Dziadula z kijkom, jakoha ciahnuli niekalki amapaŭcaŭ, raskazaŭ, jak uciok z aŭtazaka
Fotazdymak dziaduli z kijkom, jakoha zatrymlivajuć troje amapaŭcaŭ na akcyi ŭ Dzień Voli ŭ Minsku, razyšłasia pa miedyja i sacyjalnych sietkach. TUT.BY znajšoŭ hieroja ilustracyi i daviedaŭsia, što jamu ŭsio-taki ŭdałosia paźbiehnuć zatrymańnia.

Janu Hrybu 80 hadoŭ. U ruki amapaŭcaŭ jon trapiŭ, kali zaŭvažyŭ, jak milicyja źbivaje dvaich chłopcaŭ. Nie vytrymaŭ, padyšoŭ da ich i skazaŭ usio, što dumaje. Paśla hetaha vyrašyli zatrymać i jaho.
— Amapaŭcy padskočyli — i mianie pad ruki. Nie stolki ja ŭžo išoŭ, kolki jany mianie nieśli. I zanieśli ŭ aŭtazak. Tudy jašče kinuli niekalki žančyn, chłopcaŭ, navat adnaho karespandenta. Pavieźli nas ad płoščy Jakuba Kołasa za fiłarmoniju i spynilisia. Tam stali pierahružać z našaha aŭtazaka ŭ susiedni. Pačałasia mituśnia, ludzi stali vyłazić z aŭtazaka. Małady i chutki chłopiec jak irvanuŭ uciakać — amapaŭcy kinulisia za im. Skarystaŭšysia momantam, ja šmyhnuŭ za aŭtazak. Išoŭ i znarok kłypaŭ jašče bolš, čym zvyčajna, kab inšyja amapaŭcy mianie ŭžo nie čapali. Jany i nie čapali. Tak ja ŭciok, — raspaviadaje dziadula.
Jan Hryb naradziŭsia ŭ 1936 hodzie na Paleśsi ŭ vioscy Kuršynovičy na miažy Lachavickaha i Hancavickaha rajonaŭ.
— Kali paśla vajny balšaviki pačali ŭ Zachodniaj Biełarusi stvarać kałhasy, moładź pačała raźbiahacca, zapluščyŭšy vočy, va ŭsie baki. U asnoŭnym na rasijskija biaskoncyja pali i ŭsiakija zavody, dzie patrebna była dobraja rabočaja siła. Rasijskija balšaviki achvotna tudy vierbavali biełarusaŭ, tamu što viedali, što pracavityja. Tak ja apynuŭsia ŭ Rasii i da 1960-ha hoda tam žyŭ, potym pryjechaŭ i pastupiŭ va ŭniviersitet, — uspaminaje jon.
Pa śpiecyjalnaści dziadula — inžynier-elektronik. Da piensii čytaŭ lekcyi ŭ Minskim kaledžy elektroniki. Taksama jon stajaŭ la vytokaŭ BNF i Tavarystva biełaruskaj movy. Ciapier źjaŭlajecca staršynioj savieta tavarystva ŭ Kastryčnickim rajonie Minska.
Na akcyi pratestu, pa jaho słovach, chodzić pastajanna i jaho časta zatrymlivajuć.
— Mianie i sudzili i štrafavali, i bili, oj-oj-oj, uspaminać prosta prykra, — adznačaje jon.
Jašče Jan Hryb piša vieršy. U lesie pad Dziaržynskam jon pabudavaŭ svaimi rukami draŭlany dom ź piečču. U im žyŭ 15 hadoŭ. Tam ža źbiraŭ i adnadumcaŭ.
— Ja nazyvaŭ heta «šyrokim šlachieckim pryjomam». U maich siabrach chadziŭ, śvietłaj pamiaci, Hienadź Buraŭkin, Ryhor Baradulin, Michaś Skobła, Uładzimir Arłoŭ… Usie byli ŭ mianie na majontku. Ciapier ja nie mahu tam žyć, tamu što prajšoŭ tolki hod paśla infarktu. Adnaŭlajusia patrochu, — kaža jon.
Na niesankcyjanavanuju ŭładami akcyju ŭ Dzień Voli Jan Hryb pajšoŭ, tamu što ličyć hety dzień vialikim nacyjanalnym śviatam.
— Choć napaŭmiortvy budu, ale pajdu, — skazaŭ jon.
Ciapier čytajuć
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia
Kamientary