pazytyvy
Alkaholnaja industryja
Chodziać čutki, nibyta ŭsie — hramadzianie, žychary, tubylcy, tutejšyja ludzi i nasielnictva Biełarusi — začakalisia pryjemnych navinaŭ. Jany čakajuć, a medyi tym časam durać hałovy niemaviedama čym. Voka nie adpačyvaje, serca nia ciešycca. Musim tuju haniebnuju modu spyniać. Budźma kožny tydzień znachodzić pazytyŭ. Navat tam, dzie jaho, na pieršy pohlad, niama. Naprykład…
Isnuje bieźlič sposabaŭ sapsavać sabie žyćcio biez čyjojści dapamohi. Bałazie, usie ŭmovy dziela taho daŭno stvoranyja. Ale navat pry adsutnaści ŭsialakich umovaŭ, u samym zadrypanym kałhasie, najkaraciejšym i prostym šlacham u piekła jość užyvańnie raznastajnych hatunkaŭ etyłavaha śpirtu, raźviedzienaha vadoju.
Kiemlivy biełaruski narod pra heta daviedaŭsia daŭno, tamu žłukcić harełku štodzionna i ŭpeŭniena. Prapivajecca kožny dvaccać piaty zarobleny rubiel, a ŭ vioscy dyk i kožny dvaccaty. Praz toje, mabyć, kolkaść ludziej z parušeńniami psychiki za apošnija dziesiać hadoŭ vyrasła bolš čym udvaja i składaje 12 čałaviek na tysiaču. Kali ŭ 1990 h. ad pierapoju pajšoŭ na toj śviet kožny soty z pamierłych, dyk letaś ci nia kožny piaćdziasiat piaty. Z taje ž nahody i ŭ piatlu lezuć albo topiacca. Dziesiać hadoŭ tamu sa svajoj voli žyćcio kančaŭ kožny piacidziasiaty z pamierłych, a zaraz amal kožny sarakavy. Nie kažu ŭžo pra tych, što, napiŭšysia, prancy padčapili albo zabili kaho. Voś dyk siła ŭ harełcy!
Što kazać, kali sama Pierastrojka, jakaja dała savieckamu čałavieku prava adkryta zvacca pederastam, cicha skanała ŭ baraćbie z pjanstvam. Azirnieciesia. Dzie siabry «Tavarystva ćviarozaści»? Dzie zmahary suprać alkaholnaha etnacydu słavianaŭ? Zahnanyja ŭ dalni kut, niešmatlikija, jak deputaty VS 13-ha sklikańnia, jany spadziajucca na adnaho Boha. Majuć racyju, Boh dazvalaje isnavańnie samych dziŭnych vyčvarencaŭ. Byvaje sonca i ŭ ichnaje vakonca.
Naprykancy tysiačahodździa Ministerstva sielskaj haspadarki paviedamiła pra toje, što tempy rostu (jakimi hanarycca ŭsia kraina) abjomaŭ vytvorčaści likiora-harełačnaj pradukcyi pačali skaračacca. U listapadzie ajčynnyja vytvorcy vydali na-hara ŭsiaho 24 000 000 plašak harełki i likiora-harełačnych vyrabaŭ.
Pa piać paŭlitrovikaŭ na adnaho mužčynu ŭ miesiac i pa adnym na žančynu. Čaho hena varta? Heta ž na 7,6% mieniej čym letaś, u adpaviedny pieryjad.
Možna sabie ŭjavić, jak radujucca spadu vytvorčaści nieludzi, što nienavidziać rodny narod, jak jany pacirajuć ruki, śmiajucca nad pakutami sotniaŭ tysiačaŭ vybarščykaŭ, jakim nia chopić jakasnaj dziaržaŭnaj pradukcyi.
Čym možna adkazać hetym idealahičnym bankrutam? Strymanaściu, talerancyjaj, vieraj u kiraŭnictva krainy, što viadzie nas pravilnym šlacham. Niachaj sabie plavuzhajuć. My ich tryvajem i škadujem, jak durnych dziaciej, bo chacia ž jany i biełarusy, ale dzie im zrazumieć hlabalnuju metu pracesu vytvorčaści i spažyvańnia nacyjaj štohod 180 000 000 aficyjnych paŭlitrovych butelek absalutnaha alkaholu.
Darečy, jany svajoj mineralnaj vady vysierbali nia mieniej. I nichto dziela taho kryku nie ŭsčynaŭ i ŭ Hielsynskija kamitety da roznych Pikaŭ-Vikaŭ nia biehaŭ. Nu, sabie paviesicca, zvarjacieje, pierapjecca, zabje i zabjecca krychu mieniej hramadzianaŭ i što? Pazytyŭ.
Michał Zaleski
Kamientary