Gods Tower zapisaŭ pieršuju pieśniu pa-biełarusku «Ludzi na bałocie» - aŭdyjo
Gods Tower zaŭždy pazycyjanavali siabie, jak biełaruskaja kamanda, choć pieśni mieli vyklučna na anhielskaj movie. «Ludzi na bałocie» źjaviłasia ŭ ich repertuary ŭ 2012 hodie. Heta byŭ pierakład pieśni «People in the Swamp», jaki zrabiła Hanna Aŭčyńnikava. «Hanna zrabiła taki pierakład, jaki było prosta niemahčyma abminuć uvahaju, — pryznajecca lider hurta Łeśli Najf. — Heta vyklučnaja zasłuha pierakładčycy, sami my admysłova nie zrabili b takoha, bo nia majem dośviedu».
U svajoj debiutnaj pieśni pa-biełarusku hurt zakranaje surjoznuju prablemu. «U joj viadziecca pra toje, što biełarusaŭ jak nacyi paprostu nie isnuje. Kali heta nia tak, možacie mianie abvierhnuć.
Pakul što nacyjaj možna nazvać ukraincaŭ — ani biełaruskija, ani tym bolš rasiejcy nacyjami nie źjaŭlajucca. Hramadzianskaj samaśviadomaści nia majuć, tolki by žerci było čaho», — razvažaje Łeśli.
Ale niaŭžo zusim niama padstavaŭ dla aptymizmu? «Nielha admaŭlać praŭdu, treba zrabić tak, kab jana syjšła ŭ niabyćcio. Pakul što heta robiać adzinki.
Nacyja? Sańnikaŭ, Daškievič, Paźniak — heta nacyja.
Astatniaje albo raśpił hrantaŭ, albo prystasavalnictva. U hetaj pieśni my pra bolšaść kažam, a jany ŭsie patanuli. A chočacie aptymizmu — dyk voś vam «Lapis». Kali ŭsie pra aptymizm śpiavać buduć, dyk heta budzie BT».
Łeśli kaža, što
pra praciah biełaruskamoŭnaj tvorčaści Gods Tower kazać pakul zaŭčasna, ale sumnievu niama — kali źjavicca hodny tekst, muzyki abaviazkova voźmuć jaho da vykanańnia.
10 studzienia na Tuzin.fm startuje šosty tur aŭdyjo-čarta. Trek «Ludzi na bałocie» voźmie ŭ im udzieł.
Gods Tower — Ludzi na bałocie (muzyka hurta, słovy Łeśli Najfa, pierakład na biełaruskuju — Hanna Aŭčyńnikava).
U tym samotnym krai,
Dzie zmoŭknie viecier, dzie nia projdzie šlach,
Dzie drevy pamirajuć, —
Niama nadziei z volaju ŭ vačach.
Pamiž pustelniaŭ — bahna,
Dzie kožny ciahnie svoj ułasny horb,
Sapraŭdny kraj maŭčańnia —
Bałota i nasielnictva jaho…
Miž dreŭ pachiłych, mokrych
Nadziei z volaj nie zdabyŭ nichto.
Žyćcio, niby aktorka,
Što ŭ zali hinie, zmročnaj i pustoj.
Karčami ŭ płyni sonnaj
Sabie płyvuć biazvolna prosta ŭniz,
Za dach, za chleb nadzionny —
Što ž treba tym, chto vyras u chłuśni?
Miž dźviuch pustelniaŭ — bahna,
I ŭłasny horb tut ciahnie kožny z nas
Jak stać na štości vartym,
Kali idzieš pa kupinach uvieś čas?
U viečnym niedaviery:
Susied pilnuje, kab zabrać tvoj dom,
Pad soncam zdrady šerym
Hłynaje bahna nas usich žyŭcom…
Sapraŭdny kraj maŭčańnia —
Bałotny kraj z nasielnictvam svaim.
Admoviŭšy zmahańnie,
Ci ž ty, jak korč, nia staŭ zusim hłuchim?
Kazać dalej nia varta.
Za «dabrabyt» pradaŭ svoj duch darma.
I čas pramović praŭdu:
Žyvy tapielec, šancaŭ bolš niama.
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia
Kamientary