Mastak Todar Kopša piša karciny ŭ abstrakcyjanisckaj maniery. Jahonyja pałotny pabudavanyja na kolernych asacyjacyjach, u ich prevaluje svojeasablivaje ŭspryniaćcie formy, praź jakuju jon imkniecca zrazumieć sutnaść.

«Transmutacyi i metamarfozy materyi niemahčyma pieradać srodkami tolki tradycyjnaha mastactva. Paŭtory, kantrasty, kolernyja eksperymenty — toje, što raniej nazyvali farmatvorčaściu — navaja azbuka, novaja mova mastactva, jakija pavinny žyć i raźvivacca. Mastak — heta dyktatar. Jon tolki tvoryć, jon dyktuje, a tłumačeńniu heta nie padlahaje».
Adkul taki pseŭdanim? Pa‑starabiełarusku kopša — mahilny duch, dałakop. Jaho prydumaŭ dla siabra Aleś Razanaŭ. Zdajecca, taki pseŭdanim pieradaje cikavaść mastaka da ciažkich tem eschatalahičnaj viestki, kanca śvietu, kanca žyćcia. «Mianie nie cikavić palityka, mianie cikavić filazofija. Filazofija — heta navat nie žyćcio, heta ŭžo niešta vyšejšaje za žyćcio», — kaža jon.
U apošnija hady Kopša zachapiŭsia kalažami. U hetym žanry ŭ Biełarusi pracujuć niamnohija. «Mianie cikavić mastactva režysury, i kalažy dazvalajuć mnie realizavać hetuju maju cikavaść. Mnie cikava z frahmentaŭ, abryŭkaŭ, niejkich užo vykarystanych rečaŭ stvaryć novy kantekst. Zrabić z drobnych rečaŭ novy celny tvor — heta vielmi cikava i składana».
Todar Kopša voś užo doŭhi čas nie vychodzić z domu: praz chvarobu ŭ jaho paralizavanyja nohi i jon nia moža chadzić. Ale karciny jaho chodziać: niekalki ź ich ja pabačyła na vystavie ŭ siadzibie BNF i była ŭražanaja trahičnaściu i napružanieńniem, jakija vypramieńvali chałsty. «Stabilnaść, symetryja — heta nie zaŭsiody dobra, tolki ź niaŭstojlivaści, abryvu, dramy raźvivajecca niešta novaje», — kaža sp.Kopša.
Mastak maryć ab tym, kab vydać kataloh, kudy ŭvajšli b jahonyja najlepšyja raboty.
Ciapier čytajuć
«Ja nie bomž, u mianie navat biełyja škarpetki». U Minsku dziaŭčyna z Łuhanska raskłała pałatku prosta ŭ padjeździe šmatpaviarchovika, ustryvožyŭšy žycharoŭ
Kamientary