Isnujučaje zakanadaŭstva nie praduhledžvaje isnavańnie takich śpisaŭ, adznačaje juryst Valancin Stefanovič.
Ci sapraŭdy ŭłady hatovyja buduć de-fakta ŭvieści śpisy nievyjaznych ź Biełarusi ci heta pakul tolki novaja taktyka pieraškodaŭ dla dziejnaści apazycyjnych aktyvistaŭ? Ci mohuć ułady pajści na toje, kab unieści adpaviednyja źmieny ŭ zakanadaŭstva? Na hetyja pytańni adkazvaje pravaabaronca-viasnoviec Valancin Stefanovič.
Radyjo Svaboda: Apošnija paviedamleńni pra toje, što Anatol Labiedźka nia byŭ vypuščany z terytoryi Biełarusi, Alaksandar Dabravolski byŭ dahledžany i vysadžany ź ciahnika na šlachu ź Litvy ŭ Biełaruś. Ci možna skazać, što taktyka ŭładaŭ palahaje ŭ tym, kab psychalahična cisnuć na apazycyjnych aktyvistaŭ u tym liku i takim čynam? Bo ŭłady aficyjna admaŭlajuć najaŭnaść niejkaha «śpisu nievyjaznych»...
Stefanovič: Ja b skazaŭ, što z adnaho boku, tut ničoha novaha niama. Śpisy na miažy isnujuć daŭno, i my zaŭsiody adznačali, što ŭłady vykarystoŭvajuć peŭnyja rečy dla kantrolu za pieramiaščeńniem peŭnych hramadzianaŭ pavodle palityčnych matyvaŭ.
Ja sam asabista byŭ paŭtary hady ŭ takim śpisie, i pierajezd miažy zvyčajna supravadžaŭsia pilnym nahladam rečaŭ i transpartnych srodkaŭ.
Ale apošnija padziei supali ź infarmacyjaj pra toje, što ŭładami nibyta rychtujecca śpis sa 108-mi čałaviek, jakim budzie abmiežavana prava na vyjezd. Ale zakonna heta zrabić niemahčyma. Isnujučaje zakanadaŭstva nie praduhledžvaje takich padstavaŭ.
Radyjo Svaboda: Ale my viedajem, što časam, kali ŭładam niešta nie dazvalaje rabić zakon, jany rabili heta de-fakta, a ŭžo potym prymali zakon, jaki apraŭdvaŭ hetyja dziejańni. Naprykład, zakon nie dazvalaŭ zatrymlivać ludziej, jakija prosta plaskajuć u dałoni na vulicach — ułady heta rabili, ale ŭžo potym pryniali zakon pra zabaronu «dziejańnia albo biaździejańnia». Na hety raz ułady, zdajecca, nie źbirajucca prymać nijakaha aktu nakont «niavyjezdu». Jany bajacca, što heta budzie nastolki aburalnym, što vykliča niezdavalnieńnie nia tolki apazycyi,ale i prostych ludziej?
Stefanovič: Pa-pieršaje, my nia viedajem, što źbirajucca rabić ułady. Kali ja kamentavaŭ nakont śpisaŭ, ja padkreślivaŭ, što
siońniašniaje zakanadaŭstva nie dapuskaje takich padstavaŭ.Tam jość pieralik zakonnych padstavaŭ dla časovaha abmiežavańnia prava na vyjezd, i hety pieralik zavieršany, jon nie padlahaje bolš šyrokamu tłumačeńniu.
Ale pry žadańni ŭłady mohuć unieści źmieny i padahnać zakanadaŭstva pad kankretnyja patreby. I my vielmi šmat bačyli takich prykładaŭ. Toj ža zakon ab daktylaskapii. Uładam treba było pravieści masavuju daktylaskapiju, ale zakon takoj mahčymaści nie davaŭ. Tady byli ŭniesieny admysłovyja źmieny, što ŭsie vajennaabaviazanyja pavinny prachodzić daktylaskapiju.
I heta nie adziny prykład.
Tyja ž źmieny ŭ zakanadaŭstva paśla maŭklivych akcyjaŭ pratestu, źmieny ŭ Kryminalny kodeks paśla spravy Bialackaha, pakazvaje, što takoje moža praktykavacca, kali zakon budzie padhaniacca pad kankretnyja sytuacyi.
I ŭ pryncypie takija źmieny mohuć nie zakranać «šyrokija narodnyja masy», bo abmiežavańnie prava na vyjezd moža być nakiravanaje na peŭnuju hrupu — apazycyjaneraŭ, pravaabaroncaŭ.
Kamientary