Palavańnie na intelihientaŭ
Hramadztva kryminalizujecca. Milicejskaja statystyka śviedčyć, što kolkaść napadaŭ i abrabavańniaŭ u Miensku vyrasła da niekalkich sotniaŭ štomiesiac. Biełaruskuju intelihiencyju hetaja tendencyja zakranuła, jak nikoha inšaha. Nia dziva: stały, čysta apranuty čałaviek “u kapielušy i akularach”, jaki ponačy viartajecca dachaty, — jakraz taja achviara, jakaja harantuje rabaŭniku adnosnuju biaśpieku i siaki-taki prybytak.
Zdareńni samaha apošniaha času — napad 23 vieraśnia na prafesara Adama Maldzisa i 28 vieraśnia na radyjožurnalista Hienadzia Kieśniera. Apošni ŭ vyniku trapiŭ z čerapna-mazhavoj traŭmaj u lakarniu. Zdaroŭje A.Maldzisa, jaki niekalki dzion lažaŭ doma ź pierałomam rabryny, rezka pahoršyłasia, i jon taksama byŭ pieraviedzieny ŭ bolnicu: akazałasia, što pierałamanaja skaba paškodziła lohkaje.
Za apošni hod byli mocna źbityja historyk Hieorhi Halenčanka, vykładčyk fakultetu žurnalistyki BDU Mikoła Kavalenka, vykładčyk niamieckaj movy Linhvistyčnaha ŭniversytetu Vasil Jermałovič, zasnavalnik histaryčnaj infarmatyki ŭ Biełarusi Ŭładzimier Sidarcoŭ. U klinicy pry Administracyi prezydenta (byłoj Lečkamisii) kažuć, što za apošnija miesiacy siudy źviartalisia j inšyja daktary navuk, prafesary, źbityja rabaŭnikami. Heta pačałosia nia siońnia. Kolki hadoŭ tamu achviaraj napadu staŭ piśmieńnik Artur Volski, jaki tak i nia zdoleŭ całkam adužać paśla źbićcia. Letaś u analahičnuju historyju trapiŭ režyser Valery Mazynski.
Jak heta byvaje
Napadajuć zazvyčaj pryciemkam, zzadu bjuć pa hałavie. Paśla ŭ nieprytomnaha čałavieka adbirajuć hrošy j dakumenty. Čaściakom adbyvajecca heta niepadalok ad domu achviary, jak u vypadku z H.Halenčankam ci A.Maldzisam, jakoha źbili prosta la ŭłasnaha padjeźdu.
Šlach damoŭ z pracy ŭ balšyni ź ich niaźmienny. Ci daje heta padstavy mierkavać, što niechta admysłova vysočvaje navukoŭcaŭ? Pry ciapierašnich srodkach suviazi heta nieskładana. “Dastatkova, kab niechta z mabilnikam išoŭ śledam za achviaraj i pilnavaŭ. A potym pa mabilniku ž paviedamlaŭ saŭdzielnikam, jakija padpilnoŭvajuć niedzie pa darozie, — kaža adzin suśvietna viadomy navukoviec, jakoha pa-źviersku źbili i abrabavali pry kancy zimy (jon nia choča, kab jahonaje imia nazyvałasia: “Nie chaču fihuravać achviaraj”). — Mahčyma, heta navat i nia mienskija bandyty. Pisała ž presa niedzie z paŭhodu tamu pra puchavickich chłopcaŭ, jakija pryjaždžali ŭ Miensk, uviečary “treśli” kaho-niebudź i chucieńka viartalisia ŭ Puchavičy”.
Pazycyja milicyi
Zvaroty achviaraŭ u milicyju nie zaŭždy byli plonnymi. Nie adrazu pačali šukać złačyncu, jaki napaŭ na H.Halenčanku: “Milicyjanty pryjechali, skłali pratakoł, ale bieź vialikaha entuzijazmu, navat śviedkaŭ nie šukali. Ja tady skazaŭ, što paskardžusia na ich. A potym praz paru dzion byŭ vystup Łukašenki, na jakim jon narakaŭ, što časam milicyja chałatna stavicca da svaich abaviazkaŭ. Tady jany pryjechali — mabyć, padumali, što i praŭda paskardziŭsia: usio ž taki doktar navuk, prafesar i navat laŭreat...”
Takim samym čynam apisaŭ svaje dačynieńni ź milicyjaj i A.Maldzis: “Spačatku jany byli abyjakavyja (maŭlaŭ, čamu ŭčora nie pazvanili, bo złačyncy i śled prastyŭ), a potym, jak presa panajechała, kinulisia składać pratakoł, zdymać pakazańni”.
Milicyjantam nia chočacca vałavodzicca sa spravami, jakija naŭrad ci možna budzie raskryć. Napad unačy, kali navokał niama śviedkaŭ dy jašče pry hetym achviara straciła prytomnaść i nia bačyła napadnika... Takaja sprava moža “visieć” nieraskrytaj vielmi doŭha.
Ale pry toj kolkaści milicyjantaŭ, jakoj našpihavany Miensk, napady na intelihientaŭ padajucca ledź nia ździekam z “achoŭnikaŭ paradku”.
Palitykaj nia pachnie?
Chto napadaje na navukoŭcaŭ? Kryminalniki? Padobna, što tak. Takoj dumki trymajucca i milicyjanty. H.Halenčanka raspaviadaje, što jamu supracoŭniki milicyi kazali pra niejkaha cyhana, jaki niadaŭna źjaviŭsia ŭ rajonie. Vinavatymi kryminalnikaŭ ličać i niekatoryja z paciarpiełych. Ździŭlaje, praŭda, toj fakt, što siarod źbitych tak rezka pavialičvajecca kolkaść biełaruskamoŭnych. Ale heta śviedčańnie, chutčej, nie metanakiravanaha “adstrełu”, a taho, što biełaruskamoŭnaść stała dla stalicy masavaj źjavaj.
Ci ŭdzielničajuć u razbojnych napadach specsłužby? Małavierahodna. Rabaŭnictva navukoŭcaŭ ciažka patłumačyć palityčnymi pryčynami. Tut chutčej treba bačyć uzrastańnie sacyjalnaj napružanaści ŭ hramadztvie. Milicyjanty kažuć, što naahuł kolkaść razbojnych napadaŭ apošnim časam vielmi ŭzrasła — da niekalkich sotniaŭ štomiesiac. Adzin z paciarpiełych prafesaraŭ kaža: “Vierahodna, rabočych źbivajuć značna bolej, prosta na słychu ŭ nas imiony viadomych ludziej. Nia dumaju, što mianie chtości specyjalna “vioŭ”: ja nie zajmajusia palitykaj”.
Atrymlivajecca, što biełaruskija intelihienty, navukoŭcy zastajucca absalutna biezabaronnymi pierad napadam aźviarełaha bamža ci “hastralora”-chulihana. Palityki ŭ vypadku napadu mohuć jašče paviarnuć usio na svaju karyść i atrymać hramadzkuju padtrymku. Navukoŭcam nie dastajecca navat hetaha.
Arkadź Šanski
Kamientary