzie zajmieŭ vialiki ŭčastak dy bahatuju haspadarku. Udałosia ŭładkavać i dziaciej: starejšy syn vučyŭsia va ŭniviersitecie ŭ Pieciarburhu, a małodšyja dzieci mieli chatnich nastaŭnikaŭ. Zdavałasia b, sialanskaja mara ździejśniłasia, ale Kurjan chacieŭ bolšaha. Pieraškodaj da hetaha była siamja habrejaŭ Harkavi, a mienavita — ich učastak ziamli.
Vałasny staršynia rehularna naviedvaŭsia ŭ karčmu i prapanoŭvaŭ haspadaram paŭtary tysiačy rubloŭ za prodaž učastka. Abram Harkavi admaŭlaŭ Kurjanu i tłumačyŭ, što nie płanuje pakidać zvykłyja dla jaho miaściny. Tady ŭ chod pajšli pahrozy. U adzin dzień nieviadomyja raźbili ŭ karčmie akno. Nieŭzabavie źjaviŭsia staršynia i namiaknuŭ, što «chata moža zhareć, kali jaje svoječasova nie pradać».
Pra ŭsio heta Paŭłu Kurjanu raspavioŭ sam Harkavi i dadaŭ, što prapanoŭvaŭ staršyni sumu 3 000 rubloŭ za ŭčastak, ale toj praciahvaŭ nastojvać na svaim. Pavieł zajaviŭ uradniku Paramonavu, što zabojstva — sprava ruk Makara Kurjana, jaho syna Ivana i ich susiedziaŭ Šyntaroŭ, ź jakimi ŭ staršyni było mocnaje siabroŭstva. Ale kali datyčnaść apošnich da złačynstva była amal dakazanaja, to suprać Kurjanoŭ nijakich dokazaŭ nie było.
«Mury Jerusalima»
Tym časam na adras śledčaha Alaksandrava stali pastupać ananimnyja zapiski z ukazańniem imion zabojcaŭ. Amal va ŭsich ananimkach fihuravali adny i tyja ž asoby: Raman Šyntar z synami Makaram i Ramanam, Ivan Kurjan, a taksama Ivan Karalko i Michaił Ždan ź vioski Kašaleva. Dvoje apošnich byli siabrami Ivana Kurjana i prysutničali razam ź im na viasielli. Pry pieratrusie ŭ Karalko byli znojdzienyja rečy, nie ŭłaścivyja sialanskaj siamji: stałovy abrus z machroj i zialonaja hlinianaja talerka z nadpisam na idyšy dy malunkam «Mury Jerusalima».

Jakich-niebudź padazronych rečaŭ na chutary vałasnoha staršyni Kurjana znojdziena nie było. Jak i ručnych śvierdziełaŭ, jakija pavinny być u takoj vialikaj dy bahataj haspadarcy. Padčas pieratrusu staršynia byŭ spakojny, čaho nielha było skazać pra jaho syna Ivana. Chłopiec aburaŭsia prysutnaściu palicyi i prykmietna chvalavaŭsia.
Kali pieratrus padyšoŭ da kanca, śledčy Alaksandraŭ praciahnuŭ baćku i synu pratakoł ab adsutnaści dokazaŭ. Vałasny staršynia padpisaŭ dakumient i vykazaŭ nadzieju, što złačyncu chutka znojduć. Kali ž pa ŭkazańni śledčaha palicyjanty nadzieli na mužčyn kajdanki, ździŭleńniu Kurjanoŭ nie było miežaŭ. Pryčynaj aryštu stała pryznańnie Maryi Šyntar — dački Ramana Šyntara-starejšaha. Pryznańnie, jakoha nie čakaŭ nichto.
«Nie baćka z bratam pavinny siadzieć! Kurjany pavinny siadzieć!»
Za niekalki dzion da aryštu Kurjana z synam Maryja Šyntar pa darozie z Navahradka, dzie jana biezvynikova sprabavała pakinuć pieradaču ŭ turmu dla aryštavanych svajakoŭ, spatkała siabrovak ź vioski. Słova za słovam, i daviedzienaja da adčaju žyćciovymi abstavinami Maryja skroź ślozy zajaviła:
— Nie baćka z bratam pavinny siadzieć! Kurjany pavinny siadzieć!
Chutka źmiest hetaj razmovy staŭ viadomy śledčamu. Dziaŭčyna ŭ padrabiaznaściach apisała ranicu 8 lutaha, a mienavita — nastojlivy hruk u dźviery, ź jakim u dom Šyntaroŭ pryjšło niaščaście. Na parozie stajali dvoje — Makar Kurjan dy jahony syn Ivan z puchłym skrutkam u rukach. Maryja zaprasiła haściej u chatu, razbudziła baćku i bratoŭ, jakija niadaŭna viarnulisia ź viasiella. Mužčyny sieli za stoł, i Ivan Kurjan razharnuŭ skrutak, raskłaŭšy na stale paru kolcaŭ kaŭbasy i pastaviŭšy butelku harełki. Krychu paźniej da ich dałučylisia Ivan Karalko dy Michaił Ždan, jakija vyrašyli zanačavać u Šyntaroŭ paśla viasiella. Abmierkavali viasielle, vypili dy zakusili.
A paśla vałasny staršynia pačaŭ kazać dziŭnyja rečy. Maŭlaŭ, treba vyrašać daŭniuju prablemu, bo momant prydatny. Budučy ŭ susiednim pakoi, Maryja mahła pačuć tolki asobnyja frazy, ale navat ich chapiła, kab naściarožycca. Makar Kurjan, źviartajučysia da Ramana Šyntara-starejšaha, skazaŭ, što «hrošy i rečy padzielim», i pastajanna padbadziorvaŭ staroha. Hutarka doŭžyłasia nie bolš za hadzinu, paśla čaho staršynia syšoŭ, a astatnija pačali mitusicca i chadzić pa chacie ŭ pošukach čahości. Na rospyty Maryi nichto nie adkazvaŭ, a maci ŭvohule zahadała dačce iści spać.
Nieŭzabavie ŭvachodnyja dźviery braznuli, zapanavała cišynia. Praz akno dziaŭčyna paśpieła zaŭvažyć, što baćka, braty i Ivan Kurjan z Karalko dy Ždanom nakiravalisia ŭ bok mohiłak i karčmy.
U tuju noč upieršyniu za šmat dzion vypaŭ śnieh. Jon achutaŭ usio navokał, i navat samaje zorkaje voka nie zmahło b razhladzieć, što chavaje biełaja zasłona. Nichto tak i nie ŭbačyŭ, jak sprytnyja ruki adsunuli dźviarnuju zasaŭku. Jak vybieh na šum Abram Harkavi dy sprabavaŭ abaranicca ad udaraŭ, ale ŭpaŭ, zabity vastryjom siakiery. Jak Itka Harkavi ŭ strachu zalezła pad svoj łožak, ale i tam nie zdoleła schavacca ad śmierci. Jak uparta zmahaŭsia z napadnikami Ivan Hruda i jak chutka pierarezali horła Miejeru Čyžu, jaki spaŭ.
«Ciapier my prapali»
U turemnych ścienach udzielniki złačynstva praciahvali być hierojami danosaŭ, ale ŭžo z boku sukamiernikaŭ. Adzin ź ich raspaviadaŭ śledčamu, što kali ŭ kamieru, dzie taksama byli i Šyntary, uviali vałasnoha staršyniu z synam, to Makar Šyntar pramoviŭ: «Ciapier my prapali». Sam ža staršynia Kurjan nie pakidaŭ sprobaŭ źniać ź siabie ŭsie padazreńni. Padbuchtorvaŭ sukamiernikaŭ uziać vinu na siabie ŭzamien na ščodruju ŭznaharodu, daručaŭ svaim parabkam nakiroŭvać śledstva na padmanny śled. Navat za kratami hroznaja postać vałasnoha staršyni praciahvała nahaniać strach na prostych sialan. Miascovyja vieryli, što Kurjan zmoža «ŭtapić u hrašach lubuju prablemu», zdoleje vyjści na volu i ŭsim adpomścić.
Vajna ŭsio śpisała
28 lipienia 1914 hoda Rasija ŭstupiła ŭ suśvietnuju vajnu. Da hetaha momantu Šyntary, Kurjany, Ždan i Karalko znachodzilisia ŭ Navahradskaj turmie ŭžo čaćviorty miesiac. Aryštavanyja rehularna pisali na imia śledčaha prašeńni ab pieravodzie ich na chatni aryšt, tłumačačy heta ciažkim stanoviščam svaich siemjaŭ. Rezalucyja śledčaha była zaŭsiody adna — «admović».
Śledstva išło pavolna, u tym liku z-za marudnaj ekśpiertyzy vałasoŭ, znojdzienych na miescy złačynstva i ŭ rukach zabitych. Pakul śledčy Alaksandraŭ čakaŭ jaje vynikaŭ, linija frontu ŭščylnuju nabliziłasia da Navahradka. U vieraśni 1915 hoda Siacievina i Iholniki byli ŭžo ŭ tyle niamieckaj armii. Krychu raniej usich źniavolenych Navahradskaha turemnaha zamka śpiešna evakuiravali ŭhłyb krainy: spačatku ŭ Smalensk, a zatym u Maskvu — u centralnuju pierasylnuju turmu, zvanuju ŭ narodzie «Butyrkaj».
Viasnoj 1916 hoda prośby ab źmienie miery strymańnia ad aryštantaŭ adnavilisia. Zaciahnutych spraŭ u Alaksandrava było mnostva, i vinoj tamu była vajna: šmatlikija śviedki apynulisia na akupavanaj terytoryi, hublalisia rečavyja dokazy i dakumienty. U suviazi z hetym śledčy pastanaviŭ źmianić mieru strymańnia ŭsim siemiarym padazravanym i paprasiŭ palicejskija ŭłady Maskvy vieści nad imi «asablivy palicejski nahlad».
Nieŭzabavie prakuror Minskaha akruhovaha suda pieradaŭ spravu ab zabojstvie ŭ karčmie śledčamu pa najvažniejšych spravach akruhi Pimienavu. Čynoŭniku ŭdałosia adnavić ekśpiertyzu vałasoŭ: niekalki ź ich, znojdzienych u ścisnutych rukach Itki Harkavi, akazalisia identyčnymi vałasam vałasnoha staršyni Kurjana, a vałasy Ramana Šantyra-starejšaha ničym nie adroźnivalisia ad vałasoŭ, što zastalisia na abuchu siakiery. Sukupnaść sabranych dokazaŭ pakazvała na dačynieńnie da złačynstva ŭsich siemiarych mužčyn, śledstva daŭžynioju dva hady padychodziła da kanca.
Pimienaŭ admianiŭ pastanovu papiarednika i paprasiŭ maskoŭskich palicejskich viarnuć Šyntaroŭ, Kurjanoŭ, Ždana i Karalko ŭ turemnuju kamieru. Ale ŭžo było pozna: skarystaŭšysia z papuščalnictva miascovaj palicyi, złamyśniki źnikli, źmiašaŭšysia ź dziasiatkami tysiač biežancaŭ.

Dalejšy los fihurantaŭ hetaj spravy nieviadomy. Vichury historyi prynieśli ŭ ich rodnyja miaściny novyja biedy. Pa pylnaj darozie kala zakinutaj karčmy jeździli niamieckija abozy, maršyravali polskija žaŭniery, ciahnulisia vazy z zabitymi čyrvonaarmiejcami. Mianiaŭsia čas, źmianialisia krainy, a ŭ vioskach Siacievina i Iholniki i ciapier, jak i stahodździe tamu, žyvuć Šyntary, Kurjany, Žmury, Karalki. U miry i zhodzie.
Ci viarnulisia imaviernyja zabojcy na radzimu? Ci zastalisia miascovyja žychary, jakija pamiatajuć ab hetym žudasnym zabojstvie? Kali chto-niebudź z čytačoŭ viedaje cikavyja padrabiaznaści hetaj historyi, to, kali łaska, pišycie na history@nn.by.
Kamientary