«Amapaviec namalavaŭ mnie markieram «3%» na łbie i pačaŭ źbivać»
Z žudasnymi hiematomami na tvary i krovapadciokami ŭ vačach — takim Jahor Skarabahaty viarnuŭsia ź izalatara ŭ Žodzinie. Jon padzialiŭsia svajoj historyjaj z «Našaj Nivaj».

10 žniŭnia Jahor razam ź siabram Hlebam išoŭ z HC «Halereja». Jany kiravalisia ŭ bok tramvajnych puciej, kab dabracca dadomu. Amapaŭcy pieraniali chłopcaŭ, kali tyja spytalisia, ci možna prajści. Pačali ahladać zaplečniki i raźjušylisia, pabačyŭšy biełuju stužku na ruce.
«U tuju ž siekundu da nas sa śpiny padyšli inšyja supracoŭniki i ŭziali pad ruku. Zrazumieŭšy, što nas viaduć nie da ałtaru, u mianie ŭsio, jak toj kazaŭ, i ŭpała. Paviali nas da mikraaŭtobusa, dzie, upiačataŭšy tvaram u bort, pačali dahladać rečy sa słovami «ja**ć ty ŭpakavany». U zaplečniku ŭ mianie była kofta, pierakis 3%, płastyr, antyseptyk dla ruk. Namiaknuli, što ja dabiehaŭsia i sapsavaŭ sabie žyćcio», — raskazvaje chłopiec. Svaje žarty Jahor tłumačyć sprobaj abaranicca ad pieražytych padziej i ŭspaminaŭ.
Chtości z amapaŭcaŭ namalavaŭ jamu markieram 3% na łbie i patylicy. A praz paru hadzin Jahora ź siabram pačali žorstka źbivać.
«Hlebu prylatała ŭ asnoŭnym pa śpinie i ruce, bo jon zmoh zapchnuć hałavu pad siadzieńnie. Ja sprabavaŭ zakryvacca, ale mianie padniaŭ supracoŭnik AMAPa i metanakiravana pačaŭ bić kułakom pa tvary, kryčaŭ: «Ty, s*ka, jašče i supraciŭlaješsia!». Paźniej, kali lažali, z majho tvaru niešta kapała na padłohu. Chutčej za ŭsie, heta była kroŭ z nosu. Dziakuj bohu, što mnie jašče nie pryjšoŭ rachunak za abiŭku ci myćcio padłohi taho busika.
Usie hetyja padziei supravadžalisia krykami ŭ styli «Apazicyjanier ch**ŭ», «Ch*** vam ŭsim treba, praca jość, baby jość, pažerci jość», «Kolki tabie zapłacili?».
Paśla chłopcaŭ pahruzili ŭ aŭtazak. U «šafcy» ich jechała piaciora. Było vielmi dušna, usie pramokli naskroź. U chłopca za ścienkaj zdaryŭsia prystup astmy.
«Praz heta ŭ jaho pačałasia isteryka, jon prasiŭ prosta vyvieści jaho padychać, paśla vyklikać chutkuju. Jemu admaŭlali, arhumientujučy tym, što kali jon vyrubicca, to jaho pryviaduć u pačućci. Pieryjadyčna było čuvać, jak bjuć ludziej, raśpichvajučy pa kabinkach».
Jahora ź siabram dastavili ŭ Zavodski RAUS. Tam usich pakłali na travu tvaram uniz, ruki ściahnuli za śpinaj. Ad choładu pačynała treści, mnohija z zatrymanych byli ŭ lohkich šortach.
«Na travie my praviali hadzin 16, a to i bolš. Da ranicy ja naličyŭ, što nas było nie mienš za 40 čałaviek», — uspaminaje Jahor.
Za hety čas milicyjaniery źmianialisia. Byli siarod ich i adekvatnyja, chto dazvalaŭ mianiać pazicyi, vadziŭ u tualet, davaŭ pić.
Inšyja dziejničali despatyčna. Prymušali stajać na kaleniach, ihnaravali prośby ab miedycynskaj dapamozie. Kali ŭ adnaho z zatrymanych pačalisia mocnyja sutarhi, u jaho tykali naskom bota, kab pravieryć samaadčuvańnie. Inšamu mužčynu admovili dać tabletki, choć jon byŭ paśla apieracyi. Na apuchły tvar Jahora («tvar čałavieka, jaki byccam dva miesiacy piŭ, a paśla ŭvarvaŭsia na pasieku i atrymaŭ pa mordzie») nie źviartali nijakaj uvahi.
Paśla chłopca pavieźli ŭ Žodzina. U aŭtazaku častku ludziej pakłali tvaram uniz, astatnich prymusili ŭsiu darohu stajać na kaleniach i trymać ruki nad hałavoj. Za prośby asłabić ściažku amapaŭcy źbivali dubinkami i vyłomlivali ruki. «Kali vy dumajecie, što vam baluča, viedajcie, što zaŭsiody možna zrabić horš», — papiaredziŭ adzin ź siłavikoŭ.
Kala žodzinskaha izalatara Jahora ŭrazili niekalki scen:
«Pakolki my nie adny takija apazicyjaniery ŭ krainie vyjšli kupić chlebuška, to aŭtazak byŭ nie adzin, my ŭ čarzie akazalisia trecimi, a heta chvilin 30-40 čakańnia. U hety čas da «našych» amapaŭcaŭ padyšli i spytali, ci moža chtości ŭpravić ruku, na što tyja adkazali: «Možam tolki druhuju vybić».
Ale viedajecie, što było samaje strašnaje ŭ hetym usim? Toje, što paśla hety «mužyk» u formie i mascy pry nas adkazvaŭ žoncy pa telefonie: kali chto pryjedzie, što zrabić, dzie klučy i hetak dalej. A paśla razmovy praciahvaŭ być usio tym ža amapaŭcam…»
Pieršaja pajka za dva dni — miascovy chleb i vada z-pad krana. U kamieru, raźličanuju na 12 čałaviek, pasadzili 30-40 chłapcoŭ.
«Nieadekvataŭ siarod ich nie było, usie ludzi roznych sacyjalnych statusaŭ, prafiesij i pohladaŭ. Absalutnaja bolšaść była zatrymana ni za što: chtości vyjšaŭ u kramu, chtości pakuryć, chtości prosta jechaŭ na mašynie, pakul jamu nie pierakryli darohu, vybili vokny i vyciahnuli».
Na volu Jahor vyjšaŭ 15 žniŭnia. Jon ŭžo zdymaŭ paboi. Chłopiec dziakuje vałancioram i miedykam, jakija dziažuryli pad izalataram, ludziam, jakija prapanoŭvali razvozić pa damach: «Nizki pakłon. Toje, što vy robicie, nievierahodna važna».
-
U Krupskim rajonie treci tydzień šukajuć źnikłuju žančynu. Pošuki vyjšli na masavy ŭzrovień
-
Siłaviki stvaryli ŭ sacsietkach akaŭnt ad imia pamierłaj babuli dobraachvotnika, jaki zmahajecca za Ukrainu
-
«Z zaradkami ŭsio z samaha pačatku pajšło nie tak». Biełarus raskazaŭ, jak jeździŭ na elektrakary ź Minska ŭ Taškient
Kamientary