U XX stahodździ ŭ Jeŭropie byli raspaŭsiudžanyja dźvie madeli isnavańnia litaraturnaha śvietu: savieckaja (abo rehulavanaja) i zachodniaja (abo rynkavaja). Paśla raspadu SSSR litaraturnaja Biełaruś apynułasia na razdarožžy pamiž dźviuma madelami i musić vyrašyć, u jakim kirunku joj ruchacca.
SSSR i Zachad
Jakija adroźnieńni pamiž savieckaj i zachodniaj madelami? Pieršaj była ŭłaścivaja šmatetapnaja sistema, jakaja nahadvała piramidu. U samym nizie znachodzilisia rajonnyja, haradskija i abłasnyja haziety, u litaraturnych rubrykach jakich mahli drukavacca pačatkoŭcy (pry vydańniach časta isnavali litaraturnyja abjadnańni).
Vyšej znachodzilisia respublikanskija halinovyja vydańni: hazieta i niekalki časopisaŭ. Tolki paśla aprabacyi tvoraŭ na ich staronkach jany mahli być nadrukavanyja ŭ dziaržaŭnym vydaviectvie. Pryčym płan zaćviardžaŭsia pry niepasrednym udziele Sajuza piśmieńnikaŭ.
Pakolki litaraturny rynak adsutničaŭ, nakłady knih vyznačalisia nie realnym popytam, a katehoryjaj, da jakich adnosilisia (naprykład, vybranaje aŭtaraŭ absalutna roznaha ŭzroŭniu mahło vyjści nakładam 60 ci 100 tysiač asobnikaŭ). Zrazumieła, častka tyražu kožnaha vydańnia razychodziłasia pa biblijatekach.
Stanoŭčym bokam takoj sistemy była mahčymaść dla litarataraŭ (siabroŭ Sajuza piśmieńnikaŭ) zajmacca ŭłasna tvorčaściu. Admoŭnym – kantrol z boku dziaržavy. Adpaviedna, tvory, uchvalenyja apošniaj, byli dastupnyja ŭsim čytačam. A voś niepryznanyja traplali pad zabaronu.
Zachodniaj litaraturnaj madeli, jakaja pa formie nahadvała ajśbierh, byli ŭłaścivyja rynačnyja rysy. Tamu haziety amal nie drukavali litaraturnyja tvory, a časopisy byli placoŭkaj dla vuzkaj intelektualnaj elity.
Piśmieńnickija arhanizacyi abo mieli simvaličnaje značeńnie, abo abjadnoŭvali peŭnuju, nievialikuju hrupu piśmieńnikaŭ-adnadumcaŭ, a nie ŭsich tvorčych asob krainy ci rehijona.
Asnoŭnym i vyznačalnym elemientam zachodniaj litaraturnaj madeli było vydaviectva, jakoje kiravałasia ŭłasnymi subjektyŭnym kryterami.
Va ŭjaŭleńni mnohich ajčynnych čytačoŭ, a taksama samich piśmieńnikaŭ słovazłučeńnie «litaraturny rynak» maje niehatyŭnaje adcieńnie. U pamiaci adrazu ŭźnikajuć šmatlikija detektyvy Darji Dancovaj, šmattysiačnyja nakłady jaje knih, u toj čas jak sapraŭdnaja litaratura niedastupnaja šyrokamu kołu čytačoŭ. Nasamreč usio nie tak adnaznačna.
Što takoje litaraturny rynak?
Isnavańnie jakoj zaŭhodna rynkavaj sistemy (u tym liku i litaraturnaj) tłumačycca praz popyt i prapanovu. Čym bolšuju cikavaść vyklikaje kniha (dziakujučy talentu piśmieńnika, cikavaści čytačoŭ da peŭnaha žanru ci prablemy, paśpiachovaj rekłamie, ekranizacyi knihi), tym bolšy nakład jana maje.
Jašče adna rysa litaraturnaha rynku – isnavańnie ŭnutry jaho roznych siehmientaŭ. Naprykład, žanočaha ramana, detektyva, fantastyki, elitarnaj litaratury. Zmahańnie za čytača čaściej idzie nie pamiž hetymi siehmientami, a ŭnutry ich.
Kali pryvieści prykład z sučasnaj ruskaj litaratury, supraćstajańnie za čytačoŭ adbyvajecca nie pamiž Darjaj Dancovaj i Ludmiłaj Ulickaj, a pamiž takimi elitarnymi piśmieńnikami, jak Ulickaja i Michaił Šyškin, abo pamiž Dancovaj i jaje pasrednymi kalehami.
Zrazumieła, čas ad času nazirajucca formy «ekspansii». Čaściej paśla paśpiachovaj ekranizacyi tvora. Naprykład, źjaŭleńnie na ekranach TB sieryjała «Idyjot» pašyryła koła čytačoŭ ramana Dastajeŭskaha za košt masavaj aŭdytoryi.
Biezumoŭnych minusaŭ u takoj madeli dva. Pakolki ŭsio vyrašaje čytač, pieravaha, biezumoŭna, znachodzicca na baku aŭtaraŭ lohkaha čytva. Akramia taho, paezija apryjory nie adpaviadaje rynkavym adnosinam.
Što da plusaŭ, dyk popyt na tyja ci inšyja litaraturnyja tvory rehuluje samo žyćcio.
Isnuje jašče adno adroźnieńnie pamiž madelami, jakoje zakranaje finansavy aśpiekt. U savieckaj litaraturnaj sistemie isnavała peŭnaja «ŭraŭniłaŭka» (fiksavanyja sumy aŭtarskich hanararaŭ).
Na Zachadzie pamier hanararu vyznačaŭsia nakładam, damoŭlenaściami aŭtara z dyrektarami vydaviectvaŭ, pracaj ahienta i h.d.
Sustreŭ u druku cikavuju ličbu: u Hiermanii tolki kala 10% piśmieńnikaŭ mohuć žyć za košt litaraturnaj pracy. Zrazumieła, nie ŭsie ź ich naležać da litaraturnaj «papsy». Materyjalna zabiaśpiečanyja najlepšyja tvorcy siarod elitarnaha kirunku, detektyvaŭ, fantastyki.
Kudy ruchacca biełaruskaj litaratury?
U pačatku 1990-ch u Biełarusi, dzie raniej panavała savieckaja madel, pačałosia pastupovaje admaŭleńnie ad raniejšych pryncypaŭ uzajemaadnosinaŭ «piśmieńnik – dziaržava».
U situacyi, kali na pieršy płan vyjšli paniaćci finansavaha prybytku i strat, popytu i prapanovy, značnaja častka śfiery kultury (litaratura ŭ pryvatnaści) pierastała być dziaržaŭnym pryjarytetam i była addździenaja samoj sabie. Nakłady litaraturnych vydańniaŭ, pazbaŭlenych raniejšaj finansavaj padtrymki i čytackaj aŭdytoryi, pačali źmianšacca. Toje ž nazirałasia i z knihami.
Va ŭmovach rynku biełaruskamoŭny knižny siehmient nie zmoh kankuravać z rasijskamoŭnym.
Isnuje niekalki varyjantaŭ vyrašeńnia situacyi. Pieršy – viartańnie da savieckaha minułaha. Ale budziem ščyrymi: kali rynkavaja sistema narodžanaja žyćciom, to savieckaja jość u niečym idealnaj i štučnaj. Pavyšanaja ŭvaha da litaratury (i adnačasova vykarystańnie jaje ŭ ideałahičnych metach) mahła mieć miesca tolki ŭ industryjalnym, ale nijak nie ŭ postindustryjalnym hramadstvie. Tamu paŭnavartasnaje viartańnie savieckaj madeli niemahčymaje.
Druhi varyjant – pierachod da rynku. Paradoks u tym, što biełaruskaja litaratura amal nikoli (kali nie ličyć kanca XIX – pačatku XX st.) nie isnavała ŭ rynkavych umovach.
Ale navat kali zakryć vočy na adsutnaść vopytu, taki pierachod u sučasnych umovach vyhladaje niemahčymym. U saviecki pieryjad biełarusaŭ paśladoŭna i mietadyčna advučvali ad rodnaj movy (pry hetym vydajučy vialikimi nakładami biełaruskamoŭnych aŭtaraŭ). U vyniku kolkaść spažyŭcoŭ tvoraŭ, napisanych na joj, u krainie niaznačnaja.
U siońniašnich umovach tolki kamikadze moža prapanavać ajčynnaj litaratury svabodny rynak. Bieź dziaržaŭnaj padtrymki jana nie zmoža vytrymać kankurencyju z mocnaj rasijskamoŭnaj susiedkaj.
Isnuje i treci, pramiežkavy varyjant – sumiaścić abodva padychody. Realizacyju hetaj idei my nazirajem u sučasnaj Biełarusi: dziaržava padtrymlivaje nie piśmieńnikaŭ, a ich knihi. Inakš kažučy, daje biblijatekam hrošy, kab tyja nabyvali knižnuju pradukcyju, što vyjšła ŭ dziaržaŭnych vydaviectvach. Ale ŭ materyjalnym sensie minimalna padtrymlivaje aŭtaraŭ.
Prablema pramiežkavaha varyjantu ŭ tym, što paŭnavartasnaje sumiaščeńnie abiedźviuch kancepcyj niemahčymaje. Tamu abjadnańnie moža mieć tolki karotkačasovy efiekt: raspaŭsiudzić biełaruskija knihi ŭ kankretnych umovach. Ale kali mieć na ŭvazie budučyniu, taki varyjant małapierśpiektyŭny. Bo navat ciapier ajčynnaja litaratura ŭžo na starcie prajhraje ruskaj, jakaja isnuje va ŭmovach rynku.
Kab padsumavać razvažańni, pryhadaju znakamitaje vykazvańnie Uinstana Čerčyla: «Demakratyja – najhoršaja forma kiravańnia, za vyklučeńniem usich astatnich, jakija sprabavalisia čas ad času». Kali zamianić słova słova «demakratyja» na «rynak», karcina atrymajecca padobnaj. Alternatyvy apošniamu ŭ śviecie nie isnuje. Ale ŭ sučasnych biełaruskich umovach tolki paśladoŭnaja dziaržaŭnaja padtrymka moža zabiaśpiečyć litaratury maksimalnaje spryjańnie.
U pierśpiektyvie situacyju moža źmianić tolki paśladoŭnaje raźvićcio biełaruskamoŭnaha siehmienta ŭ hramadstvie. Tolki jano zdoleje vyzvalić pryhožaje piśmienstva ad «abdymkaŭ» i ŭpłyvaŭ savieckaha minułaha. I zabiaśpiečyć litaratury «darosłaje», rynkavaje žyćcio.
Kamientary