U Vilni praŭkrainskija aktyvisty sprabavali sarvać vystupleńnie viadomaha rasijskaha piśmieńnika i žurnalista Viktara Šandaroviča, a paśla ablili jaho kietčupam.

Pierad pačatkam vystupleńnia hrupa ludziej z ukrainskimi ściahami zładziła pikiet, padčas jakoha praz hučnahavarycieli jany tranślavali frahmient efiru Šandaroviča na «Echo Moskvy», u jakim jon kazaŭ «našy chłopčyki» pra rasijskich vajskoŭcaŭ (sam Šandarovič padkreślivaŭ, što cytavaŭ vykazvańnie inšaha čałavieka) i prapanoŭvali ludziam, jakija prychodzili na kancert, addać svaje hrošy adrazu Jaŭhienu Pryhožynu, piša «Mieduza».
U antrakcie vystupleńnia Šandarovič vyjšaŭ da aktyvistaŭ, kab pahavaryć ź imi, ale tyja razmaŭlać nie stali, a zamiest taho ablili jaho kietčupam.
«Jak było skazana ŭ Ibsiena ŭ pjesie «Vorah naroda»: «Nikoli nie nadziavaj novyja štany, kali idzieš adstojvać iścinu», — prakamientavaŭ piśmieńnik hety incydent.
Vyśvietliłasia, što adnym z tych, chto napadaŭ na Šandaroviča, byŭ rasijski palitemihrant, pradstaŭnik ruchu «Mirny supraciŭ» Uładzisłaŭ Šypicyn.
Dva tydni tamu Viktara Šandaroviča ŭnieśli va ŭkrainskuju bazu «Miratvorac».
«Dziaŭčyna niedzie praź siem siekund užo pikiravała bieź piłota». Siabar deltapłanierysta, jaki raźbiŭsia ŭ Stročycach, raskazaŭ, što pryviało da trahiedyi
Kamientary